Dyskusje / odkurzacz automatyczny Roomba - test [długie]

  • odkurzacz automatyczny Roomba - test [długie] | "strach" <strach3@gazeta.pl>
    Rok temu pytałem tu o doświadczenia z odkurzaczami automatycznymi. Od trzech
    tygodni mam Roombę 560 i mogę się podzielić paroma uwagami, pamiętam że było
    zainteresowanie. W domu jest dwuletnie dziecko i akordowy producent sierści
    rasy pies.

    0. O funkcjach nie będę się rozpisywał (tylko wspomnę o ciekawszych),
    instrukcja którą można ściągnąć ze strony producenta to dość krótka lektura.

    1. Na początku nic tylko człowiek się przygląda :) Pies wyraźnie
    zestresowany nowym kolegą nerwowo biega po pokoju ewakuując się w
    przeciwległy róg.

    2. Odkurzacz wymaga/mobilizuje do zrobienia i utrzymania porządku pod
    meblami, sprzątnięcia stosów zabawek zalegających po kątach itp.

    3. Wymaga zainwestowania pewnej ilości czasu w delikatne przeorganizowanie
    przestrzeni tak aby mógł wejść w jak największą ilość miejsc (zabrać kable z
    podłogi, popatrzeć gdzie warto poprzestawiać meble o parę cm tak aby ich
    nóżki tworzyły albo korytarze >= średnicy odkurzacza, albo jak najmniejsze
    strefy niedostępne). Ta inwestycja zwróci się wielokrotnie - potem wystarczy
    tylko rutynowe pozbieranie z podłogi zabawek z dnia.

    4. Sprząta kilka razy dłużej niż człowiek, ale nie zmienia to wiele, bo
    wystarczy wyrobić sobie parę prostych nawyków i nie ma problemu, żeby
    odruchowo szybko opróżniać podłogę i puszczać odkurzacz na spacer w tych
    pokojach, gdzie nas nie ma. Ważne, aby nie oczekiwać po nim tego co po
    sprzątaczce - że sam wszystko zrobi. Trzeba mu stworzyć warunki. W
    pierwszych dniach czasowo wychodzi się na minus, potem zdecydowanie na plus.

    5. Trasę sprzątania wyznacza dość dziwnie, zapewnienia o super-duper
    algorytmie to moim zdaniem głównie marketing - może i jest zaawansowany, ale
    ruch sprawia wrażenie chaotycznego. Faktem jest, że kiedy skończy to jest
    czysto, ale na oko dałoby się to zrobić w mniejszej liczbie przebiegów.
    Wydaje się (też na oko, może kiedyś z ciekawości to zmierzę), że mniejsze
    pomieszczenia łatwiej mu zamapować i sprzątanie trwa krócej. Warto więc
    korzystać z dołączonych do zestawu "latarni", wyznaczających w podczerwieni
    granice pomieszczeń - Roomba przechodzi do kolejnego dopiero, gdy posprząta
    poprzednie.

    6. Jeśli gdzieś odkryje więcej brudu, sprząta w tym miejscu dłużej.

    7. Skuteczność: dobre na codzień do niemal bezobsługowej redukcji brudu do
    zadowalającego poziomu. Aby mieć posprzątane całkowicie, trzeba ręcznie
    odkurzyć miejsca gdzie sam nie dociera (nietypowe kąty, schody itp.) lub
    sobie nie radzi. Na gładkim gdzieniegdzie czuje się, że zostaje niewielka
    ilość piasku.

    8. Pojemnik na kurz jest mały, producent rekomenduje opróżnianie po każdym
    sprzątaniu i raczej ma to sens. Zajmuje to minutę (wliczając umycie rąk po)
    i jeśli zaprogramujemy Roombę na sprzątanie codzienne, trzeba sobie wyrobić
    nawyk / wpisać opróżnianie na codzienną czeklistę. Raz na dwa tygodnie warto
    do końca rozebrać szczotki i usunąć z końcówek zakręcone włosy. Gdy
    odkurzacz zarośnie brudem, po prostu stanie i nas poinformuje.

    9. Na gładkiej powierzchni najeżdżając od strony "śmigiełka" (szczotki
    poruszającej się w płaszczyźnie poziomej, sięgającej poza obrys odkurzacza)
    na śmieci typu twarde większe okruchy, czasem odtrąca je daleko od siebie i
    nie wsysa, ale dzięki temu że robi kilka przebiegów, na końcu sprzątania
    zostawia je tylko okazjonalnie.

    10. Jeżdżąc wśród kłębów sierści z kurzem, trochę mu się zaczepia z tyłu.
    Potrafi to potem gubić za sobą i nie zawsze zdąży zrobić w tym miejscu
    kolejny przebieg - ale na tyle rzadko, że nie jest to problem.

    11. Zachowania na dywanach nie sprawdzałem, bo nie mam. Producent zapewnia,
    że umie się wycofać jeśli wkręci frędzle od dywanu.

    12. Czasem potrafi się zakleszczyć w szczelinie o prześwicie _prawie_ równym
    średnicy lub wysokości. Nie mogąc się wydostać, po paru chwilach się
    wyłącza.

    13. Głośność - normalna, pozwala na zaprogramowanie odkurzania na noc tylko
    w mieszkaniu dwupoziomowym. Jeśli kogoś bardzo interesuje, mogę zmierzyć
    decybelomierzem.

