-
elektroniczne podzielniki ciepła - jak grzać | "Funaki" <TNIJcoolmaster...
Witam,
Niedawno kupiłem mieszkanie gdzie są na kaloryferach elektroniczne
podzielniki i mam w związku z tym pytanie: Jak "grzać" żeby z torbami
nie pójść bo słyszałem wiele różnych opinii i opowieści jak to ludzie po
rozliczeniu dostali w setkach złotych dopłaty. Czy ustawić zawór w
jednej pozycji i tak zostawić czy jak słyszałem inną opinię odkręcić na
max i jak się nagrzeje skręcić? Ale co wtedy w nocy jak te grzejniki stalowe
sie
wystudzą? Pytam bo nie miałem z tym ustrojstwem nigdy do czynienia.
--
Pzdr
Artur
-
Re: elektroniczne podzielniki ciepła - jak grzać | ZbyszekZ <zbyszekz...
On 15 Wrz, 09:20, "Funaki"
> Witam,
>
> Niedawno kupiłem mieszkanie gdzie są na kaloryferach elektroniczne
> podzielniki i mam w związku z tym pytanie: Jak "grzać" żeby z torbami
> nie pójść bo słyszałem wiele różnych opinii i opowieści jak to ludzie po
> rozliczeniu dostali w setkach złotych dopłaty. Czy ustawić zawór w
> jednej pozycji i tak zostawić czy jak słyszałem inną opinię odkręcić na
> max i jak się nagrzeje skręcić? Ale co wtedy w nocy jak te grzejniki stalowe
> sie
> wystudzą? Pytam bo nie miałem z tym ustrojstwem nigdy do czynienia.
>
Grzać tak aby nie było za gorąco.
Największą oszczędność na cieple będziesz miał jak wszystkie zawory
zakręcisz, ale co z tego jak trzeba będzie płacić za ciepłe ubrania i
lekarstwa.
Jak kręcić zależy od tego jakie masz zawory. Jeśli sensownie
działające to ustawiasz komfortową temperaturę dla siebie w
pomieszczeniu i zapominasz o istnieniu ustrojstwa.
Jeśli nieco starsze to warto jest zakręcić przy wietrzeniiu i odkręcić
z powrotem po zamknięciu okien.
Jeśli nie masz sterowania centralnego to o pomysłach typu obniżanie
temperatury w czasie pracy czy na noc raczej nie ma co mówić.
--
ZZ...
-
Re: elektroniczne podzielniki ciepła - jak grzać | Lisciasty <lisciasty...
On 15 Wrz, 09:20, "Funaki"
> Niedawno kupiłem mieszkanie gdzie są na kaloryferach elektroniczne
> podzielniki i mam w związku z tym pytanie: Jak "grzać" żeby z torbami
> nie pójść bo słyszałem wiele różnych opinii i opowieści jak to ludzie po
> rozliczeniu dostali w setkach złotych dopłaty.
Przede wszystkim nie otwierać okien podczas grzania...
Te czujniki działają na różnicę temperatury, jak zawieje
zimnym powietrzem z okna to licznik wariuje.
Przynajmniej tak mają te, co ja mam. Może jakieś
nowe wynalazki nie mają tej wady.
Pzdr.
L.
-
Re: elektroniczne podzielniki ciepła - jak | doslaw <doslaw_usunto...
Lisciasty pisze:
> On 15 Wrz, 09:20, "Funaki"
>> Niedawno kupiłem mieszkanie gdzie są na kaloryferach elektroniczne
>> podzielniki i mam w związku z tym pytanie: Jak "grzać" żeby z torbami
>> nie pójść bo słyszałem wiele różnych opinii i opowieści jak to ludzie po
>> rozliczeniu dostali w setkach złotych dopłaty.
>
> Przede wszystkim nie otwierać okien podczas grzania...
> Te czujniki działają na różnicę temperatury, jak zawieje
> zimnym powietrzem z okna to licznik wariuje.
> Przynajmniej tak mają te, co ja mam.
a gdyby je przykryc jakims kawalkiem welny mineralnej? ;)
>Może jakieś
> nowe wynalazki nie mają tej wady.
>
tia.. zakladane na rurze CO przed mieszkaniem... liczy jakie cieplo
wchodzi, jakie wychodzi, ile tego przeplywa... i tam pewnie jeszcze pare
innych rzeczy liczy
na koncu przychodzi smutny pan, mowi, ze zuzylo sie tyle GJ i ..
poniewaz co miesiac w czynszu jest pobierana oplata na poczet tego
grzania, to mamy trzypiecdziesiat do zwrotu ;)
--
przetestuj to: http://benefi.pl i kontroluj swoje finanse
-
Re: elektroniczne podzielniki ciepła - jak grzać | Lisciasty <lisciasty...
On 15 Wrz, 11:09, doslaw
> a gdyby je przykryc jakims kawalkiem welny mineralnej? ;)
Hehe myślałem nad tym, ale jakoś nie mam serca robić
w wała sąsiadów, poza tym blok jest ciepły a ja nie lubię się
przegrzewać toteż mało kiedy odpalam grzejniki ;)
> na koncu przychodzi smutny pan, mowi, ze zuzylo sie tyle GJ i ..
> poniewaz co miesiac w czynszu jest pobierana oplata na poczet tego
> grzania, to mamy trzypiecdziesiat do zwrotu ;)
No to jak jeszcze za to płacą, to rewela ;P
Pzdr.
L.