Re: [cc700] Brak świateł mijania | "ici" <ici...
> Diagnoza postawiona - chodzi najprawdopodobniej o kable. Nie ma napięcia w
> ogóle na skrzynce z bezpiecznikami (to znaczy na drutach dotyczących
> świateł mijania). Żarówka zwarta na krótko na akumulatorze dział, podobnie
> jak po przeciągnięciu kabla z przełącznika do lampy. Czyli najpewniej coś
> pomiędzy kostką pod przełęcznikiem a bezpiecznikami.
> Ktoś wie ile może taka wymiana kosztować - czy bawić się w to samemu?
Jak już wiesz czego szukać to jesteś w domu.
Teraz znajdź dokładnie co nie styka?
Zakładam najprawdopodobniej, że jakaś łączówka zardzewiała, roztopiła, lub
się rozgięła.
Weź kabelek - ten od mijania - w rękę i idź za nim (kolorem),
co i raz możesz się wkłuć w niego igłą i sprawdzić czy ci prąd dochodzi do
tego miejsca.
Tylko delikatnie cienką ostrą igłą/szpilką żeby nie popsuć zbytnio izolacji.
Na pierwszy rzut wkuwał bym się w okolicach kostek/łączówek, a dopiero jak
znajdziesz
przerwę szukaj dokładniej. Jak numeryczna metoda "bi sekcji" (dzielenia na
pół) -
lokalizujesz wtedy uszkodzoną połówkę, tą połówkę znowu na pół aż znajdziesz
dokładnie.
Praktyczna rada: jak już rozłączysz jakąś kostkę/łączówkę,
to o ile jest luźna podegnij konektorki na ciasno, oskrob z tlenków i złóż
ją na "tłusto" ze smarem.
Oszczędzisz sobie kłopotów w przyszłości.
Ja tak ostatnio poznajdowałem zapaciane taką białą mąką-korozją
bezpieczniki.
Po oskrobaniu, podgięciu i nasmarowaniu, wszytko wróciło do normy.
A pecha miałem o tyle, że sprawdzałem małą żaróweczką, a odbiór był
silnoprądowy.
Żaróweczka świeciła, a pod obciążeniem dochodziło niskie napięcie poprzez
rezystancję zestyku.
Czyli na żaróweczkę - było OK, a na obciążeniu - nie. Weź to pod uwagę.
Nic innego już z daleka nie wymyślę.
Powodzenia
ici