-
Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zwierząt. | "SISKOM" <robert_c...
Wiele dróg w Polsce przecina lasy, przecina szlaki migracji zwierząt, wchodzi
w tereny cenne przyrodniczo.
Wtargnięcie zwierzęcia na drogę jest zwykle tragiczne dla tego zwierzęcia, ale
też często kończy się tragicznie dla jadących samochodem, zwłaszcza gdy
dojdzie do kolizji z dużym ssakiem (łoś, jeleń, dzik).
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji promuje budowę
nowoczesnych dróg w Polsce, które omijałyby tereny cenne przyrodniczo i były
lepiej zabezpieczone przed możliwością wtargniecia dzikich zwierzat na
jezdnie.
Autostrady, czy trasy ekspresowe zabezpieczone są siatkami, posiadają
specjalne przepusty dla dzikich zwierząt (przynajmniej powinny), co skutecznie
uniemożliwia zwierzętom wtargniecie na drogę i w znacznym stopniu poprawia
bezpieczeństwo i zwierząt i podróżujących ludzi.
Jednocześnie mamy świadomośc, że nie da się w wystarczającym stopniu
zabezpieczyć wszystkich dróg przed wtarnieciem zwierząt na jezdnię. Na
zwykłych szosach brakuje odpowiednich przepustów, a samo postawienie znaku A-
18b nie spowoduje, że drogi staną się bezpieczniejsze.
Dlatego też przy współpracy z Wydziałem Ochrony Środowiska SGGW w Warszawie
podejmujemy działania, które mają w bardziej naukowy sposób zbadać
powszechność kolizji drogowych z udziałem dzikich zwierząt.
Bardzo prosimy o poświecenie kilku minut i wypełnienie poniższej ankiety:
http://www.siskom.waw.pl/zwierzaki.htm
Ankieta przeznaczona jest dla kierowców oraz osób często podróżujacych po
Polsce samochodem, autobusem, motocyklem.
Prosimy by ankietę wypełniły zarówno osoby, które miały jakąś kolizję z dzikim
zwierzęciem, jak i te, które nigdy tego nie doświadczyły.
Celem ankiety jest oszacowanie problemu kolizji drogowych z dzikimi
zwierzętami. Stanowi ona uzupełnienie danych zbieranych od Policji i służb
drogowych.
Będziemy czynili starania, by całość opracowania trafiła do GDDKiA i by na jej
podstawie podjęto stosowne działania zmierzające do poprawienia bezpieczeństwa
na drogach w Polsce poprzez zbudowanie odpowiednich przepustów dla dzikich
zwierząt.
Bardzo serdecznie dziękujemy.
__________________
Strona internetowa SISKOM: http://siskom.waw.pl
--
-
Re: Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zwierząt. | "Alti" <tu.nie...
Użytkownik "SISKOM"
> Wtargnięcie zwierzęcia na drogę jest zwykle tragiczne dla tego zwierzęcia,
> ale
> też często kończy się tragicznie dla jadących samochodem, zwłaszcza gdy
> dojdzie do kolizji z dużym ssakiem (łoś, jeleń, dzik).
No właśnie rozjechaliście kiedyś coś?
Ja ustrzeliłem zająca. Stanąłem i dobiłem go trójkątem poczym zostawiłem
koło drogi. Rodzina mi tylko powiedziała że głupi jestem i powinienem był go
zabrać na pasztet...
Następnym razem zabiore dziczyzne do domu...
Wojtek
-
Re: Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zwierzšt. | J.F. <jfox_xnospamx...
On Thu, 2 Nov 2006 09:39:55 +0100, Alti wrote:
>Ja ustrzeliłem zająca. Stanąłem i dobiłem go trójkątem poczym zostawiłem
>koło drogi. Rodzina mi tylko powiedziała że głupi jestem i powinienem był go
>zabrać na pasztet...
>Następnym razem zabiore dziczyzne do domu...
Nie wiem czy to dobry pomysl w dzisiejszych czasach. Pasozyty,
wscieklizna, i cholera wie na co on jeszcze choruje ..
J.
-
Re: Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zw | Tomasz Pyra <hellfire...
Alti napisał(a):
>
> Użytkownik "SISKOM"
>
>> Wtargnięcie zwierzęcia na drogę jest zwykle tragiczne dla tego
>> zwierzęcia, ale
>> też często kończy się tragicznie dla jadących samochodem, zwłaszcza gdy
>> dojdzie do kolizji z dużym ssakiem (łoś, jeleń, dzik).
>
> No właśnie rozjechaliście kiedyś coś?
Dwa razy takiemu zwierzakowi życie uratowałem.
Raz niewiele brakowało jak jakiś głupi kot wystartował mi prosto pod
koła, ale go ominąłem połową samochodu na zielonym ;)
A drugi raz jakiś ptak miał kurs kolizyjny ze mną, zauważyłem go i
wyhamowałem na tyle że dosłownie musnął mi szybę (było słychać jak
puknął), ale poleciał dalej.
Mojej mamie za to ptak zbił przednią szybę.
Raz tez przejechałem przez chmurę piór jak samochód przede mną stuknął
kurę - dość niesamowity efekt, bo taki ptak gubi nadspodziewanie dużo piór.
W dość ciekawy sposób ona się też znalazła na jezdni, bo kura wylazła na
pobocze, i jak jechała ciężarówka to chyba pęd powietrza ją pociągnął na
środek drogi, prosto pod samochód.
> Ja ustrzeliłem zająca. Stanąłem i dobiłem go trójkątem poczym zostawiłem
> koło drogi. Rodzina mi tylko powiedziała że głupi jestem i powinienem
> był go zabrać na pasztet...
> Następnym razem zabiore dziczyzne do domu...
I złapiesz jakąś włośnicę, czy nie wiadomo na co takie zające chorują. W
każdym razie raczej strach, różne choroby pasożyty. Chyba nie warto, no
chyba że masz jakiegoś znajomego weterynarza co Ci mięso przebada.
-
Re: Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zwierząt. | "Alti" <tu.nie...
Użytkownik "Tomasz Pyra"
> A drugi raz jakiś ptak miał kurs kolizyjny ze mną, zauważyłem go i
Ptaków też kilka upolowałem. Najwięcej jak jeździłem dostawczym....
>> Następnym razem zabiore dziczyzne do domu...
>
> I złapiesz jakąś włośnicę, czy nie wiadomo na co takie zające chorują. W
> każdym razie raczej strach, różne choroby pasożyty. Chyba nie warto, no
> chyba że masz jakiegoś znajomego weterynarza co Ci mięso przebada.
A mam wujka i kuzyna weterynarzy. Nieraz widziałem jak robili testy dla
ubojni. Starczy mieć mikroskop i wiedziać jaką część zwiarzaka wykroić do
badań. Aha i wiedzieć jak włosień ma wyglądać. Może po prostu będę mu
posyłał próbki.... ;-)
Wojtek