Dyskusje / [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic?

  • [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic? | "Mariusz Ostrowski" <cfc...
    Witam,
    wiem że trochę zajeżdża trollem ale pytanie jak najbardziej
    poważne: jak godzicie te sprawy? Nie pytam kurierów, kolarzy
    i tych, nie schodzących całymi dniami z roweru, tylko osoby
    które pracują miedzy ludźmi.

    Już wyłuszczam dlaczego pytam: przeprowadzam się i będę miał
    do pracy niecałe 4 km, ponieważ lubię jeździć rowerem wpadłem
    na pomysł, że w miarę możliwości (nie jestem hardkorowcem,
    żeby poginać w deszczu czy śnieżycy)codziennie popedałować.
    Niestety moja żona powiedziała, że absolutnie się nie zgadza,
    bo cały dzień będzie się zastanawiała co o mnie myślą współpracownicy.
    Nie dociera do niej, że nie zamierzam się pocić, turlał będę
    się bez pośpiechu i z pewnością mój zapach nie będzie potem dla
    nikogo uciążliwy. Ona uważa, że tak będzie mi się tylko wydawało.

    W zasadzie częściowo jestem jej w stanie przyznać rację - pracowałem
    z kolegą, który jeździł rowerem do pracy i..., no powiedzmy,
    nie żałowałem że nie siedzimy w jednym pokoju.
    Kurierzy wpadający do firmy też konwaliami nie zalatują ale to
    w sumie tylko chwilka i dosyć zrozumiałe. Ale z drugiej strony,
    wiem, że setki osób dojeżdża do pracy w ten sposób i często ich
    praca wymaga nie tylko nieuciążliwej aury, ale wręcz wzorowej
    prezencji - i jakoś sobie z tym radzą.

    PS. Sorki, że nie wrzucam tego na grupę cyklistyczną ale wątki na PRW
    tak często są związane z rowerami, że chyba nie zarzucicie mi NTG :)

    Pozdrawiam
    Mariusz

    --

  • Re: [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic? | PiotrekACP <mail...
    Mariusz Ostrowski wrote:
    > PS. Sorki, że nie wrzucam tego na grupę cyklistyczną ale wątki na PRW
    > tak często są związane z rowerami, że chyba nie zarzucicie mi NTG :)
    >

    NTG!

    Cztery kilometry to tak malo, ze nie powinno byc zadnych problemow. Przy
    spokojnej jezdzie spocisz sie mniej niz idac na piechote. Gdybys jednak
    chcial jezdzic szybko to polecam brac koszulke na zmiane no i
    oczywiscie, obowiazkowo prysznic przed wyjsciem z domu.

    --
    Pozdrawiam
    piotrek mail: piotrekacp[malpa]o2[kropka]pl

  • Re: [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic? | PiotrekACP <mail...
    PiotrekACP wrote:
    > NTG!
    >

    ps. jesli masz zamiar przypinac gdzies rower to polecam przejrzec
    archiwum pl.rec.rowery pod katem polecanych zapiec.

    --
    Pozdrawiam
    piotrek mail: piotrekacp[malpa]o2[kropka]pl

  • Re: [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic? | "Bartosz 'Seco' Suchecki" <pisz_na...

    Użytkownik "Mariusz Ostrowski" news:ecualh$6kq$1...

    tylko osoby
    > które pracują miedzy ludźmi.

    Mieszkam na Ursynowie a pracuję na Tarchominie.

    Mam 26 km do pracy. Od wyjścia z domu do wejścia do pracy jadę na rowerku
    niecałą godzinę,
    15-20 min szybciej niez metro+autobus E-4.
    W pracy jest pomieszczenie gdzie włażę, biorę prysznic, zakładam czyste
    ciuchy które tam raz w tym przywożę.
    Mam tam dezodorant, coś na mordę - parfum, więc zatem wychodzę do ludzi
    czysty i pachnący.

    No ale to 26 km i da się spocić.

    >
    > Już wyłuszczam dlaczego pytam: przeprowadzam się i będę miał
    > do pracy niecałe 4 km,

    To rzut beretem. Nie trzeba się spieszyć, jak ędziesz jechał bez plecaka,
    to się nawet odrobinkę nie spocisz.

    Przez 2 lata rowerowałem do Uczelni: Ursynów-Reytana i było ok, jechałem
    powoli,
    nie pociłem się, nie musiałem się myć. Co za róznica czy powoli roweruję czy
    idę
    do metra i od metra?

    > Niestety moja żona powiedziała, że absolutnie się nie zgadza,
    > bo cały dzień będzie się zastanawiała co o mnie myślą współpracownicy.

    No to jej dostarcz opinię współpracowaników :-)
    Bo za tym, co jej będzie przeszkadzało, jak Ty pachniesz w pracy?
    Nie ma powodu, abyś rezygnował ze swych zamiarów przez niewiedzę żony ;-)
    Powiedz jej aby zrezygnwała z kosmetyków bo ni chcesz myśleć w pracy,
    jak na nia patrzą inni faceci :->


    > Nie dociera do niej, że nie zamierzam się pocić, turlał będę
    > się bez pośpiechu i z pewnością mój zapach nie będzie potem dla
    > nikogo uciążliwy. Ona uważa, że tak będzie mi się tylko wydawało.

    Czyli uważa, że Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Niemcy itd
    to najbardziej ŚMIERDZĄCY pracownicy na świecie???

    . Ale z drugiej strony,
    > wiem, że setki osób dojeżdża do pracy w ten sposób i często ich
    > praca wymaga nie tylko nieuciążliwej aury, ale wręcz wzorowej
    > prezencji - i jakoś sobie z tym radzą.

    No właśnie, najlepszy dowód.

    >
    > PS. Sorki, że nie wrzucam tego na grupę cyklistyczną ale wątki na PRW
    > tak często są związane z rowerami, że chyba nie zarzucicie mi NTG :)
    >

    Ależ to przeciez Warszawa - najbardziej prorowerowe miasto na świecie ;-)


    Pozdrawiam i powodzenia.

    Seco


  • Re: [Masa, cyklisci] Rower, higiena, praca - jak pogodzic? | SQ5EBM <sq5ebm...
    Mariusz Ostrowski wrote:


    > i tych, nie schodzących całymi dniami z roweru, tylko osoby
    > które pracują miedzy ludźmi.

    mam w biurze prysznic... srodki czystosci mam ze soba lub w pracy.
    Ubranie na zmiane w plecaku. Na szczescie nie musze byc pod
    "kurwatem",wiec nosze zwykle "cywilne" ubrania.
    --
    Maciej S. Muszalski aka Mattijjah ibn Mushal
    Czlonek lzeMediow wspierajacych lzeElite :)
    Zdaniem RadyjaM: "...postkomunista,liberal,libertyn,wrog katolickiego
    narodu polskiego..."


  1  

Podobne