-
Co by bylo bez ropy? | "Michal Kupczyk" <michal_kupczyk_...
Witam,
Tak sie zastanawiam, Czysto teoretycznie.
Czy ktos widzial jakies opracowania, co by sie stalo ze swiatowa ekonomia
gdyby wynaleziono efektywne DOMOWE sposoby pozyskiwania energii z jakiegos
powszechnie dostepnego surowca, (np wody) albo wprost z energii slonecznej?.
Nie chodzi mi o bardzo tanie paliwo (ktore rzady moglyby oblozyc
WielkimPodatkiem), ale sytuacje gdy surowiec jest tak powszechny ze nie da
sie go dystrybuowac i sprzedawac. Kazdy ma za darmo.
Ceny ropy naftowej leca na leb. Tyle sobe jestm w stanie wyobrazic.
Bankrutuja floty tankowcow i firmy naftowe, rafinerie i dystrybutorzy.
Budzety nie wytrzymuja bez akcyzy i vat na paliwa.
Czy cos jeszcze?
pozdrawiam
Michal
-
Re: Co by bylo bez ropy? | J.F. <jfox_xnospamx...
On Sat, 15 Oct 2005 13:12:27 +0100, Michal Kupczyk wrote:
>Tak sie zastanawiam, Czysto teoretycznie.
>Czy ktos widzial jakies opracowania, co by sie stalo ze swiatowa ekonomia
>gdyby wynaleziono efektywne DOMOWE sposoby pozyskiwania energii z jakiegos
>powszechnie dostepnego surowca, (np wody) albo wprost z energii slonecznej?.
Domowe nie zasila fabryki :-(
>Ceny ropy naftowej leca na leb. Tyle sobe jestm w stanie wyobrazic.
>Bankrutuja floty tankowcow i firmy naftowe, rafinerie i dystrybutorzy.
Albo i nie. Bo ropa jest potrzebna chocby do olejow, jako surowiec
chemiczny itd. Kraje OPEC zmniejsza wydobycie i ropa sie utrzyma na
poziomie powiedzmy 25$ - maja to opanowane.
Pytanie co bedzie z budzetami paru panstw i wielu firm,
ktorym przychody nagle spadna do 1/3.
Stacje paliwowe moga faktycznie ucierpiec - o ile znajdziesz sposob
na zatankowanie samochodu na kilka tys km. Bo jak jedziesz na urlop
to gdzies by sie jednak przydalo zatankowac.
>Budzety nie wytrzymuja bez akcyzy i vat na paliwa.
Wprowadza winietki, albo drogometry.
"Strategia" przygotowana dla naszego ministerstwa zawiera juz
projekt wyposazenia pojazdow w podatkometr - bo cudowne paliwo
to jedno, a pojazdy na prad, na sprezone powietrze, na olej rzepakowy,
alkohol i gaz domowy - to juz w zasadzie rzeczywistosc.
J.
-
Re: Co by bylo bez ropy? | "Michal Kupczyk" <michal_kupczyk_...
>"J.F."
Witam kolege z pl.sci.fizyka
A ja mialem nadzieje ze na moje skromne pytanko odpowie jakis ekonomista, a
nie fizyk. ;-))))
> Domowe nie zasila fabryki :-(
Przez domowe mialem na mysli skalowalne w dol do mocy kilku kW i masie do
100kg.
Na razie energia termojadrowa, powiedzmy ze jest 'obiecujaca', to jednak nie
wyobrazam sobie wersji domowej, 10kW.
Michal.
-
Re: Co by bylo bez ropy? | "Pajchiw" <phukuba...
Użytkownik "Michal Kupczyk"
wiadomości news:diqrnd$iqj$1...
> Witam,
>
> Tak sie zastanawiam, Czysto teoretycznie.
> Czy ktos widzial jakies opracowania, co by sie stalo ze swiatowa ekonomia
> gdyby wynaleziono efektywne DOMOWE sposoby pozyskiwania energii z jakiegos
> powszechnie dostepnego surowca, (np wody) albo wprost z energii slonecznej?.
>
> Nie chodzi mi o bardzo tanie paliwo (ktore rzady moglyby oblozyc
> WielkimPodatkiem), ale sytuacje gdy surowiec jest tak powszechny ze nie da sie
> go dystrybuowac i sprzedawac. Kazdy ma za darmo.
