-
Panda vs Getz - dluuugie | "Waldek z Katowic" <mail_jest...
[Prolog]
Poszukuje malego, dynamicznego autka dla dwoch osob, glownie do miasta i
trzy razy do roku wyjazd troche dalej. Bagaznik moze nie istniec. Poszukuje
koniecznie_nowego - szkoda waszego czasu abym sie rozwodzil dlaczego. Jezdze
nieduzo, ale codziennie, dlatego cierpliwie zniose rozne drobne dolegliwosci
taniego auta ale musi mnie zawsze dowiezc na miejsce i bez grymaszenia.
Dotad 10 lat jezdzilem autem pozbawionym wygod i komfortu (tez Fiat i o
dziwo nie narzekam) dlatego jak widzicie moje oczekiwania w tym wzgledzie sa
wybitnie_niewielkie zwlaszcza ze chce sie zmiescic w cenie 40tys. za nowe
auto z klimatyzacja.
[Rozdzial 1]
Na placu boju pozostala Panda 1.3 JTD 70KM: super ekonomiczne w
eksploatacji, dobre opinie jak_na_Fiata, swietny silnik, dobre hamulce, auto
ma jezdzic wiele lat wiec nie bez znaczenia jest dla mnie dostepnosc czesci
i serwisu po 7-9 latach oraz jakosc blach, minusem z mojego punktu widzenia
jest fakt ze maly turbodiesel praktycznie nie ma ogrzewania, auto jest tez
malo bezpieczne no ale coz - swiadomie wybieram male. Wlasciwie bym sie nie
wahal gdyby nie zawyzona cena - to podstawowa wada, auto pol roku temu
kosztowalo 3 tys. mniej (!) ale wtedy jeszcze nie mialem kasy. Dodam ze JTD
kusi mnie nie tylko dlatego ze diesel, bo w sumie nie jezdze tak duzo by
wybor diesla byl kluczowy ale glownie dlatego ze silnik 1.2 uwazam za
niewystarczajacy.
[Rozdzial 2]
W nieznacznie nizszej cenie dostepny jest obecnie Getz 1.4 97KM, silnik
calkiem OK, chociaz mozna odniesc wrazenie, ze te koreanskie koniki to
jakies niedozywione; subiektywne wrazenie z jazdy probnej bylo takie, ze
male JTD na IV biegu ciagnie nie gorzej niz Getz na trzecim. Dostrzegam że
Getz jest wiekszy, wygodniejszy ale nie robi to na mnie specjalnie wrazenia.
Za to doceniam, ze zima blyskawicznie sie nagrzewa, uchodzi za bezawaryjny.
No ale ekonomia - benzyniak w tym wydaniu to miesiecznie 150zl mniej w
kieszeni, a to kwota, ktora sprawia, ze moglbym przymknac oko na fakt, ze
Panda to auto nizszej klasy - powtarzam - dla mnie wystarczajacej. Jesli
wierzyc w gwiazdki to Getz jest nieco bezpieczniejszy, ale testowali auto z
4 poduszkami a ja dostalbym w tej cenie jedna, za to Pande testowali z jedna
poduszka a w wersji Dynamic dostaje sie cztery, wiec nie wiem czy bardziej
wierzyc w gwiazki czy w poduszki. Wiem.. prawda jest taka ze male = malo
bezpieczne.
[Epilog]
Odrzucam raczej Fabie i Astre II jako auta rodzinne a nie male i dynamiczne.
No i do tego Fabia pali jak smok (gazu nie chce), a Astra.. niby OK, ale w
tej cenie chyba wolalbym nieco mocniejszego Getza skoro nie potrzebuje
bagaznika Astry. Ideal to chyba Swift albo Yaris ale troche za drogie w
zakupie i eksploatacji.
Dodam, ze nie obchodzi mnie problem utraty wartosci auta bo chce nim
pojezdzic co_najmniej_10_lat. Za to martwi mnie dostepnosc czesci, serwisu w
przypadku Hyundaia. Nie znam sie na autach; jak potrzebuje tarcze, klocki,
filtry czy wycieraczki do Fiata to w byle sklepie moto dostane a sprzedawca
bedzie lepiej ode mnie wiedzial co mi potrzeba, a w przypadku Getza? Tu mam
glowne obawy - bede jezdzil do serwisu 30km? Nie wiem jak z dostepnoscia
czesci i ciekawe czy sa rownie drogie jak japonskie? Czy kazdy mechanik mi
to naprawi czy bedzie patrzyl jak na ufo? W necie duzo osob chwali sobie
Getza jako auto wyraznie niedocenione i niezawodne ale uzytkownicy Pandy JTD
tez nie narzekaja.
Dziele sie tymi przemysleniami bo byc moze ktos ma jakies doswiadczenia
ktore okaza sie istotne z mojego punktu widzenia i zechce sie podzielic.
Waldek.
www.waldek.sewera.pl
-
Re: Panda vs Getz - dluuugie | Robert Rędziak <rekin...
On Fri, 3 Nov 2006 12:54:28 +0100, Waldek z Katowic
> W nieznacznie nizszej cenie
Jak bardzo nieznacznie?
> No ale ekonomia - benzyniak w tym wydaniu to miesiecznie 150zl mniej w
> kieszeni,
Weź pod uwagę, że do benzyniaka zawsze możesz dołożyć gazownię
(dobra gazownia w dupowozie nie jest zła ;)), diesel w zakupie
jest droższy (wszystko zależy od tego, ile to jest
,,nieznacznie'') i ile będzie kosztować późniejsza obsługa
diesla.
No i pamiętaj, że JTD ma turbo, któremu trochę uwagi trzeba
poświęcić (delikatnie rozgrzewać, chłodzić po intensywnej
jeździe), za to powinno się pewnie dać zachipować na jakieś
90KM.
r.
--
_________________________________________________________________
robert rędziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
klubsubaru.pl uratuj stratopoloneza: http://www.stratopolonez.pl
List otwarty przeciwko DRM: http://list.7thguard.net/
-
Re: Panda vs Getz - dluuugie | J.F. <jfox_xnospamx...
On Fri, 3 Nov 2006 12:43:44 +0000 (UTC), Robert Rędziak wrote:
>On Fri, 3 Nov 2006 12:54:28 +0100, Waldek z Katowic
>> No ale ekonomia - benzyniak w tym wydaniu to miesiecznie 150zl mniej w
>> kieszeni,
> Weź pod uwagę, że do benzyniaka zawsze możesz dołożyć gazownię
> (dobra gazownia w dupowozie nie jest zła ;))
Tylko ze w tych wozkach to juz bagaznik znikie ..
J.,
-
Re: Panda vs Getz - dluuugie | "kml" <AflySteX...
Użytkownik "Waldek z Katowic"
wiadomości news:eifard$5r2$1...
> Dodam, ze nie obchodzi mnie problem utraty wartosci auta bo chce nim
> pojezdzic co_najmniej_10_lat. Za to martwi mnie dostepnosc czesci, serwisu
> w
> przypadku Hyundaia. Nie znam sie na autach; jak potrzebuje tarcze, klocki,
> filtry czy wycieraczki do Fiata to w byle sklepie moto dostane a
> sprzedawca
> bedzie lepiej ode mnie wiedzial co mi potrzeba, a w przypadku Getza? Tu
> mam
> glowne obawy - bede jezdzil do serwisu 30km? Nie wiem jak z dostepnoscia
> czesci i ciekawe czy sa rownie drogie jak japonskie? Czy kazdy mechanik mi
> to naprawi czy bedzie patrzyl jak na ufo?
http://www.motonews.pl/forum/?op=fvf&c=0&f=7
--
pozdrawiam
kml
-
Re: Panda vs Getz - dluuugie | "Rafal" <rafal_1970WYTNIJTO...
Jeśli panda ci wystarcza, to jest to IMHO twój punkt odniesienia. Reszta jest
wtedy "nice to have" a nie "must" iu sam sobie musisz odpowiedzieć ile jesteś
skołonny z to dopłacić.
Jak dla mnie- czytając co piszesz i biorąc pod uwagę powyższe to raczej
postawiłbym na Pandę, bo:
a) serwis Hultaja jak rozumiem masz w pewnej odległości od domu.. a co jeśłi
ten serwis okazę się do d..y (a tam gdzie sieć serwisowa nie jest specjalnie
rozbudowana, ryzyko że sięnie przykładają do roboty jest większe - bo klient i
tak przyjedzie skoro nastepny serwis za 100km albo i więcej - nie ma gdzi
uciec, a przegląd trza zrobić). Serwisów fiata zazwyczaj jest sporo i kolejny
nie jest w odległości lat świetlnych
b) fiatów jest mnóstwo, akurat panda nie uchodzi za częstego klienta serwisów,
ale nawet gdyby to pwinni w serwisie znać to auto, a nie eksperymentować (panie
tego mało sprzedano, rzadko się trafia więc musimy popróbować...)
c) części do fiata są - i raczej na pewno będą tańsze niż do hultaja, o wiele
łątwiej też zapewne o markowe zamienniki
d) - diesel, pali zdecydowanie mniej niż benzyna (choc katalogowe 4 to bym nie
wierzył), a rozumiem że Twoja czułość na koszty utrzymania/eksploatacji jest
większa niż na koszt zakupu
U mnie był podobny dylemat z autem dla żony.. na placu boju zostały Panda i
Suzuki Swift, z podobnych względów jw. panda zaczęła sie wysuwać na czoło,
ale .. pewne kwestie związane z "rodzinną inżynierią finansową" spowodowały
że ... zakupiłem sobie Cromę a żona dostała mareę :-)
--