-
[onet] Nie przejechał psa - nie zdał egzaminu | "DoQ" <pawel.doq...
Witam!
http://wiadomosci.onet.pl/1491688,11,item.html
"Dziennik Łódzki": osiemnastoletni łodzianin oblał w Sieradzu egzamin na
prawo jazdy, bo - jak twierdzi - nie chciał zabić psa, który wybiegł na
jezdnię.
Według relacji adepta, gwałtownie skręcił on w lewo, żeby ominąć zwierzę.
Wtedy egzaminator kazał mu się zatrzymać, wytknął przekroczenie ciągłej
linii i powiedział, że "trzeba było przejechać psa". "
Po przeczytaniu pierwszego fragmentu przyjąłem racje oblanego...ale teraz
naszly mnie wątpliwości.
Zdarzają się przecież wypadki śmiertelne będące wynikiem gwałtownej próby
ominięcia pieska czy kotka. Czy tak naprawde jest to dobry odruch?? Może
egzaminator miał trochę racji? Jak myslicie? ;)
--
Pozdrawiam
Paweł
Chrysler Stratus
http://3stawy.mokotow.com/samochody/stratus/
-
Re: [onet] Nie przejechał psa - nie zda | Gabriel'Varius' <gglab...
Użytkownik DoQ napisał:
> Witam!
>
> http://wiadomosci.onet.pl/1491688,11,item.html
>
>
> "Dziennik Łódzki": osiemnastoletni łodzianin oblał w Sieradzu egzamin na
> prawo jazdy, bo - jak twierdzi - nie chciał zabić psa, który wybiegł na
> jezdnię.
> Według relacji adepta, gwałtownie skręcił on w lewo, żeby ominąć zwierzę.
> Wtedy egzaminator kazał mu się zatrzymać, wytknął przekroczenie ciągłej
> linii i powiedział, że "trzeba było przejechać psa". "
>
>
> Po przeczytaniu pierwszego fragmentu przyjąłem racje oblanego...ale teraz
> naszly mnie wątpliwości.
> Zdarzają się przecież wypadki śmiertelne będące wynikiem gwałtownej próby
> ominięcia pieska czy kotka. Czy tak naprawde jest to dobry odruch?? Może
> egzaminator miał trochę racji? Jak myslicie? ;)
Jesli kiedys wtargnie Ci (czego nikomu nie zycze)babcia lub dzieciak lub
kobieta z wozkiem to tez ja przejedz, po co ryzykowac dzwona z innym
autem. Podobnie jak bedzie cos lezalo na drodze albo brakowalo pokrywy
studzienki, to tez nie omijaj tylko wall smialo w srodek przeszkody.
Zawsze jest jakies wyjscie, trzeba wybrac mniejsze zlo.
pozdrawiam
--
<--- http://www.varius.jawnet.pl --->
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde
-
Re: [onet] Nie przejechał psa - nie zdał egzaminu | "DoQ" <pawel.doq...
Użytkownik "Gabriel'Varius'"
news:erm5uv$26om$4...
> Jesli kiedys wtargnie Ci (czego nikomu nie zycze)babcia lub dzieciak lub
> kobieta z wozkiem to tez ja przejedz, po co ryzykowac dzwona z innym
> autem. Podobnie jak bedzie cos lezalo na drodze albo brakowalo pokrywy
> studzienki, to tez nie omijaj tylko wall smialo w srodek przeszkody.
> Zawsze jest jakies wyjscie, trzeba wybrac mniejsze zlo.
Nie rozrozniasz psa/kota od dziecka czy kobiety? Idz do okulisty ;-))
--
Pozdrawiam
Paweł
Chrysler Stratus
http://3stawy.mokotow.com/samochody/stratus/
-
Re: [onet] Nie przejechał psa - nie zda | MarcinJM <marcinjm...
DoQ napisał(a):
> Nie rozrozniasz psa/kota od dziecka czy kobiety? Idz do okulisty ;-))
I koniecznie oddaj prawo jazdy!
--
Pozdrawiam
MarcinJM
____________________________
gg: 978510, Skype: marcin.jm
-
Re: [onet] Nie przejechał psa - nie zdał egzaminu | "DoQ" <pawel.doq...
Użytkownik "MarcinJM"
news:erm697$tup$1...
> DoQ napisał(a):
>> Nie rozrozniasz psa/kota od dziecka czy kobiety? Idz do okulisty ;-))
> I koniecznie oddaj prawo jazdy!
No dobrze, a cos w temacie?
Egzaminator mogl miec racje czy nie?
--
Pozdrawiam
Paweł
Chrysler Stratus
http://3stawy.mokotow.com/samochody/stratus/