Dyskusje / spoldzielnia

  • spoldzielnia | "Czlowiek z LaManchy" <donkichot1976...
    mam takie pytanie- moze ktos zna prawo spłdzielcze: jak ktoś mieszka w
    mieszkaniu swoich rodziców (spółdzielcze)- to czy po śmierci głównego
    najemcy ma prawo tam zamieszkiwać nadal? Osoba ta od kilku lat była
    zameldowana gdzie indziej, a teraz chciałaby się zameldować w tym
    mieszkaniu.\Czynsz i inne świadczenia opłacane regularnie. Czy po zgłoszeniu
    faktu śmierci głównego najemcy w spółdzielni- nie będą się czepiać?

    DonKichot


  • Re: spoldzielnia | "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska...

    Użytkownik "Czlowiek z LaManchy" wiadomości news:f5c2v7$2bl$1...
    > mam takie pytanie- moze ktos zna prawo spłdzielcze: jak ktoś mieszka w
    > mieszkaniu swoich rodziców (spółdzielcze)- to czy po śmierci głównego
    > najemcy ma prawo tam zamieszkiwać nadal? Osoba ta od kilku lat była
    > zameldowana gdzie indziej, a teraz chciałaby się zameldować w tym
    > mieszkaniu.\Czynsz i inne świadczenia opłacane regularnie. Czy po
    > zgłoszeniu faktu śmierci głównego najemcy w spółdzielni- nie będą się
    > czepiać?

    Mam nadzieję, ze nic nie pokręciłam, ale w spółdzielni trzeba zgłosić śmierć
    głównego lokatora. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu w prosty sposób
    się nie dziedziczy. Żona i dzieci mogą wejść w to prawo jeśli mieszkali,
    byli zameldowani i w ciągu rogu zgłoszą chęć przystąpienia do spółdzielni. W
    przeciwnym przypadku należy po roku od daty śmieci głównego lokatora
    spodziewać się nakazu eksmisji.
    Jeśli przez kilka lat ta osoba była zameldowana gdzie indziej to raczej się
    w tym mieszkaniu nie zamelduje, bo mógłby ja zameldować główny lokator, a
    tego nie ma. Raczej też głównym lokatorem nie zostanie chyba, ze ma dobrego
    prawnika i przekona o tym sąd, bo spółdzielnia dobrowolnie mieszkania z
    odzysku się nie pozbędzie.
    --
    Pozdrawiam
    Joanna
    http://www.jduszczynska.republika.pl/


  • Re: spoldzielnia | "Człowiek z LaManchy" <donkichot1976...

    Użytkownik "Joanna Duszczyńska" wiadomości news:f5d9f0$i26$1...
    >
    > Jeśli przez kilka lat ta osoba była zameldowana gdzie indziej to raczej
    > się w tym mieszkaniu nie zamelduje, bo mógłby ja zameldować główny
    > lokator, a tego nie ma. Raczej też głównym lokatorem nie zostanie chyba,
    > ze ma dobrego prawnika i przekona o tym sąd, bo spółdzielnia dobrowolnie
    > mieszkania z odzysku się nie pozbędzie.


    Witam, a jeśli ktoś nie ma kasy ani nie zna na tyle prawa- umierają rodzice,
    syn się wprowadza i mieszka. Mija 1,5 roku- chce wszystko uporządkować-
    zarobił troszkę kasy, może zapłacić podatek od spadku. Chyba jest jakiś
    sposób, żeby to zrobić?

    Don Kichot


  • Re: spoldzielnia | " BrunoJ" <brunojj...
    > Witam, a jeśli ktoś nie ma kasy ani nie zna na tyle prawa- umierają rodzice,
    > syn się wprowadza i mieszka. Mija 1,5 roku- chce wszystko uporządkować-
    > zarobił troszkę kasy, może zapłacić podatek od spadku. Chyba jest jakiś
    > sposób, żeby to zrobić?
    nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. A biednemu wiart w oczy..
    Wprowadza sie i mieszka to co przez to rozumiesz? formalnie to mieszka ten kto
    jest zameldowany. Pozostali to na waleta, ze tak po akademicku napisze...
    Wiec na dziendobry spoldzielnia sie przyczepi ze ktos mieszkal i nie byl
    zgloszony, a od ilosci osob np smieci czy windy sie placi, czyli oszukiwal na
    pieniadzach.
    Ale pomijajac - krytyczny jest ten czas - 1 rok od czasu smierci.
    Z tego co sie dowiadywalem (moi rodzice maja mieszkanie w spoldzielni i tylko
    oni tam sa zameldowani), to w ciagu roku trzeba przeprowadzic proces spadkowy,
    ktory wyznaczy kto dziedziczy takie mieszkanie od strony rodzinnej (np syn po
    ojcu - glowny najemca w spoldzielni jest zawsze tylko jeden).
    Wtedy spoldzielnia nie bardzo moze sie czepic, tyle ze nowy najemca musi sie
    wpisac na czlonka i zameldowac. Co bywa klopotliwe, szczegolnie gdy np ma
    swoje wlasne mieszkanie spoldzielcze - nie mozna miec dwoch mieszkan
    spoldzielczych w roznych spoldzielnach (przynajmniej z takimi zapisami sie
    spotkalem? )
    U Ciebie rok minal, nowego najemcy nie ma - mieszkanie przechodzi w zasoby
    spoldzielni. Wiem ze z kasa krucho, ale chociaz na konsultacje do papugi sie
    przejedz za 100 czy iletam i dowiedz sie jakie masz mozliwosci. Bo
    spoldzielnie na prawnika stac bedzie (za Twoj czynsz), a latwo nie popuszcza.
    Te 1,5 roku temu to trzeba bylo sie chociaz dowiedziec dobrze, jesli nawet nie
    miales mozliwosci tego od razu zalatwic...

    pozdrawiam
    Bruno

    --

  • Re: spoldzielnia | "Wlodzimierz Macewicz" <w.macewicz...
    > swoje wlasne mieszkanie spoldzielcze - nie mozna miec dwoch mieszkan
    > spoldzielczych w roznych spoldzielnach (przynajmniej z takimi zapisami sie
    > spotkalem? )


    to juz chyba mocno odlegla historia (jesli chodzi o wlasnosciowe prawo to na
    pewno)

    pozdrawiam WM


  1 2  

Podobne