Dyskusje / Re: Kierowca z ZTMu

  • Re: Kierowca z ZTMu | "Szuwaks" <szuwaks@go2.pl>
    Witam,

    Użytkownik "Lipton" napisał w wiadomości
    news:em9v35$fvg$1@news.onet.pl...
    > Użytkownik "Szuwaks" napisał w wiadomości
    > news:em9qpl$ku$1@inews.gazeta.pl...

    >> No wbrew pozorom i stylowi Liptonowych odpowiedzi,
    > A co bylo nie tak w tej wypowiedzi Szuwaksie? :)

    Liptonie, zdołałem zauważyć, że Twoje wypowiedzi trącą pewnym stylem.
    Jak dla mnie, polega on na tym, że brczysz na lewo i prawo i starasz się
    pionować obywateli nierzadko posługując sie tramwajarskim, by nie rzec
    wozackim językiem.

    > Za to zaraz odezwaly sie jakies burki typu DoQ (swoja droga DoQ = dog?
    > :> ), ktore musialy powiedziec co wiedza :] A wiedza jak widac niewiele.

    Ooooo ;)

    >> ma On rację.
    > Szuwi, czesci mowy (w tym wypadku zaimek; dokladnie zaimek rzeczowny)
    > piszemy w naszym jezyku z malej litery :-P No chyba, ze rozpoczynaja one
    > zdanie :)

    Oooo :)
    Wystarczyło zastanowić się dlaczego użyłem wielkiej litery.
    Rozumiem, że o 1 w nocy trudniej sie to robi :)

    --

    Pozdrawiam
    Szuwaks



  • Re: Kierowca z ZTMu | Artur_'futrzak'_Maśląg
    Fantomas napisał(a):
    (...)
    > I pamietaj , ze trzeba po takiej chamskiej sytuacji wyraznie powiedziec,
    > ze kierowca MZA bo jak sie przeslowisz i powiesz ZTM to calkowicie
    > zbagatelizuja sprawe i uznaja, ze incydent nie mial miejsca .. !!

    A jak powiem, że to kierowca MZK, to nazwą mnie komuchem :)

    --
    Jutro to dziś, tyle że jutro.

  • Re: Kierowca z ZTMu | robbo2k <robbo2k@op.pl>
    Maciej Muran napisał(a):
    > Użytkownik "Lawrens Hammond" napisał
    >> Doświadczenie może było, ale umiejętności znalezienia się w danej
    >> sytuacji
    >> zabrakło. Albo było coś w stylu "niechcesie".
    >
    > Jeśli doświadczenie tego czegoś ma polegać na umiejętnym zniszczeniu
    > auta kobitki, to...
    > Powiem może jeszcze tak: przez 30 lat mieszkałem blisko pętli
    > autobusowej. Napatrzyłem się i na własnej skórze doświadczyłem (nie raz)
    > skurwysyństwa. Owszem, zdarzały się wyjątki - potwierdzające regułę...

    No i co swiat jest pelen chamow mordercow czy to powod by kazdego
    traktowac sammeu jak sotatniego buaraka.

    > A sposobem na autobusowych wariatów jest ich zgłaszanie do MZA. Za
    > którymś razem (powtarzającymi się sygnałami) frajer straci robotę...

    Frajer ... no coz widac jakas zazdrosc czy cos. czas sie leczyc.
    Niebezpieczne sytulacje nalezy zglaszac ale traktowanie wszytkich jak
    bydlo tylko dlatego ze ktos siedzi za kolkiem autobusu to traci paranoja.

    >
    > M.
    >

  • Re: Kierowca z ZTMu | robbo2k <robbo2k@op.pl>
    Fantomas napisał(a):
    > po poscie szanownego grupowicza Adama Pietrasiewicza
    > nt pochwal dla kierowcow autobusow dorzuce swoje 5 groszy
    >
    > dzis z rana okolo 8:30 jadac busem o nr bocznym 8039
    > na wysokosci przystanku Miedzynarodowa w kierunku centrum
    > bylem swiadkiem jak kierowca autobusu w sposob iscie debilny i chamski
    > pokazal kto panuje na drodze ..

    Jezdziles kiedys autobusem ? Twoje "wyczucie miejsca i odleglosci"
    ogranicza sie zapewne do 4 metrow, a domniemanie podlenku azoty i
    gigantyczne prezyspieszenia to juz bajka ze hoho. Mam razcej ze pani
    chcialaby a sie boi i robilem manewr jak ostatnia sierota. A za zmiane
    pasow bez kierunkowskazow kula w leb.

  • Re: Kierowca z ZTMu | Alf/red/ <alf@nigdzie.pl>
    robbo2k napisał(a):
    > A za zmiane pasow bez kierunkowskazow kula w leb.

    Chyba właśnie załatwiłes 1/3 warsiawskich kerowców, taksówkarzy chyba
    połowę. Dzięki Ci za to!

    --
    Alf/red/
    PS chyba przeżyłem :-p

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne