-
Zbyt głośny szynobus | Tomasz Radko <trad...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3527486.html
Że być może zabronią jeździć - to detal (zresztą: społeczna uzyteczność
szynobusu jest ujemna, jeżeli uwzględnic spadek wartości rynkowej
nieruchomości, komfort korzystania z których poleciał na pysk w związku
z hałasem). Ale zwróćcie uwage na ten fragment:
------
Ponieważ krakowski magistrat bagatelizował protesty mieszkańców, ci
poskarżyli się do małopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony
Środowiska. Ten skontrolował hałas przy torach. - W dzień normy są
przekroczone o 4,3 dB, a w nocy o 7,5 dB - mówi Leszek Sebesta, szef WIOŚ.
Inspektor Sebesta zaznacza, że wyniki badań, to średnia wyciągnięta ze
wskazań automatów rejestrujących hałas. - Ryki lokomotyw trwają kilka
sekund, reszta czasu to cisza. Łatwo się więc domyślić, że w chwili
przejazdu lokomotywy hałas jest nieznośny, zdolny wyrwać ze snu zmarłego
- przyznaje Sebesta.
------
Po pierwsze, znowu mamy do czynienia z rozgrywkami województwa z preziem
(ale to pikuś, zresztą im bardziej żrą się urzędy, tym lepiej dla
wszystkich).
Ale po drugie, metodologia badania poziomu hałasu jest zabójcza.
Najwyraźniej jeżeli nocą co godzina puszczę na full przez dwie minuty
free jazz, to sąsiedzi mogą mi naskoczyć, norm nie przekroczę. Kretynizm.
pzdr
TRad
-
Re: Zbyt głośny szynobus | "ania" <aniamh_usun_to...
Użytkownik "Tomasz Radko"
> Najwyraźniej jeżeli nocą co godzina puszczę na full przez dwie minuty free
> jazz, to sąsiedzi mogą mi naskoczyć, norm nie przekroczę. Kretynizm.
tak to niestety jest - ekwiwalentne natezenie dzwieku podaje siem w normach
(jak jeszcze pamietam, ale moze cos przekrecilam:-) )
dlatego tez ludzie czesciej skarza sie nie na halas a na zaklocanie ciszy
nocnej wzywajac panow w niebieskich mundurkach
--
ania ----------------------------
www.aem.pl GG: 1145538
-
Re: Zbyt głośny szynobus | "Kret" <marcin...
> Ale po drugie, metodologia badania poziomu hałasu jest zabójcza.
> Najwyraźniej jeżeli nocą co godzina puszczę na full przez dwie minuty free
> jazz, to sąsiedzi mogą mi naskoczyć, norm nie przekroczę. Kretynizm.
Jak dla mnie sympatyczny precedens:
"Panie Władzo, no i co z tego, że złapaliście mnie przy 120 km/h skoro moja
średnia prędkość nie przekroczyła 50 km/h" :P
--
Marcin
-
Re: Zbyt głośny szynobus | Mateo <mateo...
Tomasz Radko napisał(a):
> Ale po drugie, metodologia badania poziomu hałasu jest zabójcza.
> Najwyraźniej jeżeli nocą co godzina puszczę na full przez dwie minuty
> free jazz, to sąsiedzi mogą mi naskoczyć, norm nie przekroczę. Kretynizm.
ale co Ci nie pasuje w metodologi pomiaru?
jesli usrednione wyniki przekraczaja norme o 4,5dB (1,5 raza glosniej
niz norma)
czy 7,5 dB - ponad 2 razy glosniej niz norma znaczy ze jest baaardzo glosno
--
Mateo
-
Re: Zbyt głośny szynobus | Tomasz Radko <trad...
Użytkownik Mateo napisał:
> Tomasz Radko napisał(a):
>
>> Ale po drugie, metodologia badania poziomu hałasu jest zabójcza.
>> Najwyraźniej jeżeli nocą co godzina puszczę na full przez dwie minuty
>> free jazz, to sąsiedzi mogą mi naskoczyć, norm nie przekroczę. Kretynizm.
>
>
> ale co Ci nie pasuje w metodologi pomiaru?
Ano to, że skracając czas/częstotliwość "ryczenia" można zejść poniżej
normy.
pzdr
TRAd