-
Pomocy! Co panowie z warsztatu mogli mi uszkodzić? | "rtc" <rtc...
Witam!
Proszę szanownych grupowiczów znających się cokolwiek na samochodach o wystawienie hipotez w sprawie jaką przedstawiam poniżej.
W ubiegły piątek (16 marca) odstawiłem auto do warsztatu. Panowie mieli wykonać następujące mechaniczne naprawy:
1. wymianę przekładni kierowniczej (maglownicy) bez wspomagania
2. naprawę rozrusznika
3. wymianę cięgna pod skrzynią biegów (zapobiegającego przenoszeniu drgań z silnika na skrzynię).
W samochodzie nie było ŻADNYCH innych usterek mechanicznych czy elektrycznych. Jest to VW Polo '95 1.3 benz. 55KM hatchback 3D.
Naprawy wykonano. Maglownicę i cięgno wymieniono. W rozruszniku wymieniono: szczotki, bendiks i 2 tulejki. Samochód odbierałem dzień później (w sobotę). Niestety, przejechałem jedynie ok. 5 km od warsztatu. Auto zgasło z powodu ... braku prądu. Nie zapaliło ponownie - rozrusznik nawet nie zakręcił.
Oczywiście wykonałem telefon do kierownika warsztatu. Pan bez oporów przyjechał na miejsce. Postanowił wrócić na zakład po inny akumulator i kable. Po powrocie, po ok. 45 min. spróbowałem odpalić auto zanim wzięliśmy się za cokolwiek. Akumulator jakby nieco się zregenerował, auto zapaliło, ale pracowało tylko ok. 30 sekund po czym znowu prądu brakło. Auto wróciło dzisiaj na warsztat.
Nadmienię, że akumulator ma 1 rok, był sprawny, nigdy nie było z nim problemów. Nie miałem żadnych innych problemów z autem niż wymienione w pkt. 1-3. Podczas jazdy nie świeciła mi się kontrolka braku ładowania (alternator więc chyba można wykluczyć?). Co więc zrobili ci panowie na warsztacie, że prąd gdzieś ucieka? Co mogli uszkodzić? Jakie macie hipotezy?
Bardzo proszę o podpowiedź, żebym miał jakieś punkty zaczepienia w razie gdyby chcieli wydrzeć ode mnie kolejne pieniążki.
Z góry dziękuję za każdą wypowiedź.
Pozdrawiam.
-
Re: Pomocy! Co panowie z warsztatu mogli mi uszkodzić? | J.F. <jfox_xnospamx...
On Mon, 19 Mar 2007 14:39:36 +0100, rtc wrote:
>Niestety, przejechałem jedynie ok. 5 km od warsztatu. Auto zgasło z powodu ... braku prądu.
>Nie zapaliło ponownie - rozrusznik nawet nie zakręcił.
>Nadmienię, że akumulator ma 1 rok, był sprawny, nigdy nie było z nim problemów.
>Nie miałem żadnych innych problemów z autem niż wymienione w pkt. 1-3. Podczas
>jazdy nie świeciła mi się kontrolka braku ładowania (alternator więc chyba można wykluczyć?).
Nie mozna.
>Co więc zrobili ci panowie na warsztacie, że prąd gdzieś ucieka?
>Co mogli uszkodzić? Jakie macie hipotezy?
Mogli nie przykrecic kabla masy do silnika :-)
Na razie sie nie martw - oni maja zmartwienie.
Zeby sie tylko nie okazalo ze "alternator panu padl",
a naprawde wymienili na padniety z jakims znajomkiem.
Da sie u ciebie klemy zamienic i + z - odwrotnie podlaczyc ?
Moze to zrobili i spalili diody w alternatorze ..
No coz - podejrzewam ze nie udowodnisz, ale jak beda naciagac,
to napisz ktory to mechanik - bedziemy omijac ..
J.
-
Re: Pomocy! Co panowie z warsztatu mogli mi uszkodzić? | "J_K_K" <j_k_kwytnijto...
DQpVv3l0a293bmlrICJydGMiIDxydGNAcmVzLnBsPiBuYXBpc2GzIHcgd2lhZG9tb7ZjaSBuZXdz
OmV0bTQyNiQ4ZmwkMUBuZW1lc2lzLm5ld3MudHBpLnBsLi4uDQoNCjEuIFd5s7FjeiBzb2JpZSAo
aSBpbm5pIHRlvykgdG8gcXVvdGVkIHByaW50YWJsZSwgYm8gT3V0bG9va2kgem5hY3pr83cgY3l0
b3dhbmlhIG5pZSB3c3Rhd2lharEuDQoNCjIuDQpOYWRtaWVuaeosIL9lIGFrdW11bGF0b3IgbWEg
MSByb2ssIGJ5syBzcHJhd255LCBuaWdkeSBuaWUgYnmzbyB6IG5pbSBwcm9ibGVt83cuIA0KQ28g
d2nqYyB6cm9iaWxpIGNpIHBhbm93aWUgbmEgd2Fyc3p0YWNpZSwgv2UgcHKxZCBnZHppZbYgdWNp
ZWthPyANCg0KTmlla3Tzcnp5IG1lY2hhbmljeSB6IGx1Ym+2Y2mxIHOzdWNoYWqxIHJhZGlhIGts
aWVudGEgKyBwcnp5IG90d2FydHljaCBkcnp3aWFjaCA9IHphcGFsb25lIA0KbGFtcGthIC8ga2kg
d27qdHJ6YS4NCg0KMy4NCkNvIG1vZ2xpIHVzemtvZHpp5j8gSmFraWUgbWFjaWUgaGlwb3Rlenk/
DQoNCk5pZSBkb2ty6mNpbGkgamFraWVnb7Yga2FiZWxrYSwgbWFzeSAuLi4NCk5pZSBzcGF3YWxp
IHRhbSBjemVnb7YgPw0KKGJleiBvZHBp6mNpYSBha3VtdWxhdG9yYSBtb2exIHVzemtvZHpp5iB3
aWVsZSBy879ueWNoLCBjaWVrYXd5Y2gNCmN66rZjaSBlbGVrdHJvbmljem55Y2gpDQoNClB6ZHIN
Cg0KSktL
-
Re: Pomocy! Co panowie z warsztatu mogli mi uszkodzić? | "Jerry" <jerry...
Użytkownik "J.F."
news:0d9tv2to4dhtuio171p9o653k66gtfkr38...
> On Mon, 19 Mar 2007 14:39:36 +0100, rtc wrote:
>>Niestety, przejechałem jedynie ok. 5 km od warsztatu. Auto zgasło z powodu
>>... braku prądu.
>>Nie zapaliło ponownie - rozrusznik nawet nie zakręcił.
>
>>Nadmienię, że akumulator ma 1 rok, był sprawny, nigdy nie było z nim
>>problemów.
>>Nie miałem żadnych innych problemów z autem niż wymienione w pkt. 1-3.
>>Podczas
>>jazdy nie świeciła mi się kontrolka braku ładowania (alternator więc chyba
>>można wykluczyć?).
>
> Nie mozna.
>
No właśnie ..
mi sie kiedyś wypiął kabelek od regulatora.... nic nie świeciło wszystko
pieknie ładnie ale ściemnia się patrze i nie widze - zaimast świateł -
świeczki.... stanąłem macha w góre - widze zakładam - zapalam na pych (bo
już nie krecił) światła są, 20 km do domu i już rano odpalił bez problemu
Szczerze to życze takiego problemu....
Jerry