Dyskusje / Mała działka.........

  • Mała działka......... | "Ewa W" <ewunia...
    Od jakiegoś czasu rozglądamy się za domem, najchętniej w granicach
    administracyjnych miasta. No i znaleźliśmy, w sumie jest to coś, czego
    oczekiwaliśmy - stan surowy zamknięty, położone wszystkie instalacje, tynki,
    wykonane porządnie (facet budował dla siebie, ale sprawy służbowe
    zadecydowały o przeprowadzce). Optymalny rozkład pomieszeń, metraż, okolica
    super - obrzeża miasta, starodrzew, park, staw, spokojna cicha okolica,
    przyzwoity dojazd. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie powierzchnia
    działki - 425 metrów...........w dodatku linia zabudowy przebiega tak, że z
    większa część działki jest z przodu, a z tyłu domu do siatki jest chyba
    wymagane minimum, czy 5 metrów - dokładnie nie mierzyliśmy, byliśmy tam
    tylko raz. Faktem jest, że od tyłu dom graniczy z ogrodem sąsiadów, a nie
    zabudowaniami, więc nienajgorzej, ale jednak ten wąski pasek ogrodu trochę
    nas zniechęcił.

    Czy ktoś z Was ma dom na równie małej działce o podobnym układzie i zdołał
    jakoś rozsądnie to rozplanować i uzyskać trochę intymności na tak małej
    powierzchni?

    Na początku odrzuciliśmy ofertę właśnie ze względu na układ działki, ale
    widzimy, że nie będziemy mogli mieć wszystkiego, to znaczy i dobrego
    dojazdu, i pięknej okolicy, i spokojnej dzielnicy, i mieszkania w mieście, i
    sporej działki - takie rzeczy to tylko w Erze:)

    Obserwując oferty w naszym mieście widzimy, że bez naprawdę niebotycznych
    pieniędzy nie mamy co marzyć o większej działce. Do wyprowadzki na wieś
    chyba jeszcze nie dojrzeliśmy, ech, napiszcie, co o tym sądzicie?
    Lokalizacja super...........

    Pozdr. Ewa

  • Re: Mała działka......... | "Boombastic" <boombastic...

    Użytkownik "Ewa W" news:ekfpl3$65i$1...
    > Od jakiegoś czasu rozglądamy się za domem, najchętniej w granicach
    > administracyjnych miasta. No i znaleźliśmy, w sumie jest to coś, czego
    > oczekiwaliśmy - stan surowy zamknięty, położone wszystkie instalacje,
    > tynki, wykonane porządnie (facet budował dla siebie, ale sprawy służbowe
    > zadecydowały o przeprowadzce). Optymalny rozkład pomieszeń, metraż,
    > okolica super - obrzeża miasta, starodrzew, park, staw, spokojna cicha
    > okolica, przyzwoity dojazd. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie
    > powierzchnia działki - 425 metrów...........[cut]

    425 m2? Toż to duża działka jak na standardy dużego miasta. Najmnijesza
    działka jaką widzialem zabudowaną segmentem miała 76 m2. Ale jak cena 1 m2
    przekracza czasem 1000 zł/m2 to nie dziwne, że na takich skrawkach się
    buduje.


  • Re: Mała działka......... | "Michał T" <lotnick...

    > wymagane minimum, czy 5 metrów - dokładnie nie mierzyliśmy, byliśmy tam
    > tylko raz. Faktem jest, że od tyłu dom graniczy z ogrodem sąsiadów, a nie
    > zabudowaniami, więc nienajgorzej, ale jednak ten wąski pasek ogrodu trochę
    > nas zniechęcił.


    A z przodu ile? Można posadzić takie roślinki,że i przed domem będziesz się
    czuć swobodnie. W którymś z czasopism pare dni temu widziałem "rośliny dla
    niecierpliwych " czy jakoś tak. 2metrowy mur z tui będzie ok :-)


  • Re: Mała działka......... | "Ewa W" <ewunia...
    Dzięki za szybkie odpowiedzi, właśnie dzwoniłam do sprzedającego, żeby
    jeszcze raz się umówić, a ten na to, że w zasadzie kompletuje już dokumenty
    do sprzedaży, bo prawdopodobnie ma poważnego kupca i nie pokazuje już domu
    :(
    Ja to mam szczęście......
    ........a już się zaczęłam oswajać z małą działką.........widocznie nie był
    nam pisany ten domek;)

    Pozdr. Ewa

  • Re: Mała działka......... | "Michał T" <lotnick...
    > Ja to mam szczęście......
    > ........a już się zaczęłam oswajać z małą działką.........widocznie nie
    > był nam pisany ten domek;)

    Widocznie domek był wart tych pieniędzy...
    Znam to uczucie( w kwestii kupowania mieszkania). Tak to już teraz jest,że
    jeśli nie skreślasz od razu mieszkania to należy się zastanowić w przeciągu
    kilku godzin. Ja miałem taką sytuację,że oglądałem mieszkanie razem z innym
    chętnym,ale z racji tego że ja wcześniej zadzwoniłem to miałem prawo do
    pierwokupu. Nawet gdyby mi się podobało to pewnie nie zdecydowałbym się,bo
    TEN DRUGI ciągle mówił "no bierze Pan czy nie, bo ja jestem zdecydowany".
    :-)


  1 2 3  

Podobne