Rynek Deweloperski / Historie jak z PRL – u

    2008-09-16 11:28:19Historie jak z PRL – u
    Nowe mieszkania oddawane do użytku kryją w sobie różne, zazwyczaj nieciekawe, niespodzianki. Klienci skarżą się, że w nowych „apartamentach” zamiast prostych ścian mają krzywiznę, okna się nie domykają, woda zalewa piwnice i parkingi, a w dodatku budowlańcy pozostawiają po sobie prezenty takie jak np. butelki po wódce wmontowane w ścianę zamiast ocieplenia – informuje Polska Dziennik Łódzki.

    „Wszystkie ściany były krzywe, zamiast obiecanych przez dewelopera gładzi był obdrapany tynk, w miejscu przewidzianym w planach budowlanych na pralkę, wychodziły rury do umywalki i na odwrót, do dziś jest niesprawna wentylacja i kaloryfery, podejrzewam, że blok jest źle docieplony” – wylicza, cytowany przez dziennik, Paweł Jagodziński. Czy klienci, którzy zostali oszukani przez deweloperów są chronieni prawem? Urszula Krysztoforska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Łodzi twierdzi, że takie sprawy należy rozwiązywać sądownie. Proces z deweloperem będzie ciągnął się latami, a nabywca feralnego mieszkania i tak będzie musiał naprawiać fuszerki płacąc z własnej ręki.

    16.09.2008

    Agnieszka Kohden



Zobacz również

Tagi

Komentarze

Komentarz:  
Pole wymagane
Autor:  
Pole wymagane
    Podaj dziewiąty znak kodu   B98wEP9t1i: