-
wypadek sprowadzanym na autobanie - wina niemca - co dalej? | "BasH" <bartosz_h...
W zeszłym tygodniu wyjechałem po asterkę do niemiec, do znajomych, aby
poszukać w ich okolicy - udało się zdobyć piękną astre G w kombi DTH 2
litry. Grafit, obniżone zawieszenie, pakiet 100, hella z brewkami itd...
Pozałatwiałem formalności, dostałem blachy i wczoraj rao wyruszyłem spod
bremen do polski. Pod berlinem jechałem szybkim pasem i pod koła wskoczył mi
samochodem niemiec, który nie zdążył wyhamować przed samochodem który przed
nim jechał dużo wolniej. Różnica prędkości nie była duża, ale wbiłem się
prawym przodem w nissana, dostałem lekki lewy szlif po bandzie no i koniec.
Komora silnika ok, osprzęt też (duuuuużo szczęścia), pęknięty prawy drążek
kierowniczy, lekko zgięty wahacz, poduszki nie strzeliły więc rama ok,
poszła prawa opona, prawy błotnik cały do wymiany, lampa, lekko draśnięta
maska, szlif lewej strony (drzwi ok, lekko wgięty lewy tylni błotnik, przedi
szlifowany przesunął się lekko do tyłu i jak otwierałem drzwi to jego rant
sie wgiął)
Policja stwierdziła wine niemca, on sie przyznal, dostał mandat, ja dostalem
papier unfall, przyjechala laweta ktora za 20 euro chciala mnie zrzucic w
snieg w lesie na zjezdzie, za kolejne euro podrzucili do najblizszej
miejscowosci - szok)
Byla sobota, kolo 13 wiec w ddr juz nic prawie nie dalo sie zalatwic, znam
tylko angielski. Cale szczescie ze byl ze mna szwagier drugim samochodem, do
ktorego przeladowalem graty.
Finalnie przez znajomych udalo sie sciagnac znajomego z okolic szczecina,
ktory przyjechal po mnie laweta i zostawilismy samochod u niego.
Teraz: CO DALEJ?
Znajomi z niemiec beda sie probowali czegos dowiedziec ale moze ktos z was
pomoze - kazda pomoc sie liczy. Samochod chce naprawic i dalej jezdzic.
Podobno kase niemcy szybko wyplacaja, ale czy teraz trzeba sciagac na
ogledziny kogos? Jak to jest z platnosciami? Czy wyplacaja i martw sie sam
czy przez ASO? rocznik 2000, metalik grafit, wiec pewnie kolor trudny do
zdobycia - chce naprawic dobrze, dla siebie..
Ja żyje, czuje sie ok, psychicznie troche podlamany....
pozdrawiam
PS: aha - jechalem na czerwonych wiec jeszcze pytanie co z urzedem celnym i
rejestracja - przeciez nie moge teraz zrobic zerowego przegladu...
-
Re: wypadek sprowadzanym na autobanie - wina niemca - co dalej? | "Łukasz" <olabogacozatrwoga...
>
> PS: aha - jechalem na czerwonych wiec jeszcze pytanie co z >urzedem celnym
> i
> rejestracja - przeciez nie moge teraz zrobic zerowego >przegladu...
Wspolczuje calej sytuacji, jesli chodzi o przeglad to jedziesz z autem na
lawecie do stacji diagnostycznej i robisz tzw "odczyt numerow" za 50 zl z
tym papierem mozesz juz smialo isc do urzedu celnego zeby oplacic akcyze.
Pozdrawiam
-
Re: wypadek sprowadzanym na autobanie - wina niemca - co dalej? | "BasH" <bartosz_h...
>
> PS: aha - jechalem na czerwonych wiec jeszcze pytanie co z >urzedem celnym
> i
> rejestracja - przeciez nie moge teraz zrobic zerowego >przegladu...
>Wspolczuje calej sytuacji, jesli chodzi o przeglad to jedziesz z autem na
>lawecie do stacji diagnostycznej i robisz tzw "odczyt numerow" za 50 zl z
>tym papierem mozesz juz smialo isc do urzedu celnego zeby oplacic akcyze.
Tyle ze auto jest kolo szczecina a ja 250 km dalej :/ Zadzwonie jutro do
swojegp UC i zapytam - kiepska sytuacja - mam ubezpieczenie i tablice do 7
lutego. Jesli sie okaze ze nie sa potrzebne ogledziny (bo slyszalem ze jesli
chodzi o tansze auta to wystarczy protokol policji ktora mniej wiecej
szacuje) to chcialbym w tym tygodniu robic samochod kolo szczecina, zeby
jeszcze zdazyc dojechac na miejsce - uszkodzenia nie sa bardzo powazne
wiecej ze zdjeciami tutaj:
http://forum.opel24.com/viewtopic.php?t=4338#45230
-
Re: wypadek sprowadzanym na autobanie - wina niemca - co dalej? | "Łukasz" <olabogacozatrwoga...
> wiecej ze zdjeciami tutaj:
> http://forum.opel24.com/viewtopic.php?t=4338#45230
Faktycznie nie jest az tak zle, a nie lepiej zlozyc to jakos do kupy , kupic
zderzak i tak ci odaddza za niego kase i pojechac do domu na spokojnie sobie
naprawic? Chyba ze przez to kolo nie da rady jechac.
Generalnie czuje ze na tym mozesz calkiem niezle zarobic , Niemcy powinni ci
dobrze wyplacic za czesc kasy naprawisz a czesc do kieszeni :)
Pozdrawiam
-
Re: wypadek sprowadzanym na autobanie - wina niemca - co dalej? | "MK" <crunck...
Witam
Tak z ciekawości się zapytam:
Ile takie auto tam kosztuje ??
Który roczek to jest ??
Pozdrawiam