masterblaster pokrecone (jak ta firma) ale godne uwagi | monjew...
no wiec zaczynam moja wyczerujacą notke poprostu nie wytzrmalam
nerwowo zaczelo sie od tego iz moj brat przrowadza sie do innego miasta
innego województwa... potrzbna byla firma kurierska i tu zaczynaja sie
schody...
wtorek: rozmowa z obsluga firmy masterlink ze wstepnych ustalen wynika
iz kurier ma przyjechac w środe do godz 14 ale lepiej abym to ja
zadzwonila do kuriera najlepiej z samego rana przyjelam te warunki
sroda: godz 8:00 dzwonie do kuriera master(blaster)akceptuje warunki
moje warunki ma zjawic sie okolo godz 14:00, godz13 zawaniam sie z
pracy po czym predko biegne do domu , godz 14:00 nikogo nie ma tzn
kuriera i tak minely 2 dodatkowe godziny dzwonie do firmt masterlink
pani informuje mnie ze zaraz bedzie kurier juz wyjezdza do mojej
miejscowosci czekam godzina17:00 nada nikogo nie ma moje zdenerwowanie
rosnie i wcale tego nie ukrywam w koncu po okolo 5 minut dzwoni kureir
tejze firmy i zadaje mi badzo smieszne pytanie ile to bedzie wazylo...
ech podaje mu wage pan stwierdza ze zaraz do mnie oddzwoni i poda mi
cene oprocz tego wypytuje sie pod jaki adres ma przyjechac i czy placi
nadawvca czy dobiorca oczywiscie takich informacjoi udzielielam dzien
wczesniej i tym samym dniu no ale widac balagan w firmie oddzwania do
mnie ponownie i podaje dosyc wygorowana cene tj 270zl przy czym chce
dodac ze kiedys wysylalam podobna przesylke i placilam 150zl no lae
moze to zalezy od firmy gdy uslyszlam te cene troche sie przerazilam na
to pan prosze to lepiej zwazyc bo on nie ma czasu i on nie wiem co ma
robic no ja tez bardzo nie wiedzilam co mam robic czekam juz caly dzien
zreszta to firma powinna sie zajac waga a nie ja no ach i powiedzila ze
tym razem to ja mam po raz ktorys tam juz nie licze zadzwonic
ech..Zwazylam okolo 90-100 kg zadzwonilam i to chyba byla najbardziej
niemila rozmowa jaka kiedykolwiek z kims przeprowadzilam odebral
jeszcze inny facet stwierdzil ze przytakiej wadze nie moze byc 10
kartonow i ze mam to spakowac w 3 po 30 kg oczywiscie dodaje ze
wczesniej jak sie jeszcze umawialam we wtorek mowilam czy tak moze byc
oczywiscie dosatala odpowiedz pozytywna teraz sie okazalo ze to jednak
moja wina ze nikt nie przyjedzie po te rzeczy pan dodal mi jeszcze ze
jak mi sie nie podoba to moge sobie skorzystac z innej firmy zadnych
przeprosin wyjasnien czemu nikt sie nie zjawil poprostu chyba nikomu
sie nie chcialo przyjezdzac i wszyscy sciemniali... ech oczywiscie to
jeszcze nie koniec mojej przygody z ta dziwna firma moj ojciec czlowiek
ktoremu szybko jak to sie mwi puszczaja nerwy mi zreszta tez zadzwonil
jeszcze raz tym razem odebrala kobiecina no i sie zaczelo oczywicsie
moj ojcie mila pretensje ona niby przepraszala a najlpepsze jest to ze
to mialoby kosztowac 130 zl z groszami a nie ja powiedzial ten
glupkowaty kurier270zl pominmy juz ten watek stwiedzila ze dzisiaj juz
nikt nie przyjedzie ale jutro tj do dzisiejszego dnia ma ktos sie
napewno zjawic do godz12:00 ja oczywiscie w to nie wierzylam bo po
rozmowie wczesniej z tym panem nie chcialam mu oddac pakunkow
dzsiaejszy dzien minal rowzniez nerwowo przyjechala okolo godz
12:45(zdazyli na styk bo moja mam miala dzisiaj do pracy na 14 a
wyjezdza do niej o 13:10 )wczesniej dzwonili pod jaki adres maja
przyjechac (ponowne zapytanie) i jak sie okazalo ja tego nie widzilam i
szkoda (bylam w pracy) ale byla moja mama ze to jednak nie maja byc 3
kartony tylko 4 ech wiec moja mama prawdopodobnie cos tam wykombinowala
nie wiem dokladnie bo bylam w pracy a ona jeszcze nie wrocila z pracy
dzwonila do mnie ale nie byla zadowolona jak zapewnialam pani przesylka
miala sie zjawic jeszcze dzisiaj u mojego brata. ojciec zadzwonil sie
upewnic czy oby napewno bedzie pani powedzialaze jednak ze bedzie w
piatek ech nawet nie wiem czy bedzie w piatek tzn juz nie wierze a brat
poczeka pewnie do przyszlego tygonia bo tepo w tej firmie maja
baaaardzo wolne o obsludze klienta i niekompetetnosci juz nie wspomne
ale o chamstwie tak jak dla mnie jest to nabijanie ludzi w butelelke i
zdwodzenie ich a my klienci placimy za to swoja kasa i nerwami mam
nadzieje ze moj brat odbierze ta przesylek jesli nie no to on pewnie
jak i my bedziemy walczyc z firma masterlink tzn moj brat sie
zobligowal wlasnie skonczyl aplikacje sedziowska...
chyba szybciej bym mu to zaniosla na rekach niz dogadala sie z
pracownikami tej firmy jak dla mnie to kupa debili ktorzy sami nie
wiedza czym sie zajmuja najgorsze jest to ze tak naprawde klient jest
za wszystko odpowiedzialny i na koncu wychodzi ze to jego wina bo maja
byc 3 a nie 10 kartonikow normalnie smiech na sali mamy prawdopodobnie
21 wiek no ale klocilabym sie jak dla mnie to conajmniej sredniowiecze
pozdrawiam koniec modlitwy
amen
kruszyna