-
Przestrzegam przed warsztatem Kilarskiego w Lublinie | Tazor <rob...
Przestrzegam wszystkich Lubelaków przed warsztatem "Kilarski" w
Lublinie na ulicy Spółdzielczości Pracy 89. Dlaczego? O tym poniżej:
Pod koniec sierpnia kupiłem żonie Corsę z 99, sprowadzaną z Niemiec.
Oddałem ją do tego warsztatu z prostym zleceniem: sprawdzić
zawieszenie i inne newralgiczne punkty, wymienić wszystkie płyny i
filtry, wymienić klocki.
Po ok. miesiącu samochód zaczął sprawiać problemy: zaczęła zapalać się
lampka od silnika, silnik dławił się. Pojechałem do innego warsztatu,
gdzie przeczyścili silniczek krokowy i przepustnicę, bo gość
stwierdził, że była strasznie zaszlamiona. Przez dwa miesiące było ok
ale niedawno objawy znów się pojawiły i nasiliły tak, że już
praktycznie nie można było jeździć. Zajechałem przypadkiem do brata,
który zna się na samochodach znacznie lepiej niż ja, a afekt tej
wizyty jest taki:
- okazało się, że Kilarski wlał do silnika Ecotec 1.2 16V z 99r. olej
MINERALNY (15W) . Dzięki temu cała przepustnica i wszystkie przewody
dolotowe były praktycznie pozatykane szlamem.
- oleju było ZA DUŻO - przy wymianie zeszło go ok. 4.5l, podczas gdy w
Corsę wchodzi 3.5l
- olej po ok. 4,5 tysiącach km był smolisto czarny, czyli gość zapewne
wlał jakiś stary, przepracowany olej albo olej od diesla.
- filtr oleju był niewymieniony (siedział dalej oryginalny niemiecki)
- w chłodnicy zamiast płynu była WODA (dzięki Bogu, że nie było
mrozów!)
- rurka od klimy radośnie dyndała, ocierając się o taki element od
wydechu, przez co była już w połowie przetarta
Z innych rzeczy: po wyjechaniu od mechanika wysiadła elektryka.
Okazało się, że "fachowiec" pozostawił niedokręcone klemy od
akumulatora. O takich drobiazgach jak wypięte zasilanie od klaksonu
nie wspominam.
I co tu zrobić z takim pożal się Boże mechanikiem? Jakim trzeba być
patałachem, by nie móc zrobić porządnie takich podstawowych czynności
obsługowych?
Moja rada: unikajcie jak ognia.
_
Taz
-
Re: Przestrzegam przed warsztatem Kilarskiego w Lublinie | "patashnik" <patashnik...
On Mon, 18 Dec 2006 20:10:22 +0100, Tazor wrote:
> Przestrzegam wszystkich Lubelaków przed warsztatem "Kilarski" w
> Lublinie na ulicy Spółdzielczości Pracy 89. Dlaczego? O tym poniżej:
Pusc na pl.regionalne.lublin - wieksza szansa, ze dotrze do szerszej grupy
lubelskich kierowcow.
--
patashnik...
"użyłem niewłaściwego skrótu myślowego"
____________________________________________
This is systematic of the things I've seen
I am lost in paranoia's most beautiful dream...'
-
Re: Przestrzegam przed warsztatem Kilarskiego w Lublinie | Adam_Płaszczyca <trzypion...
On Mon, 18 Dec 2006 20:10:22 +0100, Tazor
>- okazało się, że Kilarski wlał do silnika Ecotec 1.2 16V z 99r. olej
>MINERALNY (15W) . Dzięki temu cała przepustnica i wszystkie przewody
>dolotowe były praktycznie pozatykane szlamem.
Jak to zostało sprawdzone?
>- olej po ok. 4,5 tysiącach km był smolisto czarny, czyli gość zapewne
>wlał jakiś stary, przepracowany olej albo olej od diesla.
Na benzynie/ Normalka.
>- w chłodnicy zamiast płynu była WODA (dzięki Bogu, że nie było
>mrozów!)
A co było przed wstawieniem auta do warsztatu?
>- rurka od klimy radośnie dyndała, ocierając się o taki element od
>wydechu, przez co była już w połowie przetarta
A co było wcześniej?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/Fotki/rozne/Tecza/
___________/ mail: _555...
-
Re: Przestrzegam przed warsztatem Kilarskiego w Lublinie | Piotr Bochaczyk <pietrekbezmielonki...
Adam Płaszczyca wrote:
> >- olej po ok. 4,5 tysiącach km był smolisto czarny, czyli gość zapewne
> >wlał jakiś stary, przepracowany olej albo olej od diesla.
>
> Na benzynie/ Normalka.
>
chyba na ropie normalka
coś ci się pomerdało
> A co było przed wstawieniem auta do warsztatu?
> A co było wcześniej?
>
miały być wymienione i sprawdzone
"Oddałem ją do tego warsztatu z prostym zleceniem: sprawdzić
zawieszenie i inne newralgiczne punkty, wymienić wszystkie płyny i
filtry, wymienić klocki. "
--
/\
Neevor \, /\/' `\
eternal wanderer \ ., /' '\ `-"`'", ., . ,. , .
neevor maupa mail kropa ru GG#45172`""'""'"-"'"""'""'"'""-
Citroën BX 1.6 TRS '84 LPG + BX 1.9 TZD '93 Kraków
Odwiedź forum Citroëna: http://citroen.autko.pl
-
Re: Przestrzegam przed warsztatem Kilarskiego w Lublinie | Tazor <rob...
On Mon, 18 Dec 2006 20:25:46 +0100, Adam Płaszczyca
>On Mon, 18 Dec 2006 20:10:22 +0100, Tazor
>
>>- okazało się, że Kilarski wlał do silnika Ecotec 1.2 16V z 99r. olej
>>MINERALNY (15W) . Dzięki temu cała przepustnica i wszystkie przewody
>>dolotowe były praktycznie pozatykane szlamem.
>
>Jak to zostało sprawdzone?
Po karteczce, którą pan mechanik (z odpowiednią datą) umieścił w
komorze silnika :))
>>- olej po ok. 4,5 tysiącach km był smolisto czarny, czyli gość zapewne
>>wlał jakiś stary, przepracowany olej albo olej od diesla.
>
>Na benzynie/ Normalka.
Nie. Może być przybrudzony, nawet brudny. Ale nie czarny jak smoła.
>>- w chłodnicy zamiast płynu była WODA (dzięki Bogu, że nie było
>>mrozów!)
>
>A co było przed wstawieniem auta do warsztatu?
Nie wiem i nie obchodzi mnie to. Mechanik miał wymienić _wszystkie_
płyny.
>>- rurka od klimy radośnie dyndała, ocierając się o taki element od
>>wydechu, przez co była już w połowie przetarta
>
>A co było wcześniej?
Nie wiem i nie obchodzi mnie to. Mechanik miał sprawdzić zawieszenie i
wszystkie newralgiczne elementy.
--
Taz