-
Re: Dwie łazienki i płytki | medea <e.fiszer...
Piotr napisał(a):
> a może pod kolor oczu? albo futra czy torebki?
> to wieelki problem, wart szerszej dyskusji...
Masz rację, dopasuję sobie do futra ;-).
Jakaś frustracja Cię dopadła czy cuś? Problem jak każdy inny.
Pozdrawiam
Ewa
-
Re: Dwie łazienki i płytki | Tomasz Chmielewski <tch...
medea wrote:
> Piotr napisał(a):
>
>> a może pod kolor oczu? albo futra czy torebki?
>> to wieelki problem, wart szerszej dyskusji...
>
> Masz rację, dopasuję sobie do futra ;-).
> Jakaś frustracja Cię dopadła czy cuś? Problem jak każdy inny.
Zaslyszane w jakims sklepie (byc moze byl to pan Piotr we wlasnej
osobie): "kafelki jak kafelki, co tu duzo wybierac..." :)
--
Tomasz Chmielewski
-
Re: Dwie łazienki i płytki | medea <e.fiszer...
Tomasz Chmielewski napisał(a):
> Zaslyszane w jakims sklepie (byc moze byl to pan Piotr we wlasnej
> osobie): "kafelki jak kafelki, co tu duzo wybierac..." :)
Chciałabym tak... Jak przeglądam katalogi, podobają mi się niemalże
wszystkie płytki. Na żywo już jest z tym znacznie gorzej. A jak wreszcie
upatrzyłam sobie jeden model, to dostaję bólu głowy od prób aranżacji
własnej łazienki. Zazdroszczę facetom ;-).
Pozdrawiam
Ewa
-
Re: Dwie łazienki i płytki | "Piotr" <piotr.ro...
"kafelki jak kafelki, co tu duzo wybierac..."
a to dobre! niedawno skończyłem urządzac mieszkanie. nie zlicze, ile razy
żona kazała mi oglądać, wybierać i oceniać glazurę! sto, może tysiąc róznych
wzorów, faktur, struktur, powierzchni, kolorów.... gdybym znał powyższe, to
szybciekj bym sprawę załatwił
:-)
jak widac, od przybytku głowa boli. za PRLu było łatwiej: dwa rodzaje
kafelków, decyzja zapadała w minutę. a teraz...
Piotr