-
Jak zbombardować P.P. Poczta Polska (względnie wytruć azotoksem) ?? | " 666" <j666...
Podczas zamiejscowej wycieczki do miasta Szczecin konkretnie Urzędu Wojewódzkiego (najwyraźniej przecierałem szlaki
premierowi i pewnie czeka mnie dymisja i proces poszlakowy) zmuszony byłem dokonać wpłaty zabójczej sumy 9 zł na konto
miejscowej gminy (nie mylić aby z gminą no wiadomo jaką ;))
Nic to, że opłata za wpłatę na poczcie to 28 % (słownie: dwadzieścia osiem procent) wpłacanej kwoty.
Nic to, że musiałem wypełnić ręcznie w dwóch egzemplarzach kwity na wpłatę, a paniętka z okięntka poparta naczelnikowską
biurwą (obydwie dość młodociane, nie w spadku po komunie więc rzecz) i tak przepisywała potem dziesięć minut do
komputera to, co wykaligrafowałem.
Otóż nie udało mi się wpłacić kwoty 9 zł bez podania mojego adresu.
Nie, bo nie.
Bo "ja muszę wypełnić w komputerze".
Na nic zdały się moje dalsze prośby i grośby.
Wreszcie jak u pomysłowego Dobromira u paniętki zaświtała myśl (naprawdę, u paniętki na poczcie ;))
"To Pan jest bezdomny"
Jak obiecała, tak zrobiła, rach ciach ciach.
Zanim mrugnąłem powieką dopisała na moich kwitach w miejscu adresu "bezdomny".
Bezdomnym jestem więc od przedwczoraj ;-))
I mam to na papierze :-))
JaC
PS. Faktycznie miałem trzydniowy zarost, ale do k... nędzy umyłem się rano :-o
-
Re: Jak zbombardować P.P. Poczta Pols | Rafal Franczak <franek...
666 napisał(a):
> Podczas zamiejscowej wycieczki do miasta Szczecin konkretnie Urzędu Wojewódzkiego (najwyraźniej przecierałem szlaki
> premierowi i pewnie czeka mnie dymisja i proces poszlakowy) zmuszony byłem dokonać wpłaty zabójczej sumy 9 zł na konto
> miejscowej gminy (nie mylić aby z gminą no wiadomo jaką ;))
> Nic to, że opłata za wpłatę na poczcie to 28 % (słownie: dwadzieścia osiem procent) wpłacanej kwoty.
> Nic to, że musiałem wypełnić ręcznie w dwóch egzemplarzach kwity na wpłatę, a paniętka z okięntka poparta naczelnikowską
> biurwą (obydwie dość młodociane, nie w spadku po komunie więc rzecz) i tak przepisywała potem dziesięć minut do
> komputera to, co wykaligrafowałem.
> Otóż nie udało mi się wpłacić kwoty 9 zł bez podania mojego adresu.
> Nie, bo nie.
> Bo "ja muszę wypełnić w komputerze".
> Na nic zdały się moje dalsze prośby i grośby.
> Wreszcie jak u pomysłowego Dobromira u paniętki zaświtała myśl (naprawdę, u paniętki na poczcie ;))
> "To Pan jest bezdomny"
> Jak obiecała, tak zrobiła, rach ciach ciach.
> Zanim mrugnąłem powieką dopisała na moich kwitach w miejscu adresu "bezdomny".
> Bezdomnym jestem więc od przedwczoraj ;-))
> I mam to na papierze :-))
> JaC
> PS. Faktycznie miałem trzydniowy zarost, ale do k... nędzy umyłem się rano :-o
>
>
Widzisz, potraktowali to jako podejrzany transfer pieniędzi i mają
obowiązek powiadomić kogo trzeba. A na co obywatelowi było 9 PLN w
Szczecinie?
:-)
Tak, jak ciężko jest wpłacić na konto pieniądze bez identyfikowania się.
(może wpłacasz na przykład 9 PLN na konto premiera i potem będą krzyczeć
KORUPCJA!!!!)
Rafał
-
Re: Jak zbombardować P.P. Poczta Polska (względnie wytruć azotoksem) ?? | " 666" <j666...
Na to, na co do niedawna naklejało się myk myk znaczki skarbowe, ale Zyta Glutowska zrobiła nam dobrze.....
JaC
-----
> A na co obywatelowi było 9 PLN w Szczecinie?
-
Re: Jak zbombardować P.P. Poczta Polska (względnie wytruć azotoksem) ?? | "Arek" <abcdek...
666 napisał(a) w wiadomości: ...
>[...] zmuszony byłem dokonać wpłaty zabójczej sumy 9 zł na konto
>miejscowej gminy (nie mylić aby z gminą no wiadomo jaką ;))
>Nic to, że opłata za wpłatę na poczcie to 28 % (słownie: dwadzieścia osiem procent)
wpłacanej kwoty.
Taki cennik: 2,50 zł za wpłaty do 1000zł było, nie było - na "konto w obcym
banku". Spróbuj w jednym banku (nie mając tam konta) wpłacić gotówkę na
konto w innym banku i wtedy zobaczysz ile skasują!
Przepisywanie do komputera jest też dziwnym zwyczajem - można by
od razu podyktować.
>Otóż nie udało mi się wpłacić kwoty 9 zł bez podania mojego adresu.
>Nie, bo nie.
Podobno (?) takie przepisy - gdy przelew (to leci później przelewem
przez Bank Pocztowy) zostanie odrzucony, to nieby będą wiedzieli komu
zwrócić. Ale chyba tylko w przypadku gdy odbiorca odrzuci (a może?)
przelew, bo mają chyba weryfikację NRB "w komputerze" do którego
wklepują.
U mnie było ciekawiej bo zażyczyli sobie adresu odbiorcy przy wpłacie
na konto bankowe, nie przekaz!), a jak nie to oświadczenia, że nie będę
wnosił pretensji że nie dojdzie. Więc napisałem na odwrocie, podkreślając
TYLKO I WYŁĄCZNIE z powodu nie podania adresu odbiorcy, co panience z
okienka bardzo się nie podobało.
Potem dowiedziałem się w informacji (podawano nawet w jakich przepisach
to jest), że adresu odbiorcy oczywiście nie jest konieczny.
>Bezdomnym jestem więc od przedwczoraj ;-))
Żeby jeszcze tak NIP-u się pozbyć...
Arek
-
Re: Jak zbombardować P.P. Poczta Pols | Mithos <fake...
666 napisał(a):
> PS. Faktycznie miałem trzydniowy zarost, ale do k... nędzy umyłem się rano :-o
W marcu poczta zgubila mi list polecony. Odszkodowanie dostalem po 2,5
miesiaca od zgloszenia. Ustawowy termin to 30 dni. Zakonczylo sie to na
skardze, ktorej efektem byla obietnica "pracownik winny zaniedbania
zostanie ukarany dyscyplinarnie". I na tym sie zakonczylo :)
O tym jak przebiegala reklamacja nie bede pisal, bo mi szkoda klawiszy.
--
pozdrawiam
Mithos