Dyskusje / Panslawopodobni są wśród nas... ;)

  • Panslawopodobni są wśród nas... ;) | "Sky" <skymen...
    Odebrał z przedszkola nie swojego wnuka
    Pewien belgijski emeryt, który miał odebrać z przedszkola 2-letnią wnuczkę,
    przez pomyłkę zabrał ze sobą inne dziecko wywołując panikę wśród
    przedszkolanek i rodziców.
    60-letni mężczyzna po pewnym czasie zadzwonił do przedszkola tłumacząc, że
    dopiero jego żona uświadomiła mu, iż przyprowadził do domu obce dziecko.

    http://wiadomosci.onet.pl/1529648,69,1,0,120,686,item.html

  • Re: Panslawopodobni są wśród nas... ;) | "Panslavista" <panslavista...

    "Sky" > Odebrał z przedszkola nie swojego wnuka
    > Pewien belgijski emeryt, który miał odebrać z przedszkola 2-letnią
    wnuczkę,
    > przez pomyłkę zabrał ze sobą inne dziecko wywołując panikę wśród
    > przedszkolanek i rodziców.
    > 60-letni mężczyzna po pewnym czasie zadzwonił do przedszkola tłumacząc, że
    > dopiero jego żona uświadomiła mu, iż przyprowadził do domu obce dziecko.
    >
    > http://wiadomosci.onet.pl/1529648,69,1,0,120,686,item.html

    WYPRASZAM SOBIE TYTUŁ.

    Ja żądam dla siebie prawa do przeprowadzenia badań DNA w dobrej wierze.
    Gdyby wyniki okazały się pozytywne - dziecko niezaprzeczalnie moje to nadam
    bieg prawny sprawie, a nie będę brał "nie swoje".


  • Re: Panslawopodobni są wśród nas... | Ikselka <ikselka...
    Sky napisał(a):
    > Odebrał z przedszkola nie swojego wnuka
    > Pewien belgijski emeryt, który miał odebrać z przedszkola 2-letnią wnuczkę,
    > przez pomyłkę zabrał ze sobą inne dziecko wywołując panikę wśród
    > przedszkolanek i rodziców.
    > 60-letni mężczyzna po pewnym czasie zadzwonił do przedszkola tłumacząc, że
    > dopiero jego żona uświadomiła mu, iż przyprowadził do domu obce dziecko.

    Co tam - on miał przynajmniej dobre chęci. Ja bym przewalcowała te
    przedszkolanki: od czego one tam są, jeśli nie od pilnowania dzieci?
    Mojemu mężowi kiedys powiedziano w przedszkolu, że dziecko już zostało
    odebrane... a dziecko siedziało sobie pod stołem za szafką czy czymś...
    Wyjaśnianie sprawy i poszukiwanie (nie w przedszkolu!!!) trwało godzinę,
    podczas której kilka osób było realnie narażonych na zawał - tzn. czworo
    dziadków i dwoje rodziców plus wychowawczyni i dyrektorka przedszkola.
    Przed zgłoszeniem sprawy Policji na szczęście dziecko wylazło spod
    stołu, zaniepokojone brakiem (sic!) opieki ze strony pani i zgłosiło się
    do pań sprzątaczek...

    --
    XL wiosenna
    ........................
    Uwaga: to konto jest kontynuacją poprzedniego, którego profil znajdziesz
    tu:
    http://groups.google.com/groups/profile?enc_user=FrFwyBQAAAA-5PM3SkF7hgkuNFs7WOaEOPANdqfI6prRsqjc7uCt1A


  • Re: Panslawopodobni są wśród nas... ;) | "eTaTa" <echild...

    Użytkownik "Panslavista" news:f1htji$cbb$1...
    >
    > "Sky" > > Odebrał z przedszkola nie swojego wnuka
    > > Pewien belgijski emeryt, który miał odebrać z przedszkola 2-letnią
    > wnuczkę,
    > > przez pomyłkę zabrał ze sobą inne dziecko wywołując panikę wśród
    > > przedszkolanek i rodziców.
    > > 60-letni mężczyzna po pewnym czasie zadzwonił do przedszkola tłumacząc,
    że
    > > dopiero jego żona uświadomiła mu, iż przyprowadził do domu obce dziecko.
    > >
    > > http://wiadomosci.onet.pl/1529648,69,1,0,120,686,item.html
    >
    > WYPRASZAM SOBIE TYTUŁ.
    >
    > Ja żądam dla siebie prawa do przeprowadzenia badań DNA w dobrej wierze.
    > Gdyby wyniki okazały się pozytywne - dziecko niezaprzeczalnie moje to
    nadam
    > bieg prawny sprawie, a nie będę brał "nie swoje".
    >

    Ok. Masz na uwadze... dzieci nie nasze, są nie nasze.

    Jak pierdolniesz główką w stół. To pogadamy.
    Na razie KF.

    ett


  • Re: Panslawopodobni są wśród nas... ;) | "Panslavista" <panslavista...

    "eTaTa" news:f1j3k9$rbv$1...

    > Ok. Masz na uwadze... dzieci nie nasze, są nie nasze.

    Dokładnie - moje dzieci nie są i nie powinny być kogokolwiek innego.


  1 2  

Podobne