Dyskusje / Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :)

  • Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :) | "SebaeL" <sebael...
    ... dla osób które nadeślą mi jakieś kawały związane z motoryzacją.
    Potrzebuję 6 dowcipów które będą opublikowane w pewnej gazetce i kamizele
    pójdą do osób których dowcipy wierchuszka wybierze ;) Kamizelki idą z mojego
    magicznego kartoniku (a w zasadzie z dwóch które mi pozostały po II edycji)
    i jest to sposób na rozładowanie frustracji mojej lepszej połowy, jeżdżącej
    po mnie jak po burej suce za to, że ich jeszcze nie wy...liłem do śmietnika
    :)
    Dla tych co nie znają:
    http://studiobordo.pl/kampms.jpg
    No i jest mały problem: dostępne są wszystkie rozmiary, pod warunkiem, że
    będzie to rozmiar XL ;)

    seba

    --
    Nieco spamu:
    www.studiobordo.pl - moje korytko
    ... i przyjaciele:
    www.sklepykwadrat.pl - najmodniejsze buty w Kraku ;)

  • Re: Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :) | "Marcin J. Kowalczyk" <kowalma...
    SebaeL pisze:
    > ... dla osób które nadeślą mi jakieś kawały związane z motoryzacją.
    > Potrzebuję 6 dowcipów które będą opublikowane w pewnej gazetce i
    > kamizele pójdą do osób których dowcipy wierchuszka wybierze ;) Kamizelki
    > idą z mojego magicznego kartoniku (a w zasadzie z dwóch które mi
    > pozostały po II edycji) i jest to sposób na rozładowanie frustracji
    > mojej lepszej połowy, jeżdżącej po mnie jak po burej suce za to, że ich
    > jeszcze nie wy...liłem do śmietnika :)


    Szczęśliwy posiadacz nowego malucha mknie szosą i widzi wlokącego się
    poboczem staruszka z krową. Zatrzymuje się i mówi szyderczo do piechura:
    - Wziąłbym was dziadku, ale co z krową.
    - Nie szkodzi, panoczku, mówi staruszek, ona pobiegnie za samochodem.
    - No to siadajcie, mówi kierowca, niech biegnie - i przyciska gaz do
    dechy. Ku jego zdziwieniu, krowa nadąża za autem, ale po kilku minutach
    zaczyna dyszeć i chrapać.
    - No widzicie, mówi kierowca do dziadka, nie da rady.
    - Nie szkodzi, powiada obojętnie staruszek, ona tak zawsze, jak chce
    wyprzedzać.

    jest tez wersja syrenka + ferrari

    Kierowca pyta znajomego:
    - Słuchaj, czy są czarne koty?
    - Oczywiście!
    - A czy są czarne koty mniej więcej wielkości pół metra?
    - Niewykluczone.
    - A czy zdarzają się także czarne koty większe niż jeden metr?
    - Wątpię, ale kto wie - odpowiada lekko już zniecierpliwiony znajomy.
    - A czy zdarzyć się może czarny kot wielki na dwa metry?
    - Na pewno nie!
    - W takim razie - stwierdza kierowca - na pewno przejechałem księdza!

  • Re: Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :) | "Marcin J. Kowalczyk" <kowalma...
    a to jest lepsze ;)

    - Halo, policja? Proszę przyjechać, bo ktoś przed chwilą ukradł mi z
    samochodu kierownicę i wszystkie pedały.
    Za chwilę znów telefon dzwoni na posterunku:
    - Halo! Proszę nie przyjeżdżać, ja porostu niechcący usiadłem na tylnym
    siedzeniu...

    ;)

  • Re: Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :) | Fishman <ask...
    SebaeL pisze:
    > ... dla osób które nadeślą mi jakieś kawały związane z motoryzacją.
    > Potrzebuję 6 dowcipów które będą opublikowane w pewnej gazetce i

    Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i
    mówi: - Poproszę setke. Tfu! (spluwa na podłogę) Pierdolony matiz....
    Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
    - Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pierdolony matiz... Barman zdziwiony
    nalał setkę. Facet wychylił i mówi: - Jeszcze jedna setka. Tfu! Jebany
    matiz... Barman mu nalewa i pyta: - Ok, niech pan zamawia co pan chce,
    ale czemu za każdym razem pan spluwa i przeklina jakiegoś matiza? - Wie
    pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową scanią i ni
    chu-chu nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi,
    że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciągniesz tym
    matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
    TFU! Pierdolony MATIZ!!!

    Oczywiście do gazetki musiałaby iść wersja nieco ugrzeczniona ;)

    Fishman

  • Re: Do rozdania 6 kamizelek grupowych PMS, ale pod warunkiem :) | "Misiek" <niesfiec...
    Na wstępie przepraszam, że poszło także na priv.

    Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość
    100 km/h. Nagle żona rozpoczyna monolog:
    - Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
    Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
    - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
    Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
    Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
    - Chcę dzieci!
    Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
    - Chcę dom i samochód!
    Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
    - Chcę, aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
    Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
    - A czego ty chcesz?
    - Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
    Mąż przyspiesza do 200km/h.
    - A co masz?!
    Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
    - Poduszkę powietrzną!!!

    ====

    Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo
    z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
    - 0,8 promila - odczytuje wynik
    - Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca.
    - Niech żona dmuchnie.
    - Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
    - Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
    - 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
    - Janek, alkomat nam się zepsuł.
    Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
    - Widzisz, kochanie. Mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie
    zaszkodziło, a nam pomogło.

    ====

    Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy.
    Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach,
    dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej
    dwóch byków:
    - Co dziadek, walnąłeś...?
    - Tak (cienkim wystraszonym głosem)
    - Masz kasę?
    - Nie
    - Ubezpieczenie?
    - Nie
    - A syna?
    - Mam
    - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do
    roboty nie nadajesz... Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa,
    wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
    - Co tatuś? Walnął jak cofał?

    ====

    Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem.
    Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
    - To coś z silnikiem - mówi mechanik.
    - Myślę, że paliwo jest złej jakości - stwierdza chemik.
    - Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.


    Pozdrawiam,
    niesfiec (bierny acz wierny pmsowicz :])

  1 2 3 4 5 6  

Podobne