-
Płukanie i zwilżacz | "gazobeton" <gazobetonWYTNIJTO...
Witam serdecznie!
Doszukałem się stosunkowo niedawno informacji o płukaniu negatywów wodą stojącą
wedle metody ilforda. Przyznam, że zacząłem w ten sposób płukać, bo wydje mi
mniej kłopotliwa (wcześniej płukałem bieżącą, ale nie jakąś kaskadą specjalną
tylko pod kranem po prostu, dbając by woda należycie krążyła).
Pytanie moje jest następujące: jest na pewno na grupie sporo osób mających
więcej doświadczeń - czy ktoś zaobserował jakieś realne i widoczne negatywne
skutki którejś z metod płukania o jakch wspomniałem?
Druga rzecz - kończy mi się właśnie zapas fotonalu. Nigdy niczego innego nie
używałem do zwilżania, a jednocześnie ten fotonal zwykle używam. Wiem, że są
przeciwnicy zwilżania, ale to ma plusy - choćby szybciej schnie.
Do rzeczy. Czy preparaty tetenala i ilforda są lepsze/inne? Czasem po fotonalu
są jakieś zacieki. Ale da się z tym żyć. Poza tym tetenal ma chyba kilka
zwilżaczy - czym one się różnią?
Dzięki i pozdrawiam
gazobeton
--
-
Re: Płukanie i zwilżacz | JA <marb67[beztego]...
On 2007-11-12 22:12:55 +0100, "gazobeton"
> Pytanie moje jest następujące: jest na pewno na grupie sporo osób mających
> więcej doświadczeń - czy ktoś zaobserował jakieś realne i widoczne negatywne
> skutki którejś z metod płukania o jakch wspomniałem?
Niewątpliwą wadą płukania pod biżącą wodą jest większe
prawdopodobieństwo, że przyniesie ona ze sobą jakieś drobinki, które
się przykleją do mokrej emulsji. Ilość wody też chyba ma znaczenie. Ja
cz-b płuczę w kilku zmianach wody RO. Na trzecią zmianę stosuję roztwór
soli kuchennej.
>
> Druga rzecz - kończy mi się właśnie zapas fotonalu. Nigdy niczego innego nie
> używałem do zwilżania, a jednocześnie ten fotonal zwykle używam. Wiem, że są
> przeciwnicy zwilżania, ale to ma plusy - choćby szybciej schnie.
> Do rzeczy. Czy preparaty tetenala i ilforda są lepsze/inne? Czasem po fotonalu
> są jakieś zacieki. Ale da się z tym żyć. Poza tym tetenal ma chyba kilka
> zwilżaczy - czym one się różnią?
Zacieki pewnie powstają Ci nie z powodu fotonalu, czy innego zwilżacza,
a z powodu nie do końca czystej wody. Ja osobiście nigdy nie lubiłem
fotonalu, ale moja opinia pochodzi z przed ćwierci wieku, być może
teraz jest lepszy.
Jak do ostatniego płukania użyjesz naprawdę czystej wody, to nie będzie
Ci potrzebny żaden fotonal czy inny specyfik.
Polecam filtr odwróconej osmozy. Nie tylko do płukania. Do całego procesu.
--
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
-
Re: Płukanie i zwilżacz | "Kokon" <kokonik...
gazobeton wrote:
> Witam serdecznie!
Czesc!
> Doszukałem się stosunkowo niedawno informacji o płukaniu negatywów
> wodą stojącą wedle metody ilforda. Przyznam, że zacząłem w ten sposób
> płukać, bo wydje mi mniej kłopotliwa (wcześniej płukałem bieżącą, ale
> nie jakąś kaskadą specjalną tylko pod kranem po prostu, dbając by
> woda należycie krążyła).
> Pytanie moje jest następujące: jest na pewno na grupie sporo osób
> mających więcej doświadczeń - czy ktoś zaobserował jakieś realne i
> widoczne negatywne skutki którejś z metod płukania o jakch
> wspomniałem?