    14. Kiedy zgłodnieje w trakcie sprzątania dużej powierzchni na raz, wraca
    sobie do stacji dokującej na papu i podobno potem kontynuuje (nie
    sprawdzałem, puszczałem tylko na krótkie spacery do 50 m2).


    Podsumowując, mogę polecić z naciskiem na punkty 4 i 7.

  • Re: odkurzacz automatyczny Roomba - test [dłu | Usrobo <usrobo@op.pl>
    strach pisze:
    > Rok temu pytałem tu o doświadczenia z odkurzaczami automatycznymi. Od
    > trzech tygodni mam Roombę 560 i mogę się podzielić paroma uwagami,
    > pamiętam że było zainteresowanie. W domu jest dwuletnie dziecko i
    > akordowy producent sierści rasy pies.
    >
    miałem pokaz tego cuda w domu i mam całkowicie przeciwną opinię od ciebie.

    1. nadaje sie tylko do małych mieszkań, do domu jednorodzinnego tylko
    jako bajer przy znajomych.

    2. siła ciągu tego maleństwa, wielkość pojemnika na kurz i efekty po
    sprzątaniu równają sie z ruskim patentem zwanym "ręcznym odkurzaczem"

    3. jego cena u polskiego dystrybutora sugeruje ze Polacy to naród
    imbecyli. 3000zł za sprzet który na ebay można kupić za 600zł to lekka
    przesada.

    4. Ja kupiłem odkurzacz elektroluxa na worki. i jestem 125% zadowolony i
    i trochę ruchu mi się przyda.



    michał

  • Re: odkurzacz automatyczny Roomba - test [długie] | "strach" <strach3@gazeta.pl>
    "Usrobo" wrote in message news:gdpisi$he4$1@news.onet.pl...
    > miałem pokaz tego cuda w domu i mam całkowicie przeciwną opinię od ciebie.


    Nie zamierzam być adwokatem tego sprzętu, w końcu go nie sprzedaję, jednak:

    > 1. nadaje sie tylko do małych mieszkań, do domu jednorodzinnego tylko jako
    > bajer przy znajomych.

    U mnie sprawdza się w dużym. Wystarczy pamiętać o założeniach które
    opisałem - to nie jest czarodziejska różdżka, niestety. Zamiast narzekać na
    ten fakt i dalej żyć w tonach sierści albo palić codziennie czas na
    odkurzanie dużego mieszkania, wolę się do niego trochę nagiąć i w zamian
    odpłaca tak, że jestem zadowolony

    > 2. siła ciągu tego maleństwa, wielkość pojemnika na kurz i efekty po
    > sprzątaniu równają sie z ruskim patentem zwanym "ręcznym odkurzaczem"

    Mnie na przykład to wystarcza w zamian za brak obsługi. Jak chcę mieć
    całkiem czysto kosztem własnej pracy, używam normalnego odkurzacza. Jak
    dotąd się nie zdarzyło żebym wolał w tą stronę, bo stan idealnej czystości
    utrzymuje się u mnie zbyt krótko. Zamiast więc uzyskiwać dobry, ale krótko
    trwały efekt raz na tydzień, wolę uzyskiwać trochę gorszy ale codziennie.

    > 3. jego cena u polskiego dystrybutora sugeruje ze Polacy to naród
    > imbecyli. 3000zł za sprzet który na ebay można kupić za 600zł to lekka
    > przesada.

    Polski dystrybutor wykorzystuje chyba fakt, że z jakichś powodów żaden sklep
    wysyłkowy tego konkretnego towaru nie wysyła do Polski. Ja kupiłem na
    Amazonie z dostawą do znajomego do UK, który mi potem przywiózł do Polski.
    Zamknałem się w 1000 zł, 3650 raczej bym nie zapłacił. Używanego bym nie
    kupował, bo większe ryzyko awarii, a wtedy trzeba wysyłać do UK do naprawy
    na swój koszt. Dla spokoju ducha część różnicy (3650-1000) od razu
    zarezerwowałem na dwukrotną wysyłkę.

    > 4. Ja kupiłem odkurzacz elektroluxa na worki. i jestem 125% zadowolony i i
    > trochę ruchu mi się przyda.

    Co kto lubi, ja np. chodzę po schodach zamiast jeździć windą, ale na ręczne
    odkurzanie szkoda mi czasu.


  • Re: odkurzacz automatyczny Roomba - test [długie] | cbfawh@gmail.com
    Kupilem na pixmania pl - 560ke. Bedzie w poniedzialek. Zobaczymy. Z
    przesylka i kodem bonusowum nieco ponad 1200 brutto. Za 2 lata
    gwarancji! Producent daje zwykle 1 rok. Mam tez scoobe od roku (380) -
    sprowadzana z US w ramach eksperymentu, ze niby jak sie powiedzie to
    kupie tez rombe. I kupilem! W Polsce oficjalny dystrybutor tez juz
    sprzedaje stare modele scooby za grube patole ale ja zawsze uwazalem
    to za powazna patologie. Mam nadzieje ze zbili majatek na tych
    tysiacach spretow sprowadzanych z calego swiata byleby nie od
    polskiego dystrybutora.

  1  

Podobne