jak prawidlowo palic w kozie, zeby bylo bezpiecznie, ekonomicznie itp? | "koza" <ja...
Witam,
od kilku tygodni mam piec typu koza, jest to stary piecyk ktory byl
poddany renowacji. Ma elementy zeliwne (pokrywa, drzwiczki, podstawa) a
korpus jest z blachy. W srodek jest wlozona rura termoodporna kominowa
o grubosci 2 mm i srednicy 20 cm i przestrzen miedzy korpusem a ta rura
jest wypelniona szamotem. Piecyk ma wysokosc 85 cm, jest polaczony z
przewodem kominowym rura o dlugosci 1 m. (czyli dluzsza od samego
piecyka) Opal wklada sie przez trojkatny otwor w pokrywie, w pokrywie
jest regulowany otworek wentylacyjny, w palenisku sa otwory w w ktore
wstawilismy szybe, ponizej jest popielnik rowniez z regulowanym otworem
do wentylacji.
Poniewaz piecyk byl kupiony jako "zabytek do renowacji", nie wiem
dokladnie, jaka ma moc grzewcza i nie mam zadnych instrukcji obslugi.
Sprawdza sie rewelacyjnie.
Zamiarem jest dogrzanie domu jednorodzinnego. Przy temperaturach takich
jak teraz piecyk doskonale ogrzewa caly parter domu (ok 80 m2), sciany
komina sa cieple w pomieszczeniach na pietrze co tez powoduje, ze jest
i na gorze cieplej. Na parterze zakrecilam kaloryfery (piec co gazowy).
Jak do tej pory pale uzbieranym wlasnym drewnem, oczywiscie, to nie
wystarczy na dlugo, choc mieszkamy na dzialce lesnej i obok lasu. Kiedy
bedzie mroz, trudno bedzie drewnem utrzymac cieplo przez noc.
Chcialabym palic w piecyku, szczegolnie w nocy, brykietami lub weglem.
Zalezy mi na tym, zeby ogrzewajac piecykiem dom, robic to w sposob
bezpieczny - bez obaw o zatrucie czadem, o spowodowanie pozaru. Jak na
razie postepuje na wyczucie, ale chcialabym dowiedziec sie od osob
doswiadczonych jak to robic, zeby bylo dobrze. Chodzi mi o to, kiedy
mozna zamknac piecyk, co robic, zeby nie bylo niebezpieczenstwa czadu.
Wiem, ze nie powinno sie go zamykac calkowicie kiedy w srodku pali sie
ogien. Ale w piecyku jest doskonaly ciag, i jesli sie nie zamknie, to
wszystko sie wypala dajac bardzo wysoka temperature. Moze tak jest
dlatego ze pale drewnem? Jesli po rozpaleniu sie dobrym drewna zamkne
popielnik i otwory wentylacyjne, drewno spala sie powolutku, ale czy
wtedy nie ma niebezpieczenstwa ze wytworzy sie czad?
Przeczytalam, ze nalezy uwazac, aby w piecu nie wytwarzac wysokiego
ognia, ktory by mogl uszkodzic piec tego typu oraz komin. Ale jesli
wypelnie piec drewnem, zamkne piec i nie zamkne tej wentylacji, nie mam
mozliwosci ograniczenia mocy spalania i piec az huczy.
Dodam, ze parter jest caly otwarty, nad piecykiem jest kratka
wentylacyjna, a po drugiej strony sciany, w kuchni polaczonej z tym
pokojem jest kratka wentylacyjna oraz otwor wyciagu kuchennego.
Nie wiem jakie jeszcze moglabym podac informacje zeby obraz sytuacji
byl pelny. Bardzo zalezy mi na radach osob doswiadczonych. Acha, dodam,
ze przewod kominowy byl sprawdzony przez kominiarzem przed instalacja,
i jest wykonany z cegly ceramicznej specjalnej do kominkow.
Z gory dziekuje za pomoc! Pozdrawiam Noworocznie