-
gaśnięcie "junkersa" | "jarek d." <dumanski...
Model: Termet G-19-02, zapłon elektroniczny.
Ok. 3 miesiące temu zacząłem mieć problem z nim - po ok. 10 minutach pracy
samoczynnie się wygaszał.
W ostatnich dniach wygasza się już po ok. 1,5 minuty, skutkiem czego
zacząłem szukać fachowca.
Po wielu telefonach, gdzie albo "taty nie ma" albo "ja tylko instaluję" albo
wogóle nikt się nie zgłaszał, dodzwoniłem się do majstra który stwierdził,
że pewnie nie ma ciągu w kominie. W sumie chwała mu za to, bo nie zapłaciłem
za dojazd, ale może mu się akurat nie chciało/nie miał czasu.
Z kolei utrzymanie ciągów kominowych należy do zarządcy (mieszkanie jest
komunalne), a z doświadczenia wiem, że interwencje u zarządcy długo czekają
na rozpatrzenie, zdjąłem na chwilę (odkręciłem i odsunąłem od
obudowy) czujnik-ogranicznik przy wylocie spalin, ogólnie odkurzyłem całośc
i
ogrzewacz przestał się wyłączać.
Po ponownym podłączeniu ogranicznika wydaje mi się, że pracuje nieco dłużej,
ale i tak się wyłącza.
(A może to tylko takie moje autoplacebo ;-)
Kogo, wg Was - w takiej sytuacji - ściągać w pierwszej kolejności:
kominiarza, czy gazera?
pozdr.
jarek d.
-
Re: gaśnięcie "junkersa" | "gervee" <gervee(nospam)...
Użytkownik "jarek d."
news:fljenk$c2c$1...
Jeśli Ci piecyk gaśnie a ma zabazpeczenie w postaci czujnika cofania spalin
to szybko wzywaj kominiarza (może być niedrożny komin lub przewody
wentylacyjne). Wietrz dobrze pomieszczenie przed kąpielą jeśli nie chcesz
zbyt szybko odwiedzić Św. Piotra. W następnej kolejności speca do piecyka.
Niech przeczyści, sprawdzi w cenie do 100 zł powinna się ta usługa zamknąć.
Rafał
-
Re: gaśnięcie "junkersa" | "witek" <witek...
Użytkownik "jarek d."
news:fljenk$c2c$1...
> Model: Termet G-19-02, zapłon elektroniczny.
> Ok. 3 miesiące temu zacząłem mieć problem z nim - po ok. 10 minutach pracy
> samoczynnie się wygaszał.
>
> W ostatnich dniach wygasza się już po ok. 1,5 minuty, skutkiem czego
> zacząłem szukać fachowca.
> Po wielu telefonach, gdzie albo "taty nie ma" albo "ja tylko instaluję"
> albo
> wogóle nikt się nie zgłaszał, dodzwoniłem się do majstra który stwierdził,
> że pewnie nie ma ciągu w kominie. W sumie chwała mu za to, bo nie
> zapłaciłem
> za dojazd, ale może mu się akurat nie chciało/nie miał czasu.
>
> Z kolei utrzymanie ciągów kominowych należy do zarządcy (mieszkanie jest
> komunalne), a z doświadczenia wiem, że interwencje u zarządcy długo
> czekają
> na rozpatrzenie, zdjąłem na chwilę (odkręciłem i odsunąłem od
> obudowy) czujnik-ogranicznik przy wylocie spalin, ogólnie odkurzyłem
> całośc i
> ogrzewacz przestał się wyłączać.
> Po ponownym podłączeniu ogranicznika wydaje mi się, że pracuje nieco
> dłużej,
> ale i tak się wyłącza.
> (A może to tylko takie moje autoplacebo ;-)
>
> Kogo, wg Was - w takiej sytuacji - ściągać w pierwszej kolejności:
> kominiarza, czy gazera?
Może masz okna za szczelne i powietrze nie ma którędy do domu wlatywać?
Witek
-
Re: gaśnięcie "junkersa" | "jarek d." <dumanski...
Użytkownik "gervee"
news:fljhfj$so9$1...
> Użytkownik "jarek d."
> news:fljenk$c2c$1...
>
> Jeśli Ci piecyk gaśnie a ma zabazpeczenie w postaci czujnika cofania
> spalin
> to szybko wzywaj kominiarza (może być niedrożny komin lub przewody
> wentylacyjne). Wietrz dobrze pomieszczenie przed kąpielą jeśli nie chcesz
> zbyt szybko odwiedzić Św. Piotra. W następnej kolejności speca do piecyka.
> Niech przeczyści, sprawdzi w cenie do 100 zł powinna się ta usługa
> zamknąć.
Dzieki
jarek d.
-
Re: gaśnięcie "junkersa" | "jarek d." <dumanski...
Użytkownik "witek"
news:fljlef$mjb$1...
>
> Użytkownik "jarek d."
> news:fljenk$c2c$1...
>> Model: Termet G-19-02, zapłon elektroniczny.
>> Ok. 3 miesiące temu zacząłem mieć problem z nim - po ok. 10 minutach
>> pracy
>> samoczynnie się wygaszał.
>>
>> W ostatnich dniach wygasza się już po ok. 1,5 minuty, skutkiem czego
>> zacząłem szukać fachowca.
>> Po wielu telefonach, gdzie albo "taty nie ma" albo "ja tylko instaluję"
>> albo
>> wogóle nikt się nie zgłaszał, dodzwoniłem się do majstra który
>> stwierdził,
>> że pewnie nie ma ciągu w kominie. W sumie chwała mu za to, bo nie
>> zapłaciłem
>> za dojazd, ale może mu się akurat nie chciało/nie miał czasu.
>>
>> Z kolei utrzymanie ciągów kominowych należy do zarządcy (mieszkanie jest
>> komunalne), a z doświadczenia wiem, że interwencje u zarządcy długo
>> czekają
>> na rozpatrzenie, zdjąłem na chwilę (odkręciłem i odsunąłem od
>> obudowy) czujnik-ogranicznik przy wylocie spalin, ogólnie odkurzyłem
>> całośc i
>> ogrzewacz przestał się wyłączać.
>> Po ponownym podłączeniu ogranicznika wydaje mi się, że pracuje nieco
>> dłużej,
>> ale i tak się wyłącza.
>> (A może to tylko takie moje autoplacebo ;-)
>>
>> Kogo, wg Was - w takiej sytuacji - ściągać w pierwszej kolejności:
>> kominiarza, czy gazera?
>
> Może masz okna za szczelne i powietrze nie ma którędy do domu wlatywać?
Chcialbym miec ten problem ;-)
Niestety, raczej powietrze nie ma którędy wylatywać.
jarek d.