Dyskusje / Państwo to oni

  • Państwo to oni | "makarwan" <makarwan...
    Koniec sobiepaństwa - zapowiadali przed wyborami Kaczyńscy. I na tym
    skończyli. ,,Upomnienie za nieroztropność to wystarczy'' -
    powiedział wicepremier Dorn pytany o konsekwencje, jakie poniesie
    wiceminister Surmacz za przerobienie policjantów na peronowych
    dostawców hamburgerów dla rządowej koleżanki. Pewnie, że Surmacz
    jest nieroztropny. Gdyby był, to by się nie wydało, czyż nie?

    Gdyby dwoje policjantów się nie zabiło, to też nie wydałoby się,
    że ludzie Dorna przerobili radiowozy na ,,blue taxi'' dla znajomych i
    przełożonych. Gdyby dostosowali prędkość jazdy do warunków
    pogodowych i drogowych, to nie tylko dowieźliby dyrektora MSWiA z biby
    do żony w Siedlcach, ale wróciliby szczęśliwie i równie
    szczęśliwie rozpisaliby przejechane kilometry i zużytą benzynę,
    żeby Polska zapłaciła i nie margała. Ale ponieważ nie byli
    ,,roztropni'' i zabili się, zrobiły się z tego draka, dyscyplinarka,
    sprawa karna i dymisje dla wszystkich pozostałych ,,nieroztropnych''.

    Co się jednak dziwić wyaawansowanym w trybie rewolucyjnym policjantom
    z dworcowych komisariatów albo z prowincjonalnej drogówki, skoro
    przykład idzie z samej góry. Pan Dorn, gdy tylko dorwał się do
    władzy, natychmiast zapewnił ochronę BOR-u panu Jarosławowi
    Kacyzńskiemu, choć on wtedy był tylko prostym szefem jednej z
    licznych partii. Pan Jarosław Kaczyński nie odmówił bynajmniej.

    Krzysztof Jurgiel, gdy był ministrem rolnictwa, bez wahania podstawił
    rządową limuzynę dyrektorowi Rydzykowi, gdy tylko dowiedział się,
    że auto tatki wysiadło.

    Były premier Kazimierz Marcinkiewicz, teraz rychtowany na prezesa PKO
    BP, co tydzień jeździł do domu w Gorzowie Wlkp. rządową limuzyną.
    Zawsze znalazł się jakiś ważny państwowy powód. Marcinkiewicz w
    przeciwnieństwie do tego Surmacza jest po prostu ,,roztropny'' - a to
    w nieodległej Zielonej Górze musiał pochwalić elektrociepłownię
    za walkę z mrozem, to koniecznie musiał odwiedzić komisariat w
    rodzinnym Gorzowie.

    Andrzej Lepper, wicepremier i koalicjant, pod pretekstem spotkań z
    samorządowcami niemal co tydzień latał rządowym samolotem do
    Darłowa, w okolice swojego domu. Pytany, czy to w porządku,
    odpowiadał: A co, ciężko pracujący człowiek nie może do dzieci
    polecieć? Jak ciężko pracuje Samoobrona, wszyscy od jakiegoś czasu
    wiedzą...

    Drugi wicepremier też okazał się miłośnikiem podniebnych
    podróży. Roman Giertych poleciał sobie rządowym helikopterem na
    LPR-owski kongres kobiet. Gdy wicepremier był w opozycji, to aż
    trząsł się z oburzenia, gdy na coś takiego poważał się ktoś z
    SLD. Gdy Oleksy w trakcie służbowej podróży śmigłowcem pośród
    innych miejsc wpadł na prawybory do Wrześni, to zrobiono z niego
    niemal przestępcę, który okrada ojczyznę w interesie SLD. SLD
    zresztą zapłacił za ten lot. Za swoje Lepper i Giertych ani myślą.

    Przemysław Gosiewski, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, na
    wybory samorządowe za trzy miliony złotych załatwił na najszybszej
    trasie kolejowej w Polsce przystanek w 11-tys. Włoszczowej. Z
    ekspresów Warszawa - Kraków wysiadają na co dzień 2 osoby i tyleż
    samo wsiada. Być może, stacja była pretekstem do zorganizowania
    kolejowej imprezy sylwestrowej na trasie Kraków - Włoszczowa.
    Wszystkie bilety zniknęły już na początku grudnia. Z krakowskimi
    miłośnikami kolei będzie się bawić 150 osób.

