-
Re: Sarny - jest jakiś sposób? | Yarcioo <yarcioo...
makumba napisał(a):
> Użytkownik "Yarcioo"
> news:f18i80$d8j$1...
>> Właśnie walnąłem sarnę!
>> Druga w ciągu miesiąca!
>> 3 tygodnie temu odebrałem samochód z serwisu blacharsko-lakierniczego.
>> Dziś znów muszę zgłaszać szkodę do PZU!
>> Szlag by trafił te zwierzaki!!!
>>
>> Mam na dachu przyklejone jakieś piszczki z marketu, które miały straszyć
>> dzikie czworonogi - może one je przyciągają?
>> :)
>>
>> Czy jest jakiś skuteczny patent na unikanie spotkań z tymi bydlątkami na
>> drodze?
>> Tylko autocasco?
>
> Coz..., sam niedawno przeszedlem test losia na mokrej nawieszchni przy
> jakichs niby spokojnych 100km/h, naszczescie skutecznie ale zrobilo mi sie
> bardzo cieplo juz po akcji. Jesli droga z przeciwka pusta i zadnego
> mutanta/debila na zderzaku z tylu - hamulec, odpuszczenie hamulca + lekki
> gaz, wymijanie... Jesli tego nie wykonales a mogles, to moze jakas szkola
> auto, tam ucza dobrych nawykow bezwarunkowych gdy myslenie juz nie ma nic
> do powiedzenia bo jest za malo czasu...
Hołowczyc się nie nazywam, ale podstawowe manewry mam opanowane.
Tu jednak nie mogłem tego zastosować z dwóch powodów:
1. zwierz biegł od lewej na prawą a z przeciwka gnał TIR
2. jechałem autem z abs-em i kontrolą trakcji na dobrym ogumieniu po
suchej nawierzchni, więc miałem sterowność przy pedale hamulca wbitym w
podłogę.
Zresztą ja mam inny odruch bezwarunkowy - cokolwiek by mi staneło na
drodze to przede wszystkim nie narażam siebie i pasażerów.
A znam takich, którzy ocalili sąsiadowi psa taranując mu płot a psu budę :)
Pozdrawiam,
--
Darmo się pocę, aby dotrzymać kroku epoce.
-
Re: Sarny - jest jakiś sposób? | Yarcioo <yarcioo...
neelix napisał(a):
> Użytkownik "Yarcioo"
> news:f18i80$d8j$1...
>> Właśnie walnąłem sarnę!
>> Druga w ciągu miesiąca!
>> 3 tygodnie temu odebrałem samochód z serwisu blacharsko-lakierniczego.
>> Dziś znów muszę zgłaszać szkodę do PZU!
>> Szlag by trafił te zwierzaki!!!
>>
>> Mam na dachu przyklejone jakieś piszczki z marketu, które miały straszyć
>> dzikie czworonogi - może one je przyciągają?
>> :)
>>
>> Czy jest jakiś skuteczny patent na unikanie spotkań z tymi bydlątkami na
>> drodze?
>> Tylko autocasco?
>
> A te gwizdki ultradźwiękowe mocowane na zewnątrz auta ?
U mnie na dachu przy relingach.
--
Darmo się pocę, aby dotrzymać kroku epoce.
-
Re: Sarny - jest jakiś sposób? | "neelix" <aneelix...
Użytkownik "Yarcioo"
news:f1g8mt$5gk$2...
> neelix napisał(a):
> > Użytkownik "Yarcioo"
> > news:f18i80$d8j$1...
> >> Właśnie walnąłem sarnę!
> >> Druga w ciągu miesiąca!
> >> 3 tygodnie temu odebrałem samochód z serwisu blacharsko-lakierniczego.
> >> Dziś znów muszę zgłaszać szkodę do PZU!
> >> Szlag by trafił te zwierzaki!!!
> >>
> >> Mam na dachu przyklejone jakieś piszczki z marketu, które miały
straszyć
> >> dzikie czworonogi - może one je przyciągają?
> >> :)
> >>
> >> Czy jest jakiś skuteczny patent na unikanie spotkań z tymi bydlątkami
na
> >> drodze?
> >> Tylko autocasco?
> >
> > A te gwizdki ultradźwiękowe mocowane na zewnątrz auta ?
>
> U mnie na dachu przy relingach.
Ciekawy jestem czy to działa. W mieszkaniu używałem generatora na komary,
ale też nie wiem czy skuteczny. Najlepsza była lampa z siatką pod napięciem.
neelix
-
Re: Sarny - jest jakiś sposób? | KrzysiekPP <jimi...
> natomiast w kwestii meritum = kosztow - sprawdz w zarzadzie lasow
> Panstwowych czy czasem nie ma mozliwosci pokrywania przez nich szkod. cos mi
> sie obilo takiego o uszy - podobnie jak w przypadku zarzadu drog i
To juz od paru lat jest nieaktualne.
--
Krzysiek, Kraków, http://kp.oz.pl
-
Re: Sarny - jest jakiś sposób? | "makumba" <no-reply...
Użytkownik "Yarcioo"
news:f1g8lf$5gk$1...
> Hołowczyc się nie nazywam, ale podstawowe manewry mam opanowane.
> Tu jednak nie mogłem tego zastosować z dwóch powodów:
> 1. zwierz biegł od lewej na prawą a z przeciwka gnał TIR
> 2. jechałem autem z abs-em i kontrolą trakcji na dobrym ogumieniu po
> suchej nawierzchni, więc miałem sterowność przy pedale hamulca wbitym w
> podłogę.
Wiara w abs jest bardzo zdradziecka - o tym sie przekonala moja zona
wylatujac porzadnie na zakrecie w trakcie pelnego hamowania - niestety
widocznie odruch bezwarunkowy..., ale jak juz dziala abs to znaczy ze jednak
auto sie co nieco uslizguje w nieporzadanym kierunku.
> Zresztą ja mam inny odruch bezwarunkowy - cokolwiek by mi staneło na
> drodze to przede wszystkim nie narażam siebie i pasażerów.
> A znam takich, którzy ocalili sąsiadowi psa taranując mu płot a psu budę
> :)
taak... dobry odruch..., ale jak juz dziecko wlazi pod maske to moze byc
ciezko wybrac a myslec nie ma czasu...
trala bec