-
nietoperz wisi... | "PH" <hojnorek...
...na siatce ochronnej na oknie.
wisi sobie od soboty od rana. żyje. nie jest zaplątany.
co z nim zrobić?? bo albo zamarznie albo zdechnie z głodu.
jak podejść do batmana żeby nie pogryzł??
pzdr
Piotr
-
Re: nietoperz wisi... | mabix <mabix...
PH napisał(a):
> ...na siatce ochronnej na oknie.
>
> wisi sobie od soboty od rana. żyje. nie jest zaplątany.
>
>
>
> co z nim zrobić?? bo albo zamarznie albo zdechnie z głodu.
>
> jak podejść do batmana żeby nie pogryzł??
>
ale miedzy oknem a siatka czy po tej stronie ze moze sobie spokojnie
odleciec?
-
Re: nietoperz wisi... | "KDK" <kaniadk...
Użytkownik "PH"
news:fevofk$cn1$1...
> ...na siatce ochronnej na oknie.
>
> wisi sobie od soboty od rana. żyje. nie jest zaplątany.
>
>
>
> co z nim zrobić?? bo albo zamarznie albo zdechnie z głodu.
>
> jak podejść do batmana żeby nie pogryzł??
Jest niedobrze - to zwiastun końca jakiegoś cyklu, zła przepowiednia, może
tez zapowiadać śmierć, a wiszący nietoperz to już tragedia - kłopoty z
czasem będą stawać się coraz poważniejsze. Pozbądź się go czym prędzej -
najlepiej złap go w siatkę lub przez grubą rękawicę i wynieś do jakiejś
jaskinii lub na strych nielubianego sąsiada.
-
Re: nietoperz wisi... | "PH" <hojnorek...
Użytkownik "mabix"
news:fevp7i$77m$1...
> ale miedzy oknem a siatka czy po tej stronie ze moze sobie spokojnie
> odleciec?
może spokojnie odlecieć ale tego nie robi z niewaidomych dla mnie przyczyn.
nawet pukanie w szybę go nie wystrasza. myślałem że zdechł ale
poprzyglądałem się dłuższą chwilę i rusza się - nawet skrzydło sobie
rozprostował po czym znów "zwinął się" w wiszący kłebek
pzdr
Piotr
-
Re: nietoperz wisi... | "PH" <hojnorek...
Użytkownik "KDK"
news:fevp52$qqn$1...
>
> Jest niedobrze - to zwiastun końca jakiegoś cyklu, zła przepowiednia, może
> tez zapowiadać śmierć, a wiszący nietoperz to już tragedia - kłopoty z
> czasem będą stawać się coraz poważniejsze. Pozbądź się go czym prędzej -
> najlepiej złap go w siatkę lub przez grubą rękawicę i wynieś do jakiejś
> jaskinii lub na strych nielubianego sąsiada.
dzięki za natchnienie. jaskini tudzież strychu nie posiadam - ale znam kogoś
kto ma nielubianego sąsiada a ten sąsiad długie włosy :-)
pzdr
Piotr