Ja uzywam metody Ilforda, ale co do efektow, to bede sie mogl wypowiadac za
jakies kilkanascie czy kilkadziesiat lat zapewne. Sa testery sprawdzajace
poziom wyplukania filmu, ale nie mialem okazji uzywac. Gdybys chcial jakies
bardziej drobiazgowe analizy metody Ilforda, to polecam:
http://www.largeformatphotography.info/unicolor/ilfwash.pdf
> Druga rzecz - kończy mi się właśnie zapas fotonalu. Nigdy niczego
> innego nie używałem do zwilżania, a jednocześnie ten fotonal zwykle
> używam. Wiem, że są przeciwnicy zwilżania, ale to ma plusy - choćby
> szybciej schnie.
> Do rzeczy. Czy preparaty tetenala i ilforda są lepsze/inne? Czasem po
> fotonalu są jakieś zacieki. Ale da się z tym żyć. Poza tym tetenal ma
> chyba kilka zwilżaczy - czym one się różnią?
Ja uzywalem tylko Mirasolu Tetenala i jest ok, tylko trzeba uwazac, jak ze
wszystkim chyba, aby nie przedawkowac.
> Dzięki i pozdrawiam
> gazobeton
Pzdr,
Blazej
-
Re: Płukanie i zwilżacz | "Ambro [Warszawa]" <ambro2WYWALTO...
> Doszukałem się stosunkowo niedawno informacji o płukaniu negatywów wodą stojącą
> wedle metody ilforda.
Z tego co wiem (ale nie jestem absolutnie pewien, więc proszę poprawiać)
wypłukiwanie utrwalacza i produktów utrwalania zachodzi na zasadzie
dyfuzji z emulsji do wody, a płukanie w wodzie bieżącej ma na celu tylko
ciągłe usuwanie tych produktów na zewnątrz koreksu (dzięki czemu mamy
cały czas niskie stężenie produktów utrwalania w wodzie i dyfuzja
zachodzi intensywniej). Ja stosuję metodę mieszaną, tj. najpierw płuczę
w wodzie bieżącej (kaskada domowej roboty) około 5 minut, potem 2-3
zmiany wody stojącej w ciągu 10 minut z mieszaniem co jakiś czas, na
koniec kąpiel w wodzie demineralizowanej i ostatnia ze zwilżaczem. Ale
zapoznam się z tym co pisze o płukaniu Ilford.
> Czasem po fotonalu są jakieś zacieki. Ale da się z tym żyć. Poza tym tetenal ma chyba kilka
> zwilżaczy - czym one się różnią?
Używałem fotonalu - zacieki się zdarzały, teraz używam ilfotolu i
zacieków nie ma (przy opisanej wcześniej metodzie), względnie są bardzo
subtelne, na powiększeniach zupełnie niewidoczne.
Natomiast na pozbywanie się zaschniętych już zacieków raz stosowałem
metodę gdzieś zasłyszaną, a mianowicie kąpiel w roztworze octu
spirytusowego 1+9 (tak jak najprostszy na świecie przerywacz) kilka
minut, potem porządne płukanie i faktycznie zacieków się pozbyłem. Nie
wiem nadal tylko czy robienie tego w ten sposób nie jest jakimś poważnym
gwałtem na metodologii obróbki materiałów ;)
--
Pozdrawiam serdecznie
Jan Ambroziewicz
http://ambroziewicz.republika.pl/
-
Re: Płukanie i zwilżacz | bans <goc...
JA pisze:
> Zacieki pewnie powstają Ci nie z powodu fotonalu, czy innego zwilżacza,
> a z powodu nie do końca czystej wody.
Płukałem w demineralizowanej i Fotonalu i faktycznie pojawiały się
zacieki. Kupiłem Mirasol i nigdy więcej zacieku nie zobaczyłem - a wody
używam dalej takiej samej, ot, tescowa wątpliwie zdemoralizowana ;)
--
bans