-
coś straszy na poddaszu... | "piast9" <piast9...
Witam
A na poważnie - od paru miesiący na nieużytkowym poddaszu coś buszuje w
wełnie miedzy krokwiami.... Najpierw było w jednym miejscu słyszalne
chrobotanie tak jakby zębami, pazurkami o drewno najczęściej w nocy
(słyszalne od wewnatrz pomieszczeń) a teraz w kilku miejscach
jednocześnie...Dom jest murowany ale poddasze wykonane jest z suchego tynku
przymocowanego do drewnianych elementów oraz boazerii...Nie mam nic do istot
żywych ale nie chciałbym, aby poszatkowały mi folię, suchy tynk i więźbę
dachową.... Najgorsze jest to, że nie wiem co to jest więc jak z tym
walczyć - pułapka na myszy, trutka, jakiś gaz? Możliwe jest aby jakieś
szkodniki drewna dawały takie odgłosy podczas jedzenia desek?
Wpuszczałem nawet łownego kota (łapie myszy w ogródku), ale nic nie
złapał.....
Macie jakieś pomysły?
Z góry dzięki i pozdrawiam
Piast
-
Re: coś straszy na poddaszu... | "gregor" <przesun_malpe_...
Użytkownik "piast9"
news:ffspfr$6nv$1...
>od paru miesiący na nieużytkowym poddaszu coś buszuje w
> wełnie miedzy krokwiami....
no ja osttanio odkręciłem arkusz blachy na dachu w celu poprawki obróbki
komina i moim oczom ukazał sie wydeptany"kanał" w wełnie...
nie było żadnych odchodów, żadnych resztek pokarmu, tylko
potargana/pogryziona folia paraprzepuszczalna i wydeptana wspomniana
wczesniej wełna....
przypuszczam iż to może kuna, gronostaj albo inne podobne zwierzątko... :(
szkody naprawiłem ale obawiam się iż przeszło pod łatami dalej pod dachem i
porobiło inne szkody - ale tego nie sprawdziłem bo całego dachu nie chce mi
sie odkręcać...
jeszcze nic w tej sprawie nie zrobiłem ale porozrzucam chyba trudkę w
newralgicznych miejscach + pożyczyłem "pułapkę" na takie większe gryzonie -
może w to mi sie uda złapać...
pozdr
gregor
-
Re: coś straszy na poddaszu... | "wolim" <wolim...
Użytkownik "gregor"
> jeszcze nic w tej sprawie nie zrobiłem ale porozrzucam chyba trudkę w
> newralgicznych miejscach + pożyczyłem "pułapkę" na takie większe
> gryzonie - może w to mi sie uda złapać...
Trutki nie polecam, bo jak zdechnie toto w wełnie, to smród będzie
niemiłosierny.
-
Re: coś straszy na poddaszu... | "ATZ Rzeszow" <atz_rzeszowSPAMIK...
Użytkownik "piast9"
news:ffspfr$6nv$1...
> A na poważnie - od paru miesiący na nieużytkowym poddaszu coś buszuje w
> wełnie miedzy krokwiami.... Najpierw było w jednym miejscu słyszalne
> chrobotanie tak jakby zębami, pazurkami o drewno najczęściej w nocy
> (słyszalne od wewnatrz pomieszczeń) a teraz w kilku miejscach
> jednocześnie...
U mnie objawy byly podobne, okazalo sie ze byl to szczur ktory sie mocno
rozpanoszyl i poczynil znaczne spustoszenia w welnie. Jesli to szczur,
tchorz lub kuna to latwo tego nie zlapiesz. Ja zalatwilem swojego trutka, na
szczescie zdechl w piwnicy.
--
Pozdrawiam
Z.
-
Re: coś straszy na poddaszu... | jack <shineme-wytnij...
Dnia Sat, 27 Oct 2007 01:21:03 +0200, ATZ Rzeszow napisał(a):
> Użytkownik "piast9"
> news:ffspfr$6nv$1...
>
>> A na poważnie - od paru miesiący na nieużytkowym poddaszu coś buszuje w
>> wełnie miedzy krokwiami.... Najpierw było w jednym miejscu słyszalne
>> chrobotanie tak jakby zębami, pazurkami o drewno najczęściej w nocy
>> (słyszalne od wewnatrz pomieszczeń) a teraz w kilku miejscach
>> jednocześnie...
>
> U mnie objawy byly podobne, okazalo sie ze byl to szczur ktory sie mocno
> rozpanoszyl i poczynil znaczne spustoszenia w welnie. Jesli to szczur,
> tchorz lub kuna to latwo tego nie zlapiesz. Ja zalatwilem swojego trutka, na
> szczescie zdechl w piwnicy.
jesli to kuna to będzie kłopot - ale to mozna ocenić po "buszowaniu" - kuna
jest wielkości sredniego kota a szczur ciut mniejszy ale roznie bywa.
Jest w archiwum temat o kunie - poczytaj i zacznij walczyc bo poniszczy
wszystko z czasem.