-
Pałkownik Kaczyńskij. | stevep <cirrus3.invalid...
# Szanowny Czytelniku - zwłaszcza Czytelniku będący sympatykiem Pana
Premiera - ostrzeżenie! Tekst ten jest 598314 wyjątkowo haniebnym
atakiem na Pana Premiera powstałym z inspiracji i na bezpośredni rozkaz
- sami wiecie kogo;) Dlatego od autora tytułem wstępu dwie uwagi:
Czytelniku, czytasz na własną odpowiedzialność! Uwaga do służb prasowych
Pana Premiera - ataki wyjątkowo haniebne odnotowuje się w czarnej serii
zeszytów znajdujących się w domu Pana Premiera na Parkowej. Należy
odnotować datę i godzinę, autora i pokrótce streścić haniebność ataku. A
teraz przejdźmy ad rem.
Wszyscy pamiętamy z poprzedniej kampanii epopeę polityczną Dziadka z
Wehrmachtu.Na tle niepewnych losów Józefa Tuska, rodzina rywala jego
wnuka błyszczała przykładem. Ród Kaczyńskich herbu Pomian - to przykład
wręcz modelowy polskiej szlacheckiej rodziny patriotycznej. Można rzec
śmiało genetycznych patriotów! Dziadek Aleksander - patriota z Kresów,
ojciec Rajmund - bohater wojenny, w końcu Najlepszy z Polaków Jarosław
Aleksander - lider opozycji antykomunistycznej w PRLu. Wszyscy znamy tę
prawdę z ust Pana Premiera, a wiadomym jest, że Pan Premier słów nie
rzuca na wiatr, bo "dla mnie słowo raz dane jest święte"! Wobec takiego
zapewnienia jedynie jakiś cyniczny polskojęzyczny wykształciuch
pozbawiony narodowo - katolickiego kręgosłupa moralnego mógłby mieć
jakiekolwiek wątpliwości!
Tak. Ale ale. Tak się akurat składa, że ja jestem wykształciuchem! I
owszem mam wątpliwości - znając "prawdomówność" Pana Premiera. I to
poważne. Przyjrzyjmy się, więc dziejom rodu Ojca Ojczyzny.
1. Pradziadków dwóch. Obu mundurowych. Obu z powodzeniem służących Jewo
Impielialnamu Wieliczajestwu i to podobno z powodzeniem. Pułkownik
Kaczynskij służył w czasie wojny rosyjsko - tureckiej w 1878 roku
zdobywając medale za dzielność. Mieszkał pod Łomżą w rodzinnym majątku.
Co z tego? Zapyta jakiś "Prawdziwy polak". Wiadomo kraj pod zaborami to
wyboru nie miał. Pełna zgoda, tylko jedno małe pytanie. Co szanowny
pradziadzio robił w 1863 roku? Skoro w 1878 był pułkownikiem, to w 1863
roku musiał służyć w armii. Po, której stronie walczył? Tutaj niestety
odpowiedź jest aż nadto jasna! Szlachta, która w 1863 roku stanęła do
boju o niepodległość Ojczyzny majątków była obligatoryjnie pozbawiana!
Za wyjątkiem tej szlachty, która w 1863 walczyła z "buntownikami" za
'króla" Aleksandra (teraz wiecie Państwo skąd to zamiłowanie w rodzinie
Lokomotywy Dziejów do tego imienia!). Dodam tylko, że szacowny
pradziadek mimo, że w Polsce mieszkał na co dzień posługiwał się
językiem ojczystym swojego 'króla".
2. Ubogi dziadek. Imienia nie wymienię, ale chyba nie trudno się
domyśleć. Zdaniem Pana Premiera, polski zubożały szlachcic inteligent.
Pierwsze prawdziwie patriotyczne pokolenie. Urzędnik kolejowy. Wszystko
pięknie, gdyby znowu nie to ale... Bo czy wyobrażacie sobie Państwo, by
zubożały urzędnik dostąpił zaszczytu ożenku z córka rosyjskiego generała
posiadacza latyfundiów w gubernii odesskiej zwanej Nową Rosją? Oj nie.
Aleksander nie mógł być ubogim inteligentem! Był wszak synem pułkownika
i ziemianina! Aleksander i Franciszka zamieszkali w Grajewie w
Królestwie Polskim, a po I wojnie światowej przenieśli się do
Baranowicz. On zarządzał całym węzłem kolejowym. Ona. Pewnie myślicie
Państwo, że zajmowała się domem? Oj, nie zupełnie. Owszem zajmowała sie
domami. Wieloma. Ściślej spekulacjami na rynku nieruchomości i to
podobno z niezłym skutkiem (2 domy, sady, kilkanaście ha lasu). W
Baranowiczach Kaczyńscy nawiązują znajomość z rodziną Jasiewiczów. Tuż
przed wojną przenoszą się do Brześcia Litewskiego. W 1939 roku uciekają
do Warszawy przed Sowietami, do (nomen omen) Aleksandra Jasiewicza -
architekta budującego bloki na Żoliborzu.
3. Ojciec bohater i antykomunista. Rajmund Kaczyński. Inżynier. W czasie
wojny w ZWZ i AK jak 300 tysięcy podobnych mu rodaków. Uczestnik
powstania warszawskiego - żołnierz pułku Baszta. Ranny pierwszego dnia
(stracił kciuk) i odznaczony. Po wojnie żołnierze "Baszty" często
represjonowani spotykali się co roku pod czujnym okiem UBecji na tzw.
"bigosówkach". Wszyscy. Za wyjątkiem kolegi Rajmunda. On na "bigosówkę"
dotarł po raz pierwszy w 1990 roku. Wcześniej jakoś nie było czasu.
Wiadomo praca, rodzina, służba (socjalistycznej) Ojczyźnie. Nasz AKowiec
kończy studia w 1947 roku. Rok później żeni się i zamieszkuje w
mieszkaniu na ul Lisa - Kuli. 80 m kw, lecz zgodnie z PRLowskim prawem z
sublokatorami. Niedługo trwa jednak ta gehenna. 1953 roku zaczyna
pracować na politechnice Warszawskiej. Doucza świeżych kierowników i
dyrektorów z partyjnego awansu. Sublokatorzy szybko znikają. Rajmund z
żoną i 2 synów ma całe 80 m dla siebie. W PRLu to cud, ale cuda podobno
niekiedy sie zdarzają. Od 1958 roku pracuje na pełen etat na
Politechnice. Często wyjeżdza z kraju na rozmaite szkolenia (Anglia,
Holandia). W 1965 roku pracuje w Libii na kontrakcie! Dla przypomnienia
- tym co sie pogubili - cały czas mówimy o żołnierzu AK! W czasach, gdy
byli AKowcy z trudem znajdywali pracę na najgorzej płatnych posadach! Po
powrocie do kraju dostaje zadanie specjalne. Projekt i wykonanie
instalacji w ambasadzie USA w Warszawie. Jakie to były instalacje i jaka
firma je wykonywała to już się Czytelniku sam domyśl. W 1981 roku
wykupują na własność swoje mieszkanie.
4.Mama łączniczka i sanitariuszka z Powstania. Jadwiga Jasiewicz. Matka
Najlepszych z Polaków. Wzorem antycznym rzekłbym Boska Augusta. Wszyscy
znamy z ust Pana Premiera chwalebną wojenną powstańczą przeszłość pani
Jadwigi. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie drobny szczegół. Jadwiga
Jasiewicz II wojnę światową w całości spędziła poza Warszawą u dziadków
w Starachowicach. Nigdy nie uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim.
Pracowała w starachowickim szpitalu jako pomoc pielęgniarska. Nie było
to niczym dziwnym. Okupant wprowadził w 1939 roku przymus pracy dla
Polaków od lat 13. Ot i cała przeszłość wojenna pani Jadwigi. Do
Warszawy wróciła po wojnie na studia polonistyczne. Tutaj odnalazła
przyjaciela z lat młodości Rajmunda Kaczyńskiego, wzięła ślub i zapisała
Najpiękniejszą Kartę w dziejach Narodu rodząc Najlepszych z Polaków. W
1953 roku, w szczycie represji stalinowskich zona ex AKowca podejmuje
swoja pierwszą pracę. W Instytucie Badań Literackich PAN, którego
zadaniem było "wprowadzenie ducha marksizmu - leninizmu w literaturę
polską". Pani Jadwiga w pracy nie próżnowała. Szybko powstaje monografia
o Leonie Kruczkowskim - podówczas - a jakże - prezesie Zarządu Głównego
Związku Literatów Polskich, najgorliwszego adoratora niedawno zmarłego
Ojca Ludzkości.
