Dyskusje / 1) naprawa fug 2) kable w suficie

  • 1) naprawa fug 2) kable w suficie | paff <wp.pl...
    Witam,

    urządzając nowe mieszkanie natrafiłem na dwa problemy, proszę o pomoc :)

    1)

    "fachowcy" od łazienki w ostatni dzień pracy dali prawdziwy popis, po
    wyschnięciu fugi okazało się, że chyba do jasnej fugi domieszali trochę
    ciemnej. Efekt jest tragiczny - plamy, przebarwienia itp (nie było nic
    widać w momencie odbioru, bo wszystko było mokre).

    Zważywszy na to, że rozstałem się z nimi w bojowym tonie, nie chcę ich
    wzywać do poprawki. Już wolę to zrobić sam, ale jak? Czy próbować jakoś
    wydłubać tą szpecącą fugę? Czym? W tej chwili zastanawiam się nad opcją
    przejechania po całej fudze wiertarką z wiertłem do betonu. Trochę
    dzięki temu fugi "skuję" i powierzchnia stanie się chropowata. Później
    pociągnąć można cienką warstwą fugi (tym razem w dobrym kolorze)... A
    może inaczej się za to zabrać ? Mam tego jakieś 5 metrów kwadratowych.


    2)

    Muszę zamontować lampę na kołkach. Próbowałem zlokalizować miejsce,
    gdzie w suficie biegną kable (żeby nie wjechać w nie wiertarką) - ale
    bezskutecznie. Czujnik metalu ani czujnik napięcia nic mi nie
    powiedziały. Ten pierwszy wszędzie widzi metal (pewnie zbrojenie) a ten
    drugi nigdzie nie wyczuwa w suficie napięcia (kabel za głęboko?)

    Sam sufit pół roku temu wyglądał tak:
    http://www.paff1.webpark.pl/sufit.jpg

    W suficie nie widać, żeby kable były "wkuwane" (a robi się tak w
    ogóle?). Czy to może oznaczać, że są one raczej na tyle głęboko, że 5 cm
    dziurę mogę wiercić bez obaw ?

    Dzięki za rady

    Pozdrawiam
    Paweł

  • Re: 1) naprawa fug 2) kable w suficie | "Jarek P." <jarek[kropka]p...
    paff
    > "fachowcy" od łazienki w ostatni dzień pracy dali prawdziwy
    > popis, po
    > wyschnięciu fugi okazało się, że chyba do jasnej fugi
    > domieszali
    > trochę ciemnej. Efekt jest tragiczny - plamy, przebarwienia itp
    > (nie
    > było nic widać w momencie odbioru, bo wszystko było mokre).

    Stawiam na to, że źle rozmieszali fugę.

    > jakoś wydłubać tą szpecącą fugę? Czym? W tej chwili zastanawiam
    > się
    > nad opcją przejechania po całej fudze wiertarką z wiertłem do
    > betonu.

    Nie radzę, pokaleczysz glazurę. W każdym kibelmarkecie kupisz
    specjalny skrobak do usuwania fug.

    > kolorze)... A może inaczej się za to zabrać ? Mam tego jakieś 5
    > metrów kwadratowych.

    Z podobnej powierzchni "temi rencami" całkowicie usunąłem fugę w
    kilka wieczorów, robota trochę katorżnicza, ale wykonalna.

    > W suficie nie widać, żeby kable były "wkuwane" (a robi się tak
    > w
    > ogóle?). Czy to może oznaczać, że są one raczej na tyle
    > głęboko, że 5
    > cm dziurę mogę wiercić bez obaw ?

    Robi się różnie, czasem się wkuwa czasem się puszcza górą pod
    wylewką następnego piętra, a czasem jeśli strop jest z płyty
    "żerańskiej" (ze zdjęcia mi wychodzi, że u siebie masz własnie
    płytę żerańską) kable się przepuszcza przez jej kanały,
    wwiercając się po prostu do nich. Kanały idą wzdłuż płyty (czyli
    u Ciebie równolegle do widocznych szpar), pierwszy 20cm od
    krawędzi płyty, kolejne co 30cm (osie kanałów). 5cm dziury wierć
    spokojnie gdzie Ci pasuje, najwyżej jeśli dziura wypada dokładnie
    w miejscu przebiegu osi kanału, zachowaj pod koniec odrobinę
    delikatności, żeby w razie przewiercenia się na wylot do kanału
    kabla nie uszkodzić.

    J.

  • Re: 1) naprawa fug 2) kable w suficie | Pete <nobody...
    paff pisze:
    > Witam,
    >
    > urządzając nowe mieszkanie natrafiłem na dwa problemy, proszę o pomoc :)
    >
    > 1)

    Kiepsko to widzę. Uszkodzisz szybciej kafelki niż skujesz fugę.

    >
    > 2)
    >

    Najprawdopodobniej puszczone są po podłodze sąsiada z góry (a na to
    poszła wylewka). IMO śmiało ,oźesz wiecić - masz jakieś 50cm stropu ;)

    --
    Pete

  1  

Podobne