    Kogo my tu jeszcze mamy na liście - o!, minister sportu niejaki
    Lipiec. Przyłapano go na tym, że służbową kartą płacił w
    knajpie za prywatne urodziny. Nic mu się nie stało - ponieważ był
    ,,nieroztropny'' musiał tylko zwrócić pieniędze.

    Trzeba powiedzieć, że sam minister Dorn siebie ,,nieroztropnością''
    nigdy nie tłumaczył. Może wynika to z poczucia siły po prostu, z
    przekonania, że ,,im wolno więcej'', albo z roztropności właśnie.
    Gdy przyłapano go na tym, że pomieszkując z nową żoną na
    warszawskim Powiślu zasilał swój budżet z budżetu Sejmu, skąd
    brał dopłatę dla posłów mieszkających poza stolicą, uznał, że
    mu się należy, bo przecież na Powiślu nie był zameldowany. Co
    klasa, to klasa.

    * * *

    Nie będzie McSurmacza
    Z Dominikiem Szulowskim, rzecznikiem prasowym McDonald's Polska,
    rozmawia Piotr Ożadowicz
    Wiceminister Marek Surmacz zrobił wam niesamowitą reklamę.
    Wykorzystacie to?- Mamy własne formy reklamowania sieci i produktów
    nieoferowalnych. Jest nam bardzo miło, że pani wiceminister korzysta
    z naszych usług, ale nie widzimy w tej sprawie naszej roli poza
    faktem, że to nasze produkty zostały zareklamowane w mediach. Nie
    zamierzamy w żaden sposób wykorzystywać faktu, że pani minister
    zażyczyła sobie akurat naszego produktu.

    Trafia się okazaj do stworzenia nowego produktu. Np. McSurmacz?-
    Myślę, że byśmy musieli prosić o zgodę pana ministra i nie wiem,
    czy byśmy ją otrzymali. W mojej ocenie, nazwa produktu musi
    komunikować przede wszystkim to, co jest w jego składzie, a nie
    odnosić sie do konkretnych osób ze świata polityki. Od polityki
    stronimy i trzymamy się z daleka.

    Bardzo często z waszych usług korzystają policjanci podlegający
    ministrowi Surmaczowi. Macie z nimi jakąś umowę?- Nie mamy żadnych
    umów ze służbami mundurowymi. Myślę, że korzystają, bo po prostu
    działamy od rana do późnego wieczora. Wiele naszych restauracji ma
    linię drive, gdzie można podjechać pojazdem, np. radiowozem, i
    dokonać zakupu. Być może, dlatego powstaje takie wrażenie.

    Może teraz warto by ją podpisać?- Myślę, że akurat nie tutaj.
    Oczywiście śledzimy wszystkie doniesienia prasowe dotyczące sprawy
    Wrocławia. Natomiast - szczerze powiedziawszy - nie widzimy tu
    potencjału do promocji marki, czy reklamy.
    To znaczy, że minister Surmacz nie może liczyć na żadne gratisy za
    reklamę?- Niestety, nie. Traktujemy go, podobnie jak panią
    wiceminister, policjantów i wszystkie inne osoby, tak samo. Zapraszamy
    do naszych restauracji, ale stosujemy takie same zasady wobec naszych
    gości. Niezależnie od zajmowanego stanowiska, tego czy noszą mundur,
    czy chodzą po cywilnemu.
    Zupełnie inaczej niż władza. Dziękuję za rozmowę.

    * * *

    Surmacz Service
    Szef MSWiA zwany Krwawym Ludwikiem upomniał swego podwładnego Marka
    Surmacza zwanego McSurmaczem za ,, zwykłą ludzką grzeczność''
    okazaną koleżance z rządu Elżbiecie Rafalskiej. W ub. tygodniu
    Surmacz wysłał policjantów na służbie, aby dostarczyli
    wiceminister pracy hamburgery na peron dworca we Wrocławiu. Surmacz
    tłumaczył, że była to jego inicjatywa i zrobił to w ,,odruchu
    ludzkiego współczucia''. Rafalska przez telefon skarżyła się, że
    jedzie w niedogrzanym pociągu bez Warsu i skręca ją z głodu. -
    Zwróciłem wiceministrowi Surmaczowi uwagę na nieroztropność jego
    postępowania. To wystarczy - stwierdził Dorn pytany o konsekwencje,
    jakie wyciągnie wobec podwładnego.

    Surmacz uważa, że dostarczanie członkowi rządu hamburgerów do
    pociągu nie jest nadużyciem stanowiska, ponieważ policjanci i tak
    patrolowali dworzec. Zapewniał, że w podobnej sytuacji postąpiłby
    podobnie wobec każdego innego. Wszystko jasne - jak kto głodny,
    dzwoni do Surmacz Service.

    http://www.alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=1074

  • Re: Państwo to oni | "matusm" <matusm...