5 . Pan Prezydent tzn. mój brat tzn . Pan Prezydent. Absolwent Wydziału
Prawa UW (sic! - świadomy politycznie Czytelnik wie dlaczego) rocznik
1971. Wyjeżdza do Gdańska. Nowo tworzony Uniwersytet potrzebuje kadry.
Tam też w 1978 roku sie doktoryzuje z zakresu socjalistycznego prawa
pracy. Trzy lata później zostaje doradcą przy MKS w Gdańsku. Jako
ekspert od socjalistycznego stosunku pracy zostaje szefem Komisji
Programowej "S". Internowany w 1981 roku. Po powrocie pracuje na
Uniwersytecie Gdańskim do 1997 roku.
6. Najlepszy z Polaków. Podobnie jak brat kończy studia prawnicze. W
latach 1971 -76 pracuje w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa
Wyższego, a od 1976 po obronionym doktoracie w białostockiej filli UW.
Czym sie tam zajmuje? Zajrzyjmy do notatek SBeckich z teczki Jarosława
Kaczyńskiego. "Uczy tam ludzi naszego resortu - pisze oficer SB - jest o
nich, jako o uczniach jak najlepszego zdania". Przypomnę, mamy lata 1976
-81 już po Wydarzeniach Grudniowych, po Radomiu i Ursusie. Dr Jarosław
Kaczyński trudni sie edukowaniem aparatu terroru totalitarnego państwa!
W wrześniu 1981 roku, w rok po rewolucji wstępuje w warszawie do Klubu
Niepodłegłości Polski, lokalnej organizacji grupujacej przeciwników
reżymu. W grudniu 1981 nie zostaje nawet przesłuchany, a jest przecież
bratem internowanego! NA SB trafia dopiero w 1982 roku już jako
kierownik Ośrodka Badań społecznych Regionu Mazowsze "S". Po
przesłuchaniu wypuszczony niczego nie podpisawszy. Przypomnę mamy stan
wojenny. Każdy wezwany na przesłuchanie do SB musi podpisać tzw. lojalkę
zobowiązanie do niedziałania na szkodę reżymu PRL. Ci, którzy odmawiają
podpisania zostają internowani. Część się ugina i podpisuje (Andrzej
Urbański). Inni odmawiają i zostają internowani. Wyjątkiem jest tylko
Jarosław Aleksander. Kategorycznie odmawia podpisania czegokolwiek.
Przerażona jego oporem SBecja zwalnia go natychmiast. Przypomnę mamy
1982 rok, w Lubinie ZOMO strzela do protestujących 3 zabijając! A
Jarosław Kaczyński wychodzi z SBecji niczego nie podpisując! Oto
prawdziwy bohater opozycji! Po roku 1990 osoby nikczemne o wiadomej
proweniencji zauważyły co prawda podpisana lojalkę w teczce figuranta o
pseudonimie "Prawnik", ale na szczęście dziś już wiemy, że lojalka ta
została NAPEWNO sfałszowana - jako jedyna zresztą. Jakoś tak sie dziwnie
składa, że zaraz po wyjściu z SB Jarosław Kaczyński zaprzestaje pracy
dla "S", ale to z pewnością jedynie zbieg przypadków i nie należy z tego
faktu wysnuwać jakichkolwiek wniosków. Równolegle w teczce "Prawnika"
zostaje zamknięta, z adnotacją "zaprzestał prowadzenia wrogiej
działalności". Najwybitniejszy z opozycjonistów na plac boju powraca w
marcu 1988 roku. Na zaproszenie brata przybywa do Gdańska by doradzać
Lechowi Wałęsie. Szef "S" przygotowuje sie bowiem do negocjacji z
reżymem w/s pokojowego przejęcia władzy. Rozmowy toczą się w
podwarszawskiej Magdalence. Z jednej strony zasiada szef MSW Czesław
Kiszczak. Z drugiej jako doradca prawny Wałęsy Jarosław Kaczyński.
Tyle opowieści rodzinnej. Czy tak wygląda portret rodzinny bohatera
opozycji, zdecydowanego antykomunisty pochodzącego z rodziny
genetycznych patriotów to Szanowny Czytelniku oceń już sam. #
Ze strony:
http://samentu.salon24.pl/36242,index.html
--
Stefan Pietrzykowski
-
Re: Pałkownik Kaczyńskij. | "cytryna" <cytryna4...
> # Szanowny Czytelniku - zwłaszcza Czytelniku będący sympatykiem Pana
> Premiera - ostrzeżenie! Tekst ten jest 598314 wyjątkowo haniebnym
> atakiem na Pana Premiera powstałym z inspiracji i na bezpośredni rozkaz
> - sami wiecie kogo;) Dlatego od autora tytułem wstępu dwie uwagi:
> Czytelniku, czytasz na własną odpowiedzialność! Uwaga do służb prasowych
> Pana Premiera - ataki wyjątkowo haniebne odnotowuje się w czarnej serii
> zeszytów znajdujących się w domu Pana Premiera na Parkowej. Należy
> odnotować datę i godzinę, autora i pokrótce streścić haniebność ataku. A
> teraz przejdźmy ad rem.
> Wszyscy pamiętamy z poprzedniej kampanii epopeę polityczną Dziadka z
> Wehrmachtu.Na tle niepewnych losów Józefa Tuska, rodzina rywala jego
> wnuka błyszczała przykładem. Ród Kaczyńskich herbu Pomian - to przykład
> wręcz modelowy polskiej szlacheckiej rodziny patriotycznej. Można rzec
> śmiało genetycznych patriotów! Dziadek Aleksander - patriota z Kresów,
> ojciec Rajmund - bohater wojenny, w końcu Najlepszy z Polaków Jarosław
> Aleksander - lider opozycji antykomunistycznej w PRLu. Wszyscy znamy tę
> prawdę z ust Pana Premiera, a wiadomym jest, że Pan Premier słów nie
> rzuca na wiatr, bo "dla mnie słowo raz dane jest święte"! Wobec takiego
> zapewnienia jedynie jakiś cyniczny polskojęzyczny wykształciuch
> pozbawiony narodowo - katolickiego kręgosłupa moralnego mógłby mieć
> jakiekolwiek wątpliwości!
> Tak. Ale ale. Tak się akurat składa, że ja jestem wykształciuchem! I
> owszem mam wątpliwości - znając "prawdomówność" Pana Premiera. I to
> poważne. Przyjrzyjmy się, więc dziejom rodu Ojca Ojczyzny.
> 1. Pradziadków dwóch. Obu mundurowych. Obu z powodzeniem służących Jewo
> Impielialnamu Wieliczajestwu i to podobno z powodzeniem. Pułkownik
> Kaczynskij służył w czasie wojny rosyjsko - tureckiej w 1878 roku
> zdobywając medale za dzielność. Mieszkał pod Łomżą w rodzinnym majątku.
> Co z tego? Zapyta jakiś "Prawdziwy polak". Wiadomo kraj pod zaborami to
> wyboru nie miał. Pełna zgoda, tylko jedno małe pytanie. Co szanowny
> pradziadzio robił w 1863 roku? Skoro w 1878 był pułkownikiem, to w 1863
> roku musiał służyć w armii. Po, której stronie walczył? Tutaj niestety
> odpowiedź jest aż nadto jasna! Szlachta, która w 1863 roku stanęła do
> boju o niepodległość Ojczyzny majątków była obligatoryjnie pozbawiana!
> Za wyjątkiem tej szlachty, która w 1863 walczyła z "buntownikami" za
> 'króla" Aleksandra (teraz wiecie Państwo skąd to zamiłowanie w rodzinie
> Lokomotywy Dziejów do tego imienia!). Dodam tylko, że szacowny
> pradziadek mimo, że w Polsce mieszkał na co dzień posługiwał się
> językiem ojczystym swojego 'króla".
> 2. Ubogi dziadek. Imienia nie wymienię, ale chyba nie trudno się
> domyśleć. Zdaniem Pana Premiera, polski zubożały szlachcic inteligent.
> Pierwsze prawdziwie patriotyczne pokolenie. Urzędnik kolejowy. Wszystko
> pięknie, gdyby znowu nie to ale... Bo czy wyobrażacie sobie Państwo, by
> zubożały urzędnik dostąpił zaszczytu ożenku z córka rosyjskiego generała
> posiadacza latyfundiów w gubernii odesskiej zwanej Nową Rosją? Oj nie.
> Aleksander nie mógł być ubogim inteligentem! Był wszak synem pułkownika
> i ziemianina! Aleksander i Franciszka zamieszkali w Grajewie w
> Królestwie Polskim, a po I wojnie światowej przenieśli się do
> Baranowicz. On zarządzał całym węzłem kolejowym. Ona. Pewnie myślicie
> Państwo, że zajmowała się domem? Oj, nie zupełnie. Owszem zajmowała sie
> domami. Wieloma. Ściślej spekulacjami na rynku nieruchomości i to
> podobno z niezłym skutkiem (2 domy, sady, kilkanaście ha lasu). W
> Baranowiczach Kaczyńscy nawiązują znajomość z rodziną Jasiewiczów. Tuż
> przed wojną przenoszą się do Brześcia Litewskiego. W 1939 roku uciekają
> do Warszawy przed Sowietami, do (nomen omen) Aleksandra Jasiewicza -
> architekta budującego bloki na Żoliborzu.
> 3. Ojciec bohater i antykomunista. Rajmund Kaczyński. Inżynier. W czasie
> wojny w ZWZ i AK jak 300 tysięcy podobnych mu rodaków. Uczestnik
> powstania warszawskiego - żołnierz pułku Baszta. Ranny pierwszego dnia
> (stracił kciuk) i odznaczony. Po wojnie żołnierze "Baszty" często
> represjonowani spotykali się co roku pod czujnym okiem UBecji na tzw.
> "bigosówkach". Wszyscy. Za wyjątkiem kolegi Rajmunda. On na "bigosówkę"
> dotarł po raz pierwszy w 1990 roku. Wcześniej jakoś nie było czasu.
> Wiadomo praca, rodzina, służba (socjalistycznej) Ojczyźnie. Nasz AKowiec
> kończy studia w 1947 roku. Rok później żeni się i zamieszkuje w
> mieszkaniu na ul Lisa - Kuli. 80 m kw, lecz zgodnie z PRLowskim prawem z
> sublokatorami. Niedługo trwa jednak ta gehenna. 1953 roku zaczyna
> pracować na politechnice Warszawskiej. Doucza świeżych kierowników i
> dyrektorów z partyjnego awansu. Sublokatorzy szybko znikają. Rajmund z
> żoną i 2 synów ma całe 80 m dla siebie. W PRLu to cud, ale cuda podobno
> niekiedy sie zdarzają. Od 1958 roku pracuje na pełen etat na
> Politechnice. Często wyjeżdza z kraju na rozmaite szkolenia (Anglia,
> Holandia). W 1965 roku pracuje w Libii na kontrakcie! Dla przypomnienia
> - tym co sie pogubili - cały czas mówimy o żołnierzu AK! W czasach, gdy
> byli AKowcy z trudem znajdywali pracę na najgorzej płatnych posadach! Po
> powrocie do kraju dostaje zadanie specjalne. Projekt i wykonanie
> instalacji w ambasadzie USA w Warszawie. Jakie to były instalacje i jaka
> firma je wykonywała to już się Czytelniku sam domyśl. W 1981 roku
> wykupują na własność swoje mieszkanie.
> 4.Mama łączniczka i sanitariuszka z Powstania. Jadwiga Jasiewicz. Matka
> Najlepszych z Polaków. Wzorem antycznym rzekłbym Boska Augusta. Wszyscy
> znamy z ust Pana Premiera chwalebną wojenną powstańczą przeszłość pani
> Jadwigi. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie drobny szczegół. Jadwiga
> Jasiewicz II wojnę światową w całości spędziła poza Warszawą u dziadków
> w Starachowicach. Nigdy nie uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim.
> Pracowała w starachowickim szpitalu jako pomoc pielęgniarska. Nie było
> to niczym dziwnym. Okupant wprowadził w 1939 roku przymus pracy dla
> Polaków od lat 13. Ot i cała przeszłość wojenna pani Jadwigi. Do
> Warszawy wróciła po wojnie na studia polonistyczne. Tutaj odnalazła
> przyjaciela z lat młodości Rajmunda Kaczyńskiego, wzięła ślub i zapisała
> Najpiękniejszą Kartę w dziejach Narodu rodząc Najlepszych z Polaków. W
> 1953 roku, w szczycie represji stalinowskich zona ex AKowca podejmuje
> swoja pierwszą pracę. W Instytucie Badań Literackich PAN, którego
> zadaniem było "wprowadzenie ducha marksizmu - leninizmu w literaturę
> polską". Pani Jadwiga w pracy nie próżnowała. Szybko powstaje monografia
> o Leonie Kruczkowskim - podówczas - a jakże - prezesie Zarządu Głównego
> Związku Literatów Polskich, najgorliwszego adoratora niedawno zmarłego
> Ojca Ludzkości.
> 5 . Pan Prezydent tzn. mój brat tzn . Pan Prezydent. Absolwent Wydziału
> Prawa UW (sic! - świadomy politycznie Czytelnik wie dlaczego) rocznik
> 1971. Wyjeżdza do Gdańska. Nowo tworzony Uniwersytet potrzebuje kadry.
> Tam też w 1978 roku sie doktoryzuje z zakresu socjalistycznego prawa
> pracy. Trzy lata później zostaje doradcą przy MKS w Gdańsku. Jako
> ekspert od socjalistycznego stosunku pracy zostaje szefem Komisji
> Programowej "S". Internowany w 1981 roku. Po powrocie pracuje na
> Uniwersytecie Gdańskim do 1997 roku.
> 6. Najlepszy z Polaków. Podobnie jak brat kończy studia prawnicze. W
> latach 1971 -76 pracuje w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa
> Wyższego, a od 1976 po obronionym doktoracie w białostockiej filli UW.
> Czym sie tam zajmuje? Zajrzyjmy do notatek SBeckich z teczki Jarosława
> Kaczyńskiego. "Uczy tam ludzi naszego resortu - pisze oficer SB - jest o
> nich, jako o uczniach jak najlepszego zdania". Przypomnę, mamy lata 1976
> -81 już po Wydarzeniach Grudniowych, po Radomiu i Ursusie. Dr Jarosław
> Kaczyński trudni sie edukowaniem aparatu terroru totalitarnego państwa!
> W wrześniu 1981 roku, w rok po rewolucji wstępuje w warszawie do Klubu
> Niepodłegłości Polski, lokalnej organizacji grupujacej przeciwników
> reżymu. W grudniu 1981 nie zostaje nawet przesłuchany, a jest przecież
> bratem internowanego! NA SB trafia dopiero w 1982 roku już jako
> kierownik Ośrodka Badań społecznych Regionu Mazowsze "S". Po
> przesłuchaniu wypuszczony niczego nie podpisawszy. Przypomnę mamy stan
> wojenny. Każdy wezwany na przesłuchanie do SB musi podpisać tzw. lojalkę
> zobowiązanie do niedziałania na szkodę reżymu PRL. Ci, którzy odmawiają
> podpisania zostają internowani. Część się ugina i podpisuje (Andrzej
> Urbański). Inni odmawiają i zostają internowani. Wyjątkiem jest tylko
> Jarosław Aleksander. Kategorycznie odmawia podpisania czegokolwiek.
> Przerażona jego oporem SBecja zwalnia go natychmiast. Przypomnę mamy
> 1982 rok, w Lubinie ZOMO strzela do protestujących 3 zabijając! A
> Jarosław Kaczyński wychodzi z SBecji niczego nie podpisując! Oto
> prawdziwy bohater opozycji! Po roku 1990 osoby nikczemne o wiadomej
> proweniencji zauważyły co prawda podpisana lojalkę w teczce figuranta o
> pseudonimie "Prawnik", ale na szczęście dziś już wiemy, że lojalka ta
> została NAPEWNO sfałszowana - jako jedyna zresztą. Jakoś tak sie dziwnie
> składa, że zaraz po wyjściu z SB Jarosław Kaczyński zaprzestaje pracy
> dla "S", ale to z pewnością jedynie zbieg przypadków i nie należy z tego
> faktu wysnuwać jakichkolwiek wniosków. Równolegle w teczce "Prawnika"
> zostaje zamknięta, z adnotacją "zaprzestał prowadzenia wrogiej
> działalności". Najwybitniejszy z opozycjonistów na plac boju powraca w
> marcu 1988 roku. Na zaproszenie brata przybywa do Gdańska by doradzać
> Lechowi Wałęsie. Szef "S" przygotowuje sie bowiem do negocjacji z
> reżymem w/s pokojowego przejęcia władzy. Rozmowy toczą się w
> podwarszawskiej Magdalence. Z jednej strony zasiada szef MSW Czesław
> Kiszczak. Z drugiej jako doradca prawny Wałęsy Jarosław Kaczyński.
> Tyle opowieści rodzinnej. Czy tak wygląda portret rodzinny bohatera
> opozycji, zdecydowanego antykomunisty pochodzącego z rodziny
> genetycznych patriotów to Szanowny Czytelniku oceń już sam. #
> Ze strony:
> http://samentu.salon24.pl/36242,index.html
> --
> Stefan Pietrzykowski
****************************************************************************
Koniec salonu24 jest już bliski, skończy się namolne ujadanie Pieprzykowskiego.
--
-
Re: Pałkownik Kaczyńskij. | "Panslavista" <panslavista...
"stevep"
news:fdn9sg$ob1$1...
Nic z tego nie wynika, ja też nie podpisałem lojalki mimo przesłuchania.
Człowiek musiał żyć w systemie żydokomuszym tak jak wcześniej pod zaborami i
nie oznacza to, że się skurwił. Nie wszyscy rodzą się wojownikami i
bohaterami, jak mówi znane powiedzenie - cmentarze są pełne bohaterów.
Tylko jest to pół-prawda. Ponieważ na cmentarzach znacznie więcej jest
cichych szarych ludzi, którzy jak mrówki budowali Polskę i swój byt.
Bandyci, złodzieje, menele, zdrajcy to margines - podobny ilością jak
bohaterowie.
Gdy Polska się odrodziła - Polacy, często bardzo źle mówiący po polsku,
a nawet wcale nieznający języka budowali wolną Polskę. Ale najpierw umierali
za nią w Legionach, w armii generała Hallera. Gdy nastał pokój - wzięli się
do pracy - budowali COP, flotę, dowodzili statkami, budowali kopalnie, huty,
przemysł.
Nie tylko parchło, które od wieków pasożytowało na Polakach i wyciągało
pieniadze z naszej kieszeni.
-
Re: Pałkownik Kaczyńskij. | "Dirko" <dirko...
W wiadomości news:fdn9sg$ob1$1...
>
> 4.Mama łączniczka i sanitariuszka z Powstania. Jadwiga Jasiewicz.
> Matka Najlepszych z Polaków. Wzorem antycznym rzekłbym Boska
> Augusta. Wszyscy znamy z ust Pana Premiera chwalebną wojenną
> powstańczą przeszłość pani Jadwigi. Wszystko byłoby pięknie gdyby
> nie drobny szczegół. Jadwiga Jasiewicz II wojnę światową w całości
> spędziła poza Warszawą u dziadków w Starachowicach. Nigdy nie
> uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim. Pracowała w starachowickim
> szpitalu jako pomoc pielęgniarska. Nie było to niczym dziwnym.
> Okupant wprowadził w 1939 roku przymus pracy dla Polaków od lat 13.
> Ot i cała przeszłość wojenna pani Jadwigi. Do Warszawy wróciła po
> wojnie na studia polonistyczne.
>
Jedno jest pewne, że w okresie powstania była sanitariuszką ... w
Starachowicach. ;-)
-
Re: Pałkownik Kaczyńskij. | "awe" <awefake...
Moja rodzina pochodzi ze wschodu, po rosyjsku mowilo sie bardzo dobrze,
rowniez po litewsku i troche po ukrainsku. Malzenstwa mieszane byly
normalnoscia. Np jeden z braci mojego dziadka mial za zone corke atamana
kozackiego. Brat pradziadka tez byl generalem rosyjskim, tylko trzeba
pamietac ze aby porownywac stopnie wojskowe w armi carskiej to nalezaloby
odejmowac jeden stopien w dol. Odpowiednikiem powinien byc stopien
pulkownika.
Wiekszosc szlachty z tamtego terenu sluzyla w armii carskiej. Nie traktowano
tego jako objaw zdrady narodowej. Np. moj dziadek zostal ranny w I wojnie
swiatowej. Sluzyl w armii carskiej, ale to mu nie przeszkodzilo walczyc pod
Warszawa w 1920 roku przeciwko bolszewikom, tam rowniez byl ranny i to dosc
powaznie. Potem wywozka na Syberie po 1941 i wstapienie do armii andersa.
awe