-
Pytanie o wiarygodność firmy | "OsCarus" <zczernialus...
Witam.
Jest sobie firma "Good Deal" mieszcząca się na ul. Żelaznej 54 w Warszawie
zajmująca się sprzedażą zestawów do odbioru "n" TV HD.
Na początek każdy przechodzi 3-tygodniowy płatny system szkoleń polegający na
wypadach w grupach w teren, chodzenie po mieszkaniach, prezentowaniu walorów
użytkowych i ofertowych produktu klientowi, który po zdecydowaniu się może zamówić
sobie dany zestaw a firma za kilka dni przysyła do niego ekipę monterską. Przez pierwsze
dwa dni każda nowa osoba chodziła z doświadczonym już "trenerem" pełniąc
rolę obserwatora. Po dwóch dniach zaś świeże mięso rusza już samo w teren a
pod koniec każdego dnia zdaje raport w firmie o przeprowadzonych samodzielnych
prezentacjach sprzętu w domu u potencjalnych klientów. W raporcie spisywane są
ilości przeprowadzonych prezentacji z danego dnia. Ich ilość waha się od 0 do nawet
6 u najlepszych. Każdego dnia system bonusów za sprzedaż sprzętu jest inny.
W czwartek np: za sprzedaż każdego czarnego dekodera nboxa dostawało się do łapy
100zyla, a w piątek pierwsze 4 osoby które opyliły sprzęt (tu zgłoszenie przez kom do
menedżera, który notował sobie godzinę dokonania deal'u) dostawały po 20 zyla od
sprzedanej sztuki. Tyle opisu po 4-dniowej mojej bytności w tej firmie.
Teraz coś o działach i warunkach przyjęcia do tego czegoś.
1) W czasie rozmowy kwalifikacyjnej miałem do wyboru trzy działy: administracja, dział reklamacji
oraz obsługa klienta. Wybrałem sobie administację oraz dział reklamacji.
2) Podpisałem umowę o płatne 3-tygodniowe szkolenie w jednym egzemplarzu z załączonym zdjęciem
3) Firma mówi, że każdy początkowo przechodzi przez cykl wypadów w teren (swoją drogą
jest to dział marketingu i sprzedaży) sprawdzając zaangażowanie kandydata do pracy.
Po cyklu szkoleń następuje miesięczna umowa-zlecenie i potem już umowa o pracę na czas określony
oraz przeniesienie do innych działów wedle preferencji.
4) Płaca to 1600netto + prowizje.
Moje pytanie brzmią następująco:
- czy spotkaliście się już z takimi firmami
- na ile jest to wiarygodne ustrojstwo i czy nie wykorzystują sobie za free nieświadomych "przyszłych
pracowników"
- czy ja też powinienem dostać kopię umowy ?
Dzięki za wszelkie sugestie i opinie
Pozdro
-
Re: Pytanie o wiarygodność firmy | Bartłomiej_Szymański <draakhan_wp_pl...
Nie stałoby się nic ciekawego gdyby OsCarus, Sun, 28 Jan 2007 13:34:39
+0100 nie napisał(a), że:
> Każdego dnia system bonusów za sprzedaż sprzętu jest inny.
> W czwartek np: za sprzedaż każdego czarnego dekodera nboxa dostawało się do łapy
> 100zyla, a w piątek pierwsze 4 osoby które opyliły sprzęt (tu zgłoszenie przez kom do
> menedżera, który notował sobie godzinę dokonania deal'u) dostawały po 20 zyla od
> sprzedanej sztuki.
Dziwna rozbieżność poziomu uzyskiwanych "premii" w ciągu kolejnych dni.
> 1) W czasie rozmowy kwalifikacyjnej miałem do wyboru trzy działy: administracja, dział reklamacji
> oraz obsługa klienta. Wybrałem sobie administację oraz dział reklamacji.
