-
Szczeliny w parkiecie | Osadnik <osadnik.www@wp.pl>
w nowo położonym parkiecie w niektórych miejscach porobiły sie
szczeliny na łączeniach, wzdłuż klepki. Występują w róznych miejscach
choć największe przy grzejniku i na tyle duże że można wsunąć paznokieć.
Co można z tym teraz zrobić?
parkiet był układany w taki sposób
---------||||||---------
---------||||||---------
---------|||---------|||
------||||||---------|||
------||||||---------|||
------|||---------||||||
---||||||---------||||||
---||||||---------|||---
---|||---------||||||---
||||||---------||||||---
||||||---------|||------
|||---------||||||------
|||---------||||||------
|||---------|||---------
Ja teraz uzupełnić szczeliny w parkiecie, by nie dostała się tam
przypadkiem woda?
Parkiet był klejony do podłogi takim żółtym klejem i lakierowany.
-
Re: Szczeliny w parkiecie | "jaQbek" <jaQbek@spam.eu>
Użytkownik "Osadnik" napisał w wiadomości
news:fril4a$om1$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>w nowo położonym parkiecie w niektórych miejscach porobiły sie szczeliny na
>łączeniach, wzdłuż klepki. Występują w róznych miejscach choć największe przy
>grzejniku i na tyle duże że można wsunąć paznokieć.
A ile czasu przed położeniem parkietu leżał on u Ciebie w mieszkaniu? Drewno to
drewno - pracuje, szczególnie jak są duże wahania temperatur i wilgotności. Przy
grzejniku drewno sie mocniej podsuszyło i skurczyło
> Co można z tym teraz zrobić?
U moich rodziców parkieciarz robił szpachlę z lakieru i wiórów drewnianych, aby
mała kolor jak parkiet. Ale to było kilka lat temu, może teraz sa inne metody
-
Re: Szczeliny w parkiecie | Osadnik <osadnik.www@wp.pl>
jaQbek pisze:
> A ile czasu przed położeniem parkietu leżał on u Ciebie w mieszkaniu?
> Drewno to drewno - pracuje, szczególnie jak są duże wahania temperatur i
> wilgotności. Przy grzejniku drewno sie mocniej podsuszyło i skurczyło
2 lata w garażu w budynku? W mieszkaniu nie możliwym było by je trzymać
bo było go za dużo.
>> Co można z tym teraz zrobić?
> U moich rodziców parkieciarz robił szpachlę z lakieru i wiórów
> drewnianych, aby mała kolor jak parkiet. Ale to było kilka lat temu,
> może teraz sa inne metody
Na razie myślę o strzykawce i wciskaniu lakieru lub czegoś podobnego w
szczeliny.
-
Re: Szczeliny w parkiecie | Michal Sobkowski <msob@falszywy.adres.invalid>
On 3/16/2008 4:11 PM, Osadnik wrote:
> jaQbek pisze:
>
>> A ile czasu przed położeniem parkietu leżał on u Ciebie w mieszkaniu?
[...]
> 2 lata w garażu w budynku?
Ty nas pytasz, czy tyle leżało, czy informujesz? :-)
Przez dwa lata w garażu drewno nawilżało, teraz wysycha i kurczy się.
Szpary są nieuniknione. Możliwe, że będą się powiększać.
>> U moich rodziców parkieciarz robił szpachlę z lakieru i wiórów
>> drewnianych, aby mała kolor jak parkiet. Ale to było kilka lat temu,
>> może teraz sa inne metody
>
> Na razie myślę o strzykawce i wciskaniu lakieru lub czegoś podobnego w
> szczeliny.
Jak pisze jaQbek, zwykłą procedurą jest użycie masy z lakieru i pyłu po
cyklinowaniu. Przypuszczam, że ma nie tylko lepszy kolor, ale i
własności mechaniczne, szybciej też twardnieje. Są też masy szpachtlowe
do parkietów w tubach (jak silikon) w różnych kolorach drewnopodobnych,
ale po stwardnieniu wymagają zeszlifowania i polakierowania.
MS
--
Michał Sobkowski, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
-
Re: Szczeliny w parkiecie | ZbyszekZ <zbyszekz@gmail.com>
On Mar 16, 4:11 pm, Osadnik wrote:
>
> Na razie myślę o strzykawce i wciskaniu lakieru lub czegoś podobnego w
> szczeliny.
Pył z pierwszego cyklinowania (znaczy przed lakierowaniem) plus lakier
albo gotowa szpachla do parkietu (tylko kolor trzeba dobrać).
Nakłada się po prostu szpachelką (ja używam tzw. japońskich - nie
rysują wcześniejszego lakieru).
To co zostanie na wierzchu starannie usunąć.
Jeśli jest bardzo dużo to warto zmatowić całą podłogę i polakierować
jeszcze raz.
--
ZZ@private