Dyskusje / Re: wiertarka do mieszkania (ale z wielkiej płyty..

  • Re: wiertarka do mieszkania (ale z wielkiej płyty.. | arek <ArkadiuszD@gmail.com>
    On Oct 24, 10:26 pm, cisiek <"xemczuk[usunto]"@poczta.onet.pl> wrote:
    > Witam
    >
    > Szukam jakiejś poręcznej wiertarki do domowych zastosowań, tzn. czasem
    > też trzeba będzie coś powiercić w żelbetonie. Młotowiertarka raczej
    > odpada, bo ciężko ją użyć do skromniejszych zastosowań - raczej coś ze
    > skutecznym udarem (jeśli takowe się zdarzają w ogóle...).
    >
    > Cena też ma znaczenie :-)

    Po pierwsze, zalezy jaki masz ten zelbeton :)

    Po drugie, sa dwie drogi:
    1) uniwersalna (droga),
    2) dwie wyspecjalizowane (dwie tanie).

    Ja mam jedna tania 500W, z bylejakim
    mocowaniem, bije jak gupia, mocy malo,
    jakbym jej nie nasmarowal, to by juz jej
    nie bylo.

    Uzywam tylko do drewna, ew. do miekkich
    metali (z bardzo dobrym wiertlem), oraz
    do rozwiercania kafelki (wiertlo do
    kafelek).

    Oprocz tego najtanszy mlotek udarowy.
    Kupilem w markecie spozywczym.

    W (naprawde!) twardy beton wchodzi jak
    w maslo. Do niczego wiecej sie nie nadaje,
    bo szarpie jak gupia, wazy sto kilo.

    Za komplet wydalem jakies 200,- (w tym
    wiertla).

    Nie wiem, czy w tej cenie sa uniwersalne
    wiertarki, ktorymi wygodnie powiercilbym
    szafki kuchenne, a takze powiesil lusterko
    w lazience.

  • Re: wiertarka do mieszkania (ale z | cisiek <"xemczuk[usunto]"@poczta.onet.pl>
    cisiek pisze:
    > Witam
    >
    > Szukam jakiejś poręcznej wiertarki do domowych zastosowań, tzn. czasem
    > też trzeba będzie coś powiercić w żelbetonie. Młotowiertarka raczej
    > odpada, bo ciężko ją użyć do skromniejszych zastosowań - raczej coś ze
    > skutecznym udarem (jeśli takowe się zdarzają w ogóle...).
    >
    > Cena też ma znaczenie :-)
    >
    > pzdr
    > KS

    Witam

    Dzięki wszystkim za wsparcie przy tej trudnej decyzji :-) Generalnie
    podzielam Wasze argumenty, ale koniec końców wybor padł na makitę 1620.
    Bosch PBH wydawał się ciut za malo poręczny i ciut za drogi. W murze
    jeszcze nie wierciłem.
    Nie ma regulacji obrotów, tylko siłą nacisku na cyngiel. Ale poza tym
    wydaje się OK.
    Jak nie się nie spisze w żelbecie, zawsze mogę sdsa pożyczyć, albo kupić
    właśnie jakiegoś no-name'a.

    Ciekawe rzeczy piszą na forum narzędzia.pl.

    Pzdr
    K

  • Re: wiertarka do mieszkania (ale z wielkiej płyty...) | "Panslavista" <panslavista@wp.pl>
    Użytkownik "cisiek" <"xemczuk[usunto]"@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
    news:ge120a$ciu$1@news.onet.pl...

    Ogólnie - lepsza tania młotowiertarka do prac ścienno - podłogowych, zaś do
    pozostałych uniwersalna wiertarko - wkrętarka.


  • Re: wiertarka do mieszkania (ale z | Sierp <sierp@nospamsierp.net>
    cisiek pisze:
    > Szukam jakiejś poręcznej wiertarki do domowych zastosowań, tzn. czasem
    > też trzeba będzie coś powiercić w żelbetonie. Młotowiertarka raczej
    > odpada, bo ciężko ją użyć do skromniejszych zastosowań - raczej coś ze
    > skutecznym udarem (jeśli takowe się zdarzają w ogóle...).

    ja czytaja ta grupe i jej archiwum oraz pl.misc budowanie wybralem
    http://www.narzedziowy.pl/product_info.php?products_id=54
    jest genialna jak dla mnie - tez mieszkam w wielkiej plycie z zelbetem
    i daje rade bez problemow - wyremontowalem nia mieszkanie :)

    Sierp

  • Re: wiertarka do mieszkania (ale z | Pete <nobody@nowhere.com>
    cisiek pisze:
    > cisiek pisze:
    >> Witam
    >>
    >> Szukam jakiejś poręcznej wiertarki do domowych zastosowań, tzn. czasem
    >> też trzeba będzie coś powiercić w żelbetonie. Młotowiertarka raczej
    >> odpada, bo ciężko ją użyć do skromniejszych zastosowań - raczej coś ze
    >> skutecznym udarem (jeśli takowe się zdarzają w ogóle...).
    >>
    >> Cena też ma znaczenie :-)
    >>
    >> pzdr
    >> KS
    >
    > Witam
    >
    > Dzięki wszystkim za wsparcie przy tej trudnej decyzji :-) Generalnie
    > podzielam Wasze argumenty, ale koniec końców wybor padł na makitę 1620.
    > Bosch PBH wydawał się ciut za malo poręczny i ciut za drogi. W murze
    > jeszcze nie wierciłem.

    Tega Boscha zakupiłem za ok 100 PLN mniej niż cena sugerowana Bosch AG,
    więc nie jest tak źle ;)

    > Nie ma regulacji obrotów, tylko siłą nacisku na cyngiel. Ale poza tym
    > wydaje się OK.
    > Jak nie się nie spisze w żelbecie, zawsze mogę sdsa pożyczyć, albo kupić
    > właśnie jakiegoś no-name'a.

    Hmmm, SDS sam w sobie w żelbecie to niewiele da, wszak tp tylko sposób
    mocowania. Co do noname, czy cokolwiek innego, to musisz koniecznie
    zakupić z udarem pneumatycznym, bo udar mechaniczny po 1h godzinie pracy
    będzie robił tylko hałas bez żadnej szkody w ścianie :)

    > Ciekawe rzeczy piszą na forum narzędzia.pl.

    Dzięki, poczytam

    --
    Pete

  1 2 3  

Podobne