>
> Ceny ropy naftowej leca na leb. Tyle sobe jestm w stanie wyobrazic. Bankrutuja
> floty tankowcow i firmy naftowe, rafinerie i dystrybutorzy. Budzety nie
> wytrzymuja bez akcyzy i vat na paliwa.
> Czy cos jeszcze?
Możliwości teoretyczne są dwie:
I paliwo alternatywne wprowadzone jest na rynek w dzisiejszej sytuacji rynkowej
Tutaj jest ciekawie:
- firmy związane z przemysłem tak rafineryjnym
jak i petrochemicznym, mafia paliwowa, i eksporterzy starają się za wszelką
cenę
opóźnić wejście w życie nowego paliwa. (dzieje się tak już od jakiś 20 lat)
W momencie wprowadzenia tego paliwa:
- stacje benzynowe (już teraz nie benzynowe)
nie mają racji bycia - padają lub czeka ich przebranżowienie - ale wątpię,
ponieważ niewiele jest tak dochodowych branż które można by uruchomić w punktach
przy drodze, a na pogodzenie się ze spadkiem zysku właściciele sobie nie
pozwolą - wycofają kapitał i zainwestują w co innego zanim problem zacznie
przynosić straty, tylko płoteczki dostaną po portfelu.
Powstaje najprawdopodobniej boom na tego typu technologię w każdej branży
korzystającej z jakiejkolwiek energii, ponieważ opłaca się zrezygnować z prądu z
elektrowni na rzecz
własnych generatorów i braku rachunku z tejże. I tu mogą zaistnieć dwa
rozwiązania, albo elektrownie padają - w co wątpię. Albo zmieniają się techniki
i technologie wytwarzania prądu na takie, które opiera się na nowym, tanim
paliwie.
Ponadto - ceny tego taniego paliwa od razu wzrosną ponieważ podaż wzrośnie - tu
pojawi się z pewnością potężna akcyza i być może jednak stacje paliwowe będą
mogły przetrwać.
Być może prawo nie pozwoli na wprowadzenie tej technologii do domów by chronić
interesy firm związanych z energetyką.
Być może kryzys energetyczny będzie dla eksporterów tak dotkliwy,
że zdecydują się na wojnę by utrzymać swoje wpływy - być może temu właśnie służy
wzmocnienie władzy prezydenta na wschodzie, oparte ostatnio przecież na
eksporcie paliw, a wtedy czeka nas ponowna rusyfikacja.
Być może uda się wprowadzić alternatywne źrodło energii w sposób kontrolowany,
bez kryzysu energetycznego - wtedy po prostu zmieni się układ rynku i gospodarka
może silnie przyśpieszyć.
jeżeli nie uda się tego zrobić spokojnie i w sposób kontrolowany,
wiele gospodarek może się nie podnieść z kryzysu a granice zmienią się z
pewnością.
Może to być również moment na wzmocnienie UE - argumenty przetargowe wschodniego
eksportera nie będą już zagrażać unifikacji, ale może to doprowadzić takie dla
przykładu Niemcy do silniejszego powiązania się z byłym ZSRR i sytuacji wręcz
odwrotnej.
Ogólnie - z pewnością - czeka nas rewolucja przemysłowa i to od zajścia kryzysu
bardzo szybka, nie taka jak ta związana z maszyną parową która trwała latami.
:-))
Sporo tych "być może" ale pisać można długo na ten temat - można by bardziej
zawęzić temat i pokusić się o jego analizę.
II p.a. jest na rynku od "zawsze" - tu nie ma problemu konkurencji nowe
paliwo/ropa,
nie ma w ogóle problemu. Komponenty do produkcji taniego paliwa są drogie i pod
kontrolą państwa,
nie opłaca się go produkować w domu (i pewnie okaże się to niebezpieczne):-)
dlatego mamy stacje paliwowe i paliwo obłożone znaczną akcyzą.
niemniej mamy zdecydowanie czystsze środowisko - przy założeniu, że technologia
pozyskiwania i użycia nowego paliwa nie będzie bardziej destrukcyjna niż
obecna...
Pozdrawiam:
Pajchiwo