    Użytkownik "makarwan" news:1167343108.496685.148570...
    Koniec sobiepaństwa - zapowiadali przed wyborami Kaczyńscy. I na tym
    skończyli. ,,Upomnienie za nieroztropność to wystarczy'' -
    powiedział wicepremier Dorn pytany o konsekwencje, jakie poniesie
    wiceminister Surmacz za przerobienie policjantów na peronowych
    dostawców hamburgerów dla rządowej koleżanki. Pewnie, że Surmacz
    jest nieroztropny. Gdyby był, to by się nie wydało, czyż nie?

    Wszytko w normie skoro jakis idiota Surmacz napisal sobie ze to on tworzyc
    w 1989r NSZZ Policjantow a zapomnial z e w Lodzi nadal przewodniczacym
    NSZZ KWojewodzkiej jest byly dowodca ZOMO Jagiello bo ma rodzine z tych
    Jagielow z KWPZPR w Lodzi


    Temu idiocie Surmaczowi nalezy przypomniec ze tworzyl NSZZ Policjantow w
    tym swoim wypierdkowie na polecenie Kiszczaka,,,,,,,tak na polecenie
    pisemne Kiszczaka to skoro zostal delegowany przez SB do wypelniania
    ostatniej woli zbrodniarza to ja wykonywal a ze jest vice ministrem MSWiA
    bo nadal,,,,,,,,,,,,,

    --
    Sluzba Bezpieczenstwa moze i powinna kreowac rozne stowarzyszenia, kluby czy
    nawet partie polityczne. Ma za zadanie gleboko infiltrowac istniejace gremia
    kierownicze tych organizacji na szczeblu centralnym i wojewodzkim, a takze
    na szczeblach podstawowych, musza byc one przez nas operacyjnie opanowane.
    Musimy zapewnic operacyjne mozliwosci oddzialywania na te organizacje,
    kreowania ich dzialalnosci i kierowania ich polityka." --Czeslaw Kiszczak,
    luty 1989 roku z posiedzenia kierownictwa MSW -------------

    Pozdrowienia
    matusm


  • Re: Państwo to oni | "Castillon" <Castillon...

    Użytkownik "makarwan" news:1167343108.496685.148570...
    =====================================
    A jak tam z dmuchaniem sekretarek przez "przedstawicieli narodu" w
    TelAviwie? Czy wasze ulubione warzywo zostało juz odłączone od rury, czy
    jeszcze nie? Kiedy najbliższa strzelanina na plaży? Czy wasz Najwazniejszy
    Pedał otrzymał juz nagrodę za internacjonalizm odbytniczy, czy jeszcze nie?
    C.


  • Re: Państwo to oni | "Zirhan" <zirhan...

    Użytkownik "makarwan" news:1167343108.496685.148570...
    Koniec sobiepaństwa - zapowiadali przed wyborami Kaczyńscy. I na tym
    skończyli. ,,Upomnienie za nieroztropność to wystarczy'' -
    powiedział wicepremier Dorn pytany o konsekwencje, jakie poniesie
    wiceminister Surmacz za przerobienie policjantów na peronowych
    dostawców hamburgerów dla rządowej koleżanki.

    Wysłałem do Surmacza maila z prośba podanie maila i nr tel. "Blue Taxi". Ja
    też wolę by mi przywieźli Wieś-burghera po cenie zakupu.

    Zirhan


  • Re: Państwo to oni | HaMMeR <tranzac...
    Zirhan napisał(a):
    > Użytkownik "makarwan" > news:1167343108.496685.148570...
    > Koniec sobiepaństwa - zapowiadali przed wyborami Kaczyńscy. I na tym
    > skończyli. ,,Upomnienie za nieroztropność to wystarczy'' -
    > powiedział wicepremier Dorn pytany o konsekwencje, jakie poniesie
    > wiceminister Surmacz za przerobienie policjantów na peronowych
    > dostawców hamburgerów dla rządowej koleżanki.
    >
    > Wysłałem do Surmacza maila z prośba podanie maila i nr tel. "Blue Taxi". Ja
    > też wolę by mi przywieźli Wieś-burghera po cenie zakupu.
    >
    > Zirhan
    >
    >
    --------------

    A kogo to obchodzi co ty wolisz..,
    do byle scierw nie jezdza..

  1 2  

Podobne