-
Bialoleka jak sie mieszka | "akoperkiewicz...
Mysle dokladnie o okolicach ulicy Myśliborskiej.
Czy jest gdzie pujsc na browarka, jakies kino
czy to tylko sam beton. Pozatym dojazdy itp..
-
Re: Bialoleka jak sie mieszka | "Truf" <trufflecider...
akoperkiewicz...
> Mysle dokladnie o okolicach ulicy Myśliborskiej.
> Czy jest gdzie pujsc na browarka, jakies kino
> czy to tylko sam beton. Pozatym dojazdy itp..
Z tych okolic do centrum dojeżdża się ok. 40min. Są legendarne
problemy z korkami na Modlińskiej i moście Grota (trochę ratują
sytuację bus-pasy, ale nie tak bardzo, samochodem jest kiepsko).
Kino? Jest to (czasem bezpłatne filmy, czasem niezłe teatry czy
kabarety tam występują): http://www.bok.waw.pl/index.php
Najbliżej do SilverScreen w CH Targówek.
Browarowni jest kilka, otwierają się kolejne - zwłaszcza nad samą
Wisłą. Wydaje mi się jednak, że na byle osiedlu na Ursynowie czy
Bemowie jest lepiej.
pozdro
T.
p.s.:
http://www.tarcho.pl/
http://tarchominwwwinternecie.webpark.pl/kultura.htm
http://www.bos.org.pl/
-
Re: Bialoleka jak sie mieszka | "Ola Ślaska" <ola_slaskaNOSPAM...
>Wydaje mi się jednak, że na byle osiedlu na Ursynowie czy
> Bemowie jest lepiej.
Ursynowa do Bemowa bym nie porownywala...
--
ola
www.cyclisci.xt.pl
-
Re: Bialoleka jak sie mieszka | "WaSyL" <wasylek...
"Ola Ślaska"
news:efts70$2ri$1...
> >Wydaje mi się jednak, że na byle osiedlu na Ursynowie czy
>> Bemowie jest lepiej.
>
> Ursynowa do Bemowa bym nie porownywala...
>
czemu? gestosc nowej zabudowy bardzo przybliza oba miejsca.
-
Re: Bialoleka jak sie mieszka | "siliana" <tu.wpisz.nick...
Użytkownik
news:eftb82$nbd$1...
> Mysle dokladnie o okolicach ulicy Myśliborskiej.
> Czy jest gdzie pujsc na browarka, jakies kino
> czy to tylko sam beton. Pozatym dojazdy itp..
kina w poblizu nie ma, najblizej na targowku. najgorsze sa dojazdy - nie
chodzi o czas, bo mozna wyjsc troche wczesniej i sie dojedzie na czas.
najgorsze jest to, ze 1 mala stluczka i caly tarchomin stoi, dzieja sie
sceny dantejskie, samochody pruja chodnikami, a frajerzy stoja w korku. nie
da sie nigdzie uciec, zmienic trasy (no chyba, ze do domu:) az do okolicy
auchan. moj rekord to po takie stluczce jazda ponad 2 godziny. nie jest
istone, ze to sie dzieje 1 czy pare x w mcu - dla mnie najgorsze jest to, ze
nigdy nie waidomo, kiedy sie utknie. a czasem jest taka sytuacja, ze
samolot, czy szef na waznym spotkaniu nie poczeka:( to mi najbardziej
przeszkadza na tarchominie.