I wysłali Cię "w teren"
> 2) Podpisałem umowę o płatne 3-tygodniowe szkolenie w jednym egzemplarzu z załączonym zdjęciem
Znaczy płatne przez kogo, przez Ciebie czy przez firmę? Bo jak przez
Ciebie, to... bez komentarza.
> 3) Firma mówi, że każdy początkowo przechodzi przez cykl wypadów w teren (swoją drogą
> jest to dział marketingu i sprzedaży) sprawdzając zaangażowanie kandydata do pracy.
Mam dziwne wrażenie, że to jakaś ściema.
> Po cyklu szkoleń następuje miesięczna umowa-zlecenie i potem już umowa o pracę na czas określony
> oraz przeniesienie do innych działów wedle preferencji.
Znaczy się sprzedawałeś już mimo braku umowy zatrudnienia, która być może
będzie za 3 tygodnie, a być może nie. I jeszcze na dodatek płacisz im za
przeszkolenie do pracy?
> - czy spotkaliście się już z takimi firmami
> - na ile jest to wiarygodne ustrojstwo i czy nie wykorzystują sobie za free nieświadomych "przyszłych
> pracowników"
Ja to bym się trzymał od tej "firmy" na kilometr z daleka.
> - czy ja też powinienem dostać kopię umowy ?
Oczywiście, że powinieneś. W tym momencie, to oni mają "haka" na Ciebie w
razie co, a Ty na nich nie masz nic.
--
Draakhan | JID: draakhan...
Uuma quena en'mani lle ume ri'mani lle umaya.
Uma ta ar'lava ta quena ten'irste'.
-
Re: Pytanie o wiarygodność firmy | "OsCarus" <zczernialus...
> Znaczy płatne przez kogo, przez Ciebie czy przez firmę? Bo jak przez
> Ciebie, to... bez komentarza.
Akurat tu firma płaci za szkolenia.
> Znaczy się sprzedawałeś już mimo braku umowy zatrudnienia, która być może
> będzie za 3 tygodnie, a być może nie. I jeszcze na dodatek płacisz im za
> przeszkolenie do pracy?
Do wykonania sprzedaży nie byłem obligowany lecz tylko do wykonywania i
szlifowania prezentacji. A że klient to kupił to tylko z korzyścią dla firmy.
> Ja to bym się trzymał od tej "firmy" na kilometr z daleka.
>
Dlatego daję sobie czas na powęszenie w tej firemce do najbliższej środy
i jeśli zaczną ściemniać o prośbę kopii umowy szkolenia to papa...
Pozdra
Os.
-
Re: Pytanie o wiarygodność firmy | "oOSzachoOo" <szacho...
"OsCarus" wrote in message news:epi5fl$fkp$1...
> Witam.
>
> Jest sobie firma "Good Deal" mieszcząca się na ul. Żelaznej 54 w
> Warszawie
> zajmująca się sprzedażą zestawów do odbioru "n" TV HD.
>
Jak Żelazna to przypomina mi się skystar czy jakoś tak. Parę lat temu,
będąc młodym i niedoświadczonym człowieczkiem skusiło mnie ogłoszenie
"światowa korporacja telewizyjna przyjmuje do pracy na różne
stanowiska".
Jak się okazało była to banda akwizytorów, sprzedających zestawy cyfry
+.
Pic polegał na tym iż idąć do przedstawiciela cyfry ten sam zestaw
można było
kupić za 50 PLN a oni w promocji oferowali klientowi za 300 :D.
> Na początek każdy przechodzi 3-tygodniowy płatny system szkoleń
> polegający na
> wypadach w grupach w teren, chodzenie po mieszkaniach, prezentowaniu
> walorów
> użytkowych i ofertowych produktu klientowi, który po zdecydowaniu
> się może zamówić
> sobie dany zestaw a firma za kilka dni przysyła do niego ekipę
> monterską.
U mnie było identycznie. Z tymże latałeś z językiem na wierzchu za
jakimś akwizytorem,
który piep....ył jak tu fajnie pracować a jak duzo możesz zarobić.
Wszystkie bilety
sam musiałem sobie zafundować.
Przez pierwsze
> dwa dni każda nowa osoba chodziła z doświadczonym już "trenerem"
> pełniąc
> rolę obserwatora.
Po tych dwóch dniach szybciej wróciłem do domu aniżeli tam
przyjechałem :)
Po dwóch dniach zaś świeże mięso rusza już samo w teren a
> pod koniec każdego dnia zdaje raport w firmie o przeprowadzonych
> samodzielnych
> prezentacjach sprzętu w domu u potencjalnych klientów.
u mnie też tak było, wszyscy zbierali się w kółeczko, i głowny guru
piep...ył głupoty,
i czarował jak szaman, za każdego dila miało się tzw dzwonka, 3
dzwonki = gadżet cyfry,
no i oczywiście jakieś tam pieniążki. Guru oferował 50pln za sprzedany
zestaw.
>
> Teraz coś o działach i warunkach przyjęcia do tego czegoś.
srutu tutu majtki z drutu :P
> 1) W czasie rozmowy kwalifikacyjnej miałem do wyboru trzy działy:
> administracja, dział reklamacji
> oraz obsługa klienta. Wybrałem sobie administację oraz dział
> reklamacji.
> 2) Podpisałem umowę o płatne 3-tygodniowe szkolenie w jednym
> egzemplarzu z załączonym zdjęciem
> 3) Firma mówi, że każdy początkowo przechodzi przez cykl wypadów w
> teren (swoją drogą
> jest to dział marketingu i sprzedaży) sprawdzając zaangażowanie
> kandydata do pracy.
> Po cyklu szkoleń następuje miesięczna umowa-zlecenie i potem już
> umowa o pracę na czas określony
> oraz przeniesienie do innych działów wedle preferencji.
> 4) Płaca to 1600netto + prowizje.
były dwa działy marketing = akwizycja, drugi jakiś wymaginowany
techniczny.
z tymże działem technicznym w tej firmie pełnił koleś w poltku który
jeździł do złapanych
w pułapkę ludzi, zamotnować antene i podpisać umowę.
>
> Moje pytanie brzmią następująco:
> - czy spotkaliście się już z takimi firmami
> - na ile jest to wiarygodne ustrojstwo i czy nie wykorzystują sobie
> za free nieświadomych "przyszłych
> pracowników"
> - czy ja też powinienem dostać kopię umowy ?
>
buhahaha, nie dostałeś kopii umowy co to za firma :D
BTW ja po pierwszym dniu przeszedłem jakiś test i też chyba coś
podpisywalem,
ale po tych dwóch wspomnianych dniach już więcej tam nie poszedłem.
Muszę przyznać, że ichniejszy szaman nieźle czarował, tak samo jak
mistrzyni przewodnia grupy z którą się szwendałem, być może z powodu
tych
czarów byłem tam aż dwa całe dni :)
> Dzięki za wszelkie sugestie i opinie
> Pozdro
Również
Pzdr
i trzymaj się ciepło, bo chodzenie po ludziach o tej porze może
być niebezpieczne dla zdrowia.
-
Re: Pytanie o wiarygodność firmy | Any User <zwykly...
> u mnie też tak było, wszyscy zbierali się w kółeczko, i głowny guru
> piep...ył głupoty,
> i czarował jak szaman, za każdego dila miało się tzw dzwonka, 3 dzwonki
> = gadżet cyfry,
> no i oczywiście jakieś tam pieniążki. Guru oferował 50pln za sprzedany
> zestaw.
Mógłbyś napisać coś więcej o tym kółeczku? Ciekawi mnie bardzo, jakie
dokładnie metody stosowali w tej firmie...
Jak nie chcesz pisać na grupę, to możesz prywatnie, na patryk_wlos na
tlen kropka pl.
Z góry dziękuję.