Dyskusje / [kolizja] Nie zgadzam się z interpretacją Policji !

  • [kolizja] Nie zgadzam się z interpretacją Policji ! | "HanS" <Hans...
    Witam!
    Jutro miną dwa tygodnie od zdarzenia (kolizji samochodowej), w której
    młodzian (21-latek) pędząc z nadmierną prędkością czego nie mogła udowodnić
    Policja uderzył w tylny lewy róg samochodu mojej żony przestawiając go (na
    suchym asfalcie) o ok. 2m. W miejscu zdarzenia obowiązuje ograniczenie
    prędkości do 40km/h. Żona skręcała w lewo o czym sygnalizowała
    kierunkowskazem a koleś myślał, że zdąży ją wyprzedzić i nie udało mu się
    (zdarzenie miało miejsce na środku drogi - samochód żony był już dwoma
    przednimi kołami na wjeździe do domu!). Będąc wtedy w garażu słyszałem
    dłuugi pisk opon podczas hamowania i potem bum. W samochodzie mojej żony
    pęknął zderzak, rozbita jest lampa oraz cały narożnik. Koszt naprawy ok.
    400zł. Policja uznała winną moją żonę (!!!) i nałożyła Jej mandat w
    wysokości 100zł oraz 6pkt. karnych. Bezczelny koleś poszedł nazajutrz do
    ubezpieczalni i zgłosił szkodę. Właśnie otrzymaliśmy pismo o potwierdzenie
    zdarzenia.
    Teraz tak - nie zgadzamy się z interpretacją Policji, wina absolutnie leży
    po stronie kolesia. Mandat (podobno) mieliśmy zapłacić do 7dni a są już 2
    tygodnie. Gdzie mogę się udać aby walczyć o prawdę ?
    Dziękuję i pozdrawiam
    Janusz


  • Re: Nie zgadzam się z interpretacją Policji ! | "Wojtasss" <szmyk0712...

    HanS napisał(a):
    > Witam!
    > Jutro miną dwa tygodnie od zdarzenia (kolizji samochodowej), w której
    > młodzian (21-latek) pędząc z nadmierną prędkością czego nie mogła udowodnić
    > Policja uderzył w tylny lewy róg samochodu mojej żony przestawiając go (na
    > suchym asfalcie) o ok. 2m. W miejscu zdarzenia obowiązuje ograniczenie
    > prędkości do 40km/h. Żona skręcała w lewo o czym sygnalizowała
    > kierunkowskazem a koleś myślał, że zdąży ją wyprzedzić i nie udało mu się
    > (zdarzenie miało miejsce na środku drogi - samochód żony był już dwoma
    > przednimi kołami na wjeździe do domu!). Będąc wtedy w garażu słyszałem
    > dłuugi pisk opon podczas hamowania i potem bum. W samochodzie mojej żony
    > pęknął zderzak, rozbita jest lampa oraz cały narożnik. Koszt naprawy ok.
    > 400zł. Policja uznała winną moją żonę (!!!) i nałożyła Jej mandat w
    > wysokości 100zł oraz 6pkt. karnych. Bezczelny koleś poszedł nazajutrz do
    > ubezpieczalni i zgłosił szkodę. Właśnie otrzymaliśmy pismo o potwierdzenie
    > zdarzenia.
    > Teraz tak - nie zgadzamy się z interpretacją Policji, wina absolutnie leży
    > po stronie kolesia. Mandat (podobno) mieliśmy zapłacić do 7dni a są już 2
    > tygodnie. Gdzie mogę się udać aby walczyć o prawdę ?
    > Dziękuję i pozdrawiam
    > Janusz

    mandatu nie trzeba było przyjmowac to pierwsze , jezeli sie ktos nie
    przyznaje do winy to nie przyjmuje mandatu poczym zostaje sporzadzony
    wniosek o ukaranie do sadu grodzkiego , jezli mandat został przyjety
    to tak jakby sie przyznac do winy

  • Re: [kolizja] Nie zgadzam się z interpretacją Policji ! | KrzysiekPP <jimi...
    > Teraz tak - nie zgadzamy się z interpretacj? Policji, wina absolutnie leży
    > po stronie kolesia. Mandat (podobno) mieli?my zapłacić do 7dni a s? już 2
    > tygodnie. Gdzie mogę się udać aby walczyć o prawdę ?

    Jesli mandat podpisała, to uznała swoją winę.

    --
    Krzysiek, Krakow, http://www.kszysiek.prv.pl/ford/escort.jpg
    - Od mieszania olejow powstaje kupa w silniku.

  • Re: [kolizja] Nie zgadzam się z interpretacją Policji ! | "HanS" <Hans...

    Użytkownik "KrzysiekPP" news:MPG.1f54421699a363d198acd9...
    >> Teraz tak - nie zgadzamy się z interpretacj? Policji, wina absolutnie
    >> leży
    >> po stronie kolesia. Mandat (podobno) mieli?my zapłacić do 7dni a s? już 2
    >> tygodnie. Gdzie mogę się udać aby walczyć o prawdę ?
    >
    > Jesli mandat podpisała, to uznała swoją winę.

    W chwili zdarzenia człowiek jest mocno zdenerwowany (żona dodatkowo uderzyła
    głową w drzwi i miała guza), później jednak przemyśla i rozpatruje się to
    inaczej...
    Janusz


  • Re: [kolizja] Nie zgadzam się z interpretacją Poli | "Karolek" <drag...
    > Żona skręcała w lewo o czym sygnalizowała kierunkowskazem a koleś myślał,
    > że zdąży ją wyprzedzić i nie udało mu się (zdarzenie miało miejsce na
    > środku drogi - samochód żony był już dwoma przednimi kołami na wjeździe do
    > domu!).

    A mi sie wydaje, ze to twoja zona w ogole sie nie upewnila skrecajac w lewo,
    ze ktos ja wyprzedza i najzwyklej w swiecie zajechala mu droge... jestem tez
    przekonany, ze nigdy sie do tego nie przyzna :> ale napewno przyzna, ze nie
    patrzyla w lusterko...

    > Będąc wtedy w garażu słyszałem dłuugi pisk opon podczas hamowania i potem
    > bum. W samochodzie mojej żony pęknął zderzak, rozbita jest lampa oraz cały
    > narożnik. Koszt naprawy ok. 400zł.

    Taka duza predkosc, a takie male zniszczenia... zadziwiajace :>

    > Policja uznała winną moją żonę (!!!) i nałożyła Jej mandat w wysokości
    > 100zł oraz 6pkt. karnych.

    Tez bym tak zrobil, tylko moze mandat wiekszy dal ;>

    > Bezczelny koleś poszedł nazajutrz do ubezpieczalni i zgłosił szkodę.
    > Właśnie otrzymaliśmy pismo o potwierdzenie zdarzenia.

    Radze potwierdzic i nie skakac bo winna jest zona.

    > Teraz tak - nie zgadzamy się z interpretacją Policji, wina absolutnie leży
    > po stronie kolesia.

    Absolutnie nie, no chyba ze tam nie wolno wyprzedzac, a jezeli nie to
    conajwyzej moglby dostac mandat, za przekroczenie predkosci, w co tez watpie
    widzac koszt naprawy auta :>

    > Mandat (podobno) mieliśmy zapłacić do 7dni a są już 2 tygodnie. Gdzie mogę
    > się udać aby walczyć o prawdę ?

    Prawda boli.... prawda? :>





    Karolek

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne