-
panele na nierówną podłogę | BartekK <sibi...
Czy jakiś typ/model/rodzaj paneli nadaje się lepiej na nierówną podłogę?
Mam pomieszczenie 4.5 x 6m które ma podłogę drewnianą, na drewnianym
stropie, ze starości trochę "nieckowatą, strzałka ugięcia na środku
względem rogów sięga 2-3cm. Za bardzo też nie ma jak tego chyba wyrównać
tymi zielono-szarymi matami pod panele, bo jak je "zestopniować"
płynnie od rogu do środka?
Na oko tego nie widać ale podejrzewam że przy panelach typu "klick&lock"
po położeniu paru warstw będą albo stać w powietrzu, albo się wypinać,
albo stawać dęba. Ugiąć się mogą w jednej płaszczyźnie, ale nie w dwóch.
Myślałem nad panelami na proste pióro i klej, skoczyłem do kibelmarketu
a tu takich nie ma/teraz takich się nie stosuje itp.
Deska barliniecka odpada, parkiet odpada, odnawianie istniejących desek
odpada. Mam na zrobienie tego pomieszczenia jeden dzień i nie mogę syfić
i kurzyć za bardzo.
Może jakiś korek? Wydaje się bardziej elastyczny, tyle że ja potrzebuję
na tym potem stawiać ciężkie meble, jeździć fotelami, w korku chyba się
zapadną.
--
| Bartlomiej Kuzniewski
| sibi...
| http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173
-
Re: panele na nierówną podłogę | Krzychu <"s_krzychu[m"...
BartekK pisze:
> Czy jakiś typ/model/rodzaj paneli nadaje się lepiej na nierówną podłogę?
> Mam pomieszczenie 4.5 x 6m które ma podłogę drewnianą, na drewnianym
> stropie, ze starości trochę "nieckowatą, strzałka ugięcia na środku
> względem rogów sięga 2-3cm. Za bardzo też nie ma jak tego chyba wyrównać
> tymi zielono-szarymi matami pod panele, bo jak je "zestopniować"
> płynnie od rogu do środka?
> Na oko tego nie widać ale podejrzewam że przy panelach typu "klick&lock"
> po położeniu paru warstw będą albo stać w powietrzu, albo się wypinać,
> albo stawać dęba. Ugiąć się mogą w jednej płaszczyźnie, ale nie w dwóch.
> Myślałem nad panelami na proste pióro i klej, skoczyłem do kibelmarketu
> a tu takich nie ma/teraz takich się nie stosuje itp.
> Deska barliniecka odpada, parkiet odpada, odnawianie istniejących desek
> odpada. Mam na zrobienie tego pomieszczenia jeden dzień i nie mogę syfić
> i kurzyć za bardzo.
> Może jakiś korek? Wydaje się bardziej elastyczny, tyle że ja potrzebuję
> na tym potem stawiać ciężkie meble, jeździć fotelami, w korku chyba się
> zapadną.
>
>
Proponuję odpowiednio podpartą płytę OSB. Służy m.in. do takich właśnie
rzeczy.
Pozdrawiam
Krzychu
-
Re: panele na nierówną podłogę | "Andy" <dud...
">
> Proponuję odpowiednio podpartą płytę OSB. Służy m.in. do takich właśnie
> rzeczy.
>
> Pozdrawiam
> Krzychu
Masa samopoziomujaca:
http://www.metzler.com.pl/main.php3?s=chemia
-
Re: panele na nierówną podłogę | BartekK <sibi...
Andy pisze:
>> Proponuję odpowiednio podpartą płytę OSB. Służy m.in. do takich właśnie
>> rzeczy.
> Masa samopoziomujaca:
> http://www.metzler.com.pl/main.php3?s=chemia
Nie nie, to odpada wszystko. Po pierwsze nie mogę (przy
ścianach/drzwiach itp) podnieść podłogi ponad 2cm (może uda się jakoś
2.5cm), po drugie - podłoga drewniana pod spodem jest do odrestaurowania
(stare grube poniemieckie deski nieżywicowane), ale nie teraz.
Gdy wywale na nie jakąś masę samopoziomującą to nie dość że je załatwię
na amen - to jeszcze obawiam się nacisku na strop, drewniany i w
nieznanym stanie.
Płyta (płyty, ze 2 warstwy na zakładkę itp) osb byłaby ok, gdybym zerwał
te deski, a tego nie zrobię (zwłaszcza w 1 dzień i przy założeniu że
mają być do odzysku). Poza tym płyty OSB to chemia paskudna, na
niektórych nawet pisze coś żeby nie stosować w większej ilości niż.. w
pomieszczeniach gdzie przebywają ludzie.
--
| Bartlomiej Kuzniewski
| sibi...
| http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173
-
Re: panele na nierówną podłogę | "TomaSz." <usenet_mail...
Z pamiętnika internauty.
Własność: 'BartekK'
Wpis z dnia 07-07-2008:
>> http://www.metzler.com.pl/main.php3?s=chemia
> Nie nie, to odpada wszystko. Po pierwsze nie mogę (przy
> ścianach/drzwiach itp) podnieść podłogi ponad 2cm (może uda się jakoś
> 2.5cm), po drugie - podłoga drewniana pod spodem jest do odrestaurowania
> (stare grube poniemieckie deski nieżywicowane), ale nie teraz.
> Gdy wywale na nie jakąś masę samopoziomującą to nie dość że je załatwię
> na amen - to jeszcze obawiam się nacisku na strop, drewniany i w
> nieznanym stanie.
> Płyta (płyty, ze 2 warstwy na zakładkę itp) osb byłaby ok, gdybym zerwał
> te deski, a tego nie zrobię (zwłaszcza w 1 dzień i przy założeniu że
> mają być do odzysku). Poza tym płyty OSB to chemia paskudna, na
> niektórych nawet pisze coś żeby nie stosować w większej ilości niż.. w
> pomieszczeniach gdzie przebywają ludzie.
To może taki partyzancki patent:
jedna płyta OSB (lub inna, np. meblowa) z przyklejoną folią z jednej strony
i nawierconymi otworami, kładziesz ją nad "dołem, obciążasz i przez otwory
wtryskujesz pod nią piankę montażową (z wyczuciem, żeby się pod sufit nie
podniosła z deską). Po stwardnieniu odrywasz ją, znowu obklejasz folią i
idziesz nad następną dolinkę.
BTW:
nie wiem, czy sam bym skorzystał z tej rady, ale nic innego mi w Twojej
sytuazji nie przychodzi do głowy :